Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
15:11 Z rosyjskiej niewoli uwolniono 160 ukraińskich żołnierzy, którzy przebywali tam od 2022 r. - przekazał w piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski
14:36 P.o. prezydenta Wenezueli: co najmniej 589 osób zginęło w środowych trzęsieniach ziemi, ponad 2980 zostało rannych
14:19 Węgry: Minister spraw zagranicznych odwołała 37 szefów misji dyplomatycznych
13:57 Prokuratura: napastnik ze szpitala w Jastrzębiu-Zdroju nie przyznał się do winy
13:24 Lublin: Cztery osoby oskarżone o wyłudzenie 5 mln zł metodą na pracownika banku
13:11 Polska: W związku z upałami Państwowa Inspekcja Pracy uruchomiła infolinię
12:58 IMGW: Najbliższe dni będą upalne, temperatura na zachodzie osiągnie do 38 st. C
12:10 Polska: Od soboty do poniedziałku ceny maksymalne paliw będą wyższe niż w piątek
11:56 Niemcy: sprawca zamachu na jarmark w Magdeburgu skazany na dożywocie
11:28 Włochy: Alarm z powodu upałów w 18 miastach, coraz więcej zgłoszeń na pogotowie
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Białymstoku zaprasza 26 czerwca na wydarzenie dla uczniów. Osoby, które okażą świadectwo z biało-czerwonym paskiem, otrzymają od organizatorów darmowe lody. Aleja Bluesa, Białystok
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Bartoszycach zaprasza na spotkanie z mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 26 czerwca o godz. 19:00 w „Przystanku” przy Placu Dworcowym 1 w Bartoszycach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Nowy Targ zaprasza na spotkanie z Jakubem Maciejewskim, dziennikarzem TV Republika 28 czerwca, godz. 16:00 Restauracja "Kaprys" ul. Sokoła 3, Nowy Targ
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Czarnem zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Michałem Kowalskim, 29 czerwca 2026 r., godz. 17.00, ul. Kolejowa 7, Sala Dworca PKP, Czersk
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wołomin i Stowarzyszenie „Nowy Wołomin” zapraszają na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem z Wolnych Republikanów i Adamem Borowskim, działaczem opozycji. 1 lipca, g. 18:00, Sala Bankietowa Cechu Rzemiosł, Moniuszki 11/1, Wołomin
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Gorzów Wielkopolski zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 30 czerwca, godz. 19:00 Wieczernik, ul. Biskupa Wilhelma Pluty 7, Gorzów Wielkopolski
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Elblągu zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą oraz mec. Andrzejem Śliwką, Posłem na Sejm RP. Spotkanie odbędzie się 29 czerwca o godz. 18:00 w Domu Rektora przy Bulwarze Zygmunta Augusta 12 w Elblągu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z posłem Krzysztofem Lipcem, 1 lipca, godz. 17:00, Dom Kultury „Sabat”, ul. Jeziorańskiego 73, Kielce

Parowski o "Wołyniu": Ilu swoich trzeba zabić, żeby reszta musiała to robić?

Źródło: Telewizja Republika

Dominika Figurska i Mateusz Maranowski w programie „Polska na dzień dobry – weekend” rozmawiali z Aleksandrem Szychtem i Maciejem Parowskim o najnowszym, głośnym filmie Wojciecha Smarzowskiego „Wołyń”.

Reżyser filmu „Wołyń”, Wojciech Smarzowski o swoim filmie mówił, że nie sądzi, by był on w Polsce odbierany przeciw Ukraińcom, tylko przeciwko nacjonalizmowi. Film pokazuje do czego zdolny jest człowiek wyposażony w pewną ideologię i w przyzwolenie na zabijanie. „W tym filmie chodzi o pamięć, a nie o zemstę.” – podkreślał twórca.

Aleksander Szycht, publicysta portalu prawy.pl twierdzi, że film „Wołyń”, na relacje polsko-ukraińskie, może wpłynąć tylko pozytywnie.

