Nowy sondaż to poważne ostrzeżenie dla Tuska. Prawica może przejąć władzę!
Najnowsze badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski przynosi niepokojące informacje dla Donalda Tuska. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się obecnie, partie tworzące koalicję rządzącą mogłyby stracić większość w Sejmie. Co więcej, nawet wystawienie jednej wspólnej listy nie gwarantowałoby premierowi utrzymania władzy. Symulacja pokazuje, że prawica mogłaby zdobyć od 232 do 243 mandatów.
Koalicja Tuska bez większości. Tak wyglądałby nowy Sejm
Wyniki najnowszego sondażu wskazują na poważne problemy ugrupowań tworzących obecny rząd. Chociaż Koalicja Obywatelska pozostaje najsilniejszą partią, jej koalicjanci uzyskują poparcie, które nie pozwala im na samodzielne przekroczenie progu wyborczego. W wariancie zakładającym oddzielny start wszystkich ugrupowań KO może liczyć na 29,7 proc. głosów. Polskie Stronnictwo Ludowe uzyskuje zaledwie 4,4 proc., natomiast Polska 2050 jedynie 0,4 proc. Oznacza to, że oba ugrupowania znalazłyby się poza Sejmem, a głosy oddane na nie nie przełożyłyby się na mandaty.
Według symulacji przygotowanej na podstawie badania Koalicja Obywatelska zdobyłaby 187 mandatów, a Lewica 30. Łącznie obecny obóz rządzący dysponowałby więc 217 miejscami w Sejmie, czyli zabrakłoby mu 14 mandatów do większości. Zdecydowanie korzystniej wyglądałaby sytuacja ugrupowań prawicowych. Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby 99 mandatów, Konfederacja 72, Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna 49, a Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego 23.
Łącznie oznaczałoby to 243 mandaty dla czterech ugrupowań prawicowych, a więc większość pozwalającą na utworzenie rządu, gdyby zdecydowały się na współpracę.
Jedna lista nie wystarczy? Kolejny problem premiera
Wobec słabych notowań mniejszych ugrupowań koalicyjnych coraz większego znaczenia nabiera pomysł wspólnego startu Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Polski 2050. Sondaż sprawdził również taki scenariusz. Gdyby wszystkie cztery partie wystartowały pod wspólnym szyldem Koalicji 15 października, mogłyby uzyskać 39,4 proc. głosów. To dałoby im pierwsze miejsce w wyborach, ale niekoniecznie większość parlamentarną.
Według symulacji wspólna lista zdobyłaby 228 mandatów. Tymczasem PiS mogłoby liczyć na 103 miejsca, Konfederacja na 67, Konfederacja Korony Polskiej na 48, a Rozwój Plus na 14. W rezultacie ugrupowania prawicowe uzyskałyby łącznie 232 mandaