Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
16:56 NFOŚiGW rekomenduje do dofinansowania 170 przedsięwzięć, w ramach których powstaną 843 ogólnodostępne stacje ładowania dla zeroemisyjnego transportu ciężkiego. Łączna moc infrastruktury przekroczy 600 MW
16:07 Włochy: 12 lat więzienia dla b. szefa spółki zarządzającej autostradami za katastrofę mostu w Genui
15:18 Kolejne przechwycenia rosyjskich samolotów nad Bałtykiem; polskie samoloty przechwyciły dwa myśliwce Su-30, a następnie rozpoznawczy Ił-20
15:10 Ukraina: Parlament powołał nowy rząd z premierem Serhijem Koreckim
14:44 Indie kandydujące do organizacji letnich igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich w 2036 roku otrzymały oficjalne wsparcie gospodarza edycji 2032, Australii
14:20 W sieci krążą informacje, według których Policja miałaby rozważać zatrudnianie obcokrajowców. Komenda Główna Policji zdementowała te doniesienia
12:16 Wszystkie nadmorskie kąpieliska są w czwartek dostępne dla plażowiczów
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busko-Zdrój zaprasza na wystawę pt. "Niedokończone Msze Wołyńskie" , w sanktuarium św. brata Alberta w Busku-Zdroju od 12 lipca do końca miesiąca
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Warszawa zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 16 lipca, godz. 18:00 Stowarzyszenie Wolnego Słow ul. Marszałkowska 7, Warszawa
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na koncert Pawła Piekarczyka 17 lipca, godz. 18:00 Muzeum w Ratuszu, Plac Jana Pawła II 1 Świebodzin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Susz zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich - 18 lipca, godz. 16:00 salka katechetyczna przy parafii pw. św. Rozalii, ul. Słowiańska 1, Susz
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Miechów zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim, byłym Premierem, Wiceprezesem PiS. 21 lipca, godz. 18:00 Ulina Wielka 31, 32-075 Ulina Wielka (Gmina Gołcza)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Olsztyn zaprasza na spotkanie z posłem Januszem Cieszyńskim - 22 lipca, godz. 18:30, Centrum św. Jakuba - Dom Pielgrzyma, Sala im. Bł. ks. Jerzego Popiełuszki, ul. S. Pieniężnego 2A, Olsztyn
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na spotkanie z Adamem Borowskim, kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich - 23 lipca, godz. 19:00, Sala spotkań przy Parafii Św. Bonifacego, ul. E. Plater 9, Zgorzelec
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toruń zaprasza na spotkanie z byłym szefem MON Antonim Macierewiczem oraz poseł Joanną Borowiak - 25 lipca, godz. 15:00, Kaplica szkolna przy parafii św. Józefa, ul. św. Józefa 23/3, Toruń
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej ,,Drzewica"" zaprasza na spotkanie z byłym Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem w dniu 26 lipca (niedziela) o godz. 18.00 w Hotel Restauracja Zamkowa ul. Plac Wolności 32, Drzewica

Parowski o "Wołyniu": Ilu swoich trzeba zabić, żeby reszta musiała to robić?

Źródło: Telewizja Republika

Dominika Figurska i Mateusz Maranowski w programie „Polska na dzień dobry – weekend” rozmawiali z Aleksandrem Szychtem i Maciejem Parowskim o najnowszym, głośnym filmie Wojciecha Smarzowskiego „Wołyń”.

Reżyser filmu „Wołyń”, Wojciech Smarzowski o swoim filmie mówił, że nie sądzi, by był on w Polsce odbierany przeciw Ukraińcom, tylko przeciwko nacjonalizmowi. Film pokazuje do czego zdolny jest człowiek wyposażony w pewną ideologię i w przyzwolenie na zabijanie. „W tym filmie chodzi o pamięć, a nie o zemstę.” – podkreślał twórca.

Aleksander Szycht, publicysta portalu prawy.pl twierdzi, że film „Wołyń”, na relacje polsko-ukraińskie, może wpłynąć tylko pozytywnie.

– Ten film jest zrobiony bardzo dokładnie. Widać niezwykle precyzyjne konsultacje z historykami. To nie jest dzieło pokroju „Pokłosia”, które jest jakąś wizją artystyczną i tak było bronione. Chociaż wydaje mi się, że taki PR próbują robić „Wołyniowi” nacjonaliści ukraińscy – mówi Szycht – Nazwiska bohaterów zostały oczywiście pozmieniane, ale jeżeli chodzi o świat przedstawiony, to jest to film niemalże „dokumentalny”. Z wyjątkiem kilku rzeczy, do których można się jednak przyczepić.

"Możliwości odwetowe Polaków były marginalne"

– Jak na paradoks, to wszelkie rzeczy, które są moim zdaniem nie do końca zgodne z historią, są po stronie pokazania polskiego odwetu. Dlatego, że proporcje tego odwetu są nie takie, jak były na całym terenie, na którym mordowano, czyli nie tylko na Wołyniu, ale w pozostałych trzech województwach. Nie pamiętam już, jaka to była proporcja, czy 1 polski odwet na 3 napady UPA, czy nieco inna. Na pewno w filmie te proporcje są nie takie jak trzeba. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że akcja rozgrywa się na Wołyniu, na którym przed wojną było 16% Polaków, później były wywózki sowieckie, następnie wywózki na roboty do Niemiec, a kolejno ta fala mordów kilkudziesięciu tysięcy, na samym tylko Wołyniu. Tutaj tym bardziej możliwości odwetowe Polaków były marginalne – tłumaczy publicysta portalu prawy.pl.

– Drugi mankament jest taki, że ten odwet jest niereprezentatywny, dlatego, że badacze nie spotkali się z tego rodzaju aktem zemsty. Zazwyczaj odwety Polaków nie były aż tak okrutne – dodaje Sztych.

"Nienawiść zatruła krew pobratymców"

Maciej Parowski, publicysta i filmoznawca „Gazety Polskiej” przyznaje, że jest bardzo poruszony tym filmem.

– Reżyser postawił nam przed oczami bardzo ponurą historię. Może rzeczywiście przesadził w pokazywaniu zemsty, ale to trzeba było pokazać, żeby uświadomić sobie, że nienawiść wciąga w swój wir coraz więcej osób. Bałem się, że to będzie taka sienkiewiczowska historia: bogaty Polak odebrał biednemu Ukraińcowi dziewczynę i się potoczyło. Troje głównych bohaterów: chłopak, dziewczyna i Maciej zachowują się w jakiś sposób przyzwoicie. Oni nie są punktem wyjścia dla tego wiru, tylko ten wir ich ogarnia. – mówi o swoich spostrzeżeniach Parowski i dodaje: – Podobało mi się też to, że strasznie mało środków potrzebowali Maciej i Zofia, żeby udawać Ukraińców. Wystarczyła chusta, tak wiele ich łączy! Tak mało trzeba zrobić, żeby jedni przypominali drugich. Jak powiedział Sienkiewicz „nienawiść zatruła krew pobratymców”.

"Tymi ludźmi zawładnął jakiś amok"

Również Parowski uważa, że „Wołyń” nie jest filmem, który dzieli, lecz filmem, który pokazuje, że „tymi ludźmi zawładnął jakiś amok, im ktoś wstrzyknął w żyły jakieś historyczne szaleństwo”.

Aleksander Szycht zwrócił uwagę na to, że mimo wielkich walorów sztuki i tego, że ten film jest zrobiony z artyzmem, nie znaczy, że odbiega daleko od historii. Zdaniem publicysty, który od kilkunastu lat zajmuje się mordem wołyńskim, „tkwi on korzeniami w źródłach”.

– Ciarki przechodzą, co trzeba z ludźmi zrobić, żeby się tak zachowywali. Jaki typ mechanizmu społecznej wściekłości trzeba uruchomić? Ilu swoich trzeba zabić, żeby reszta musiała to robić? – pyta Parowski i dodaje: – W tym filmie jest parę wspaniałych scen z przytomnymi Ukraińcami i Polakami, których ta fala niesie i niszczy. Tam brat musi zabić brata, żeby ocalić żonę, która jest Polką.

Telewizja Republika