– Ten film jest zrobiony bardzo dokładnie. Widać niezwykle precyzyjne konsultacje z historykami. To nie jest dzieło pokroju „Pokłosia”, które jest jakąś wizją artystyczną i tak było bronione. Chociaż wydaje mi się, że taki PR próbują robić „Wołyniowi” nacjonaliści ukraińscy – mówi Szycht – Nazwiska bohaterów zostały oczywiście pozmieniane, ale jeżeli chodzi o świat przedstawiony, to jest to film niemalże „dokumentalny”. Z wyjątkiem kilku rzeczy, do których można się jednak przyczepić.

"Możliwości odwetowe Polaków były marginalne"

– Jak na paradoks, to wszelkie rzeczy, które są moim zdaniem nie do końca zgodne z historią, są po stronie pokazania polskiego odwetu. Dlatego, że proporcje tego odwetu są nie takie, jak były na całym terenie, na którym mordowano, czyli nie tylko na Wołyniu, ale w pozostałych trzech województwach. Nie pamiętam już, jaka to była proporcja, czy 1 polski odwet na 3 napady UPA, czy nieco inna. Na pewno w filmie te proporcje są nie takie jak trzeba. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że akcja rozgrywa się na Wołyniu, na którym przed wojną było 16% Polaków, później były wywózki sowieckie, następnie wywózki na roboty do Niemiec, a kolejno ta fala mordów kilkudziesięciu tysięcy, na samym tylko Wołyniu. Tutaj tym bardziej możliwości odwetowe Polaków były marginalne – tłumaczy publicysta portalu prawy.pl.

– Drugi mankament jest taki, że ten odwet jest niereprezentatywny, dlatego, że badacze nie spotkali się z tego rodzaju aktem zemsty. Zazwyczaj odwety Polaków nie były aż tak okrutne – dodaje Sztych.

"Nienawiść zatruła krew pobratymców"

Maciej Parowski, publicysta i filmoznawca „Gazety Polskiej” przyznaje, że jest bardzo poruszony tym filmem.

– Reżyser postawił nam przed oczami bardzo ponurą historię. Może rzeczywiście przesadził w pokazywaniu zemsty, ale to trzeba było pokazać, żeby uświadomić sobie, że nienawiść wciąga w swój wir coraz więcej osób. Bałem się, że to będzie taka sienkiewiczowska historia: bogaty Polak odebrał biednemu Ukraińcowi dziewczynę i się potoczyło. Troje głównych bohaterów: chłopak, dziewczyna i Maciej zachowują się w jakiś sposób przyzwoicie. Oni nie są punktem wyjścia dla tego wiru, tylko ten wir ich ogarnia. – mówi o swoich spostrzeżeniach Parowski i dodaje: – Podobało mi się też to, że strasznie mało środków potrzebowali Maciej i Zofia, żeby udawać Ukraińców. Wystarczyła chusta, tak wiele ich łączy! Tak mało trzeba zrobić, żeby jedni przypominali drugich. Jak powiedział Sienkiewicz „nienawiść zatruła krew pobratymców”.

"Tymi ludźmi zawładnął jakiś amok"

Również Parowski uważa, że „Wołyń” nie jest filmem, który dzieli, lecz filmem, który pokazuje, że „tymi ludźmi zawładnął jakiś amok, im ktoś wstrzyknął w żyły jakieś historyczne szaleństwo”.

Aleksander Szycht zwrócił uwagę na to, że mimo wielkich walorów sztuki i tego, że ten film jest zrobiony z artyzmem, nie znaczy, że odbiega daleko od historii. Zdaniem publicysty, który od kilkunastu lat zajmuje się mordem wołyńskim, „tkwi on korzeniami w źródłach”.

– Ciarki przechodzą, co trzeba z ludźmi zrobić, żeby się tak zachowywali. Jaki typ mechanizmu społecznej wściekłości trzeba uruchomić? Ilu swoich trzeba zabić, żeby reszta musiała to robić? – pyta Parowski i dodaje: – W tym filmie jest parę wspaniałych scen z przytomnymi Ukraińcami i Polakami, których ta fala niesie i niszczy. Tam brat musi zabić brata, żeby ocalić żonę, która jest Polką.

Telewizja Republika