Patrole policji wrócą w poniedziałek do szkół. Będą obecne do odwołania
Patrole policji wrócą w poniedziałek do szkół - poinformowała w sobotę PAP podkom. Iwona Kijowska z Zespołu Prasowego Komendy Głównej Policji. Jak informowała w sobotę policja, w związku z aktami przemocy, do których doszło na terenie szkół, dotychczas skontrolowanych zostało blisko 50 tys. placówek, zatrzymano 76 osób.
"Będą tam, dopóki będzie taka potrzeba"
W ostatnich dniach na Mazowszu doszło do dwóch aktów przemocy w szkołach. Z tego powodu w piątek mazowieckie szkoły i przedszkola zostały objęte dodatkowym monitoringiem przez policję wspieraną przez straże miejskie.
W czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach (woj. mazowieckie) 15-latek zaatakował trzy osoby, w tym 37-letnią pracownicę placówki, która zmarła. Dzień wcześniej w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób, w tym pięcioro uczniów i dwoje nauczycieli. Miał również plecak z materiałem wybuchowym domowej roboty.
Policjanci udaremnili też prawdopodobny atak w szkole w Sierpcu. Zatrzymany 17-latek, który groził, że „zrobi coś złego”, usłyszał zarzuty i został aresztowany na dwa miesiące.
W piątek 24 tys. policjantów wspieranych przez straże miejskie monitorowało szkoły i ich otoczenie. Z kolei CBZC we współpracy z ABW monitorowało sytuację w internecie.
Kijowska przekazała, że patrole policji wrócą w poniedziałek do szkół i będą tam obecne do odwołania. - Nie mamy wyznaczonego konkretnego okresu, w jakim patrole będą obecne w szkołach. Będą tam, dopóki będzie taka potrzeba — stwierdziła.
Poinformowała, że funkcjonariusze będą pełnić służbę wokół placówek w patrolach pieszych i zmotoryzowanych. Będą również wchodzić na teren placówek, kontaktować się z pracownikami i z dyrekcją. - Policjanci będą mogli dokonywać kontroli plecaków, jeżeli uznają to za stosowne — na przykład, jeśli uznają, że dana osoba sprawia wrażenie, że coś jest nie w porządku bądź będą podejrzewać, że ma w plecaku jakiś niebezpieczny przedmiot — wyjaśniła.
Kijowska zaznaczyła, że funkcjonariusze przeprowadzą rozmowy na temat ostatnich wydarzeń. Będą m.in. przypominać o konsekwencjach prawnych takich zachowań. - Niestety młodzież jest zazwyczaj nieświadoma konsekwencji swoich działań i myśli, że zamieszczenie w internecie gróźb jest formą żartu. Pogadanki mają na celu uświadomienie im, że tak nie jest — stwierdziła.
Źródło: Republika, PAP, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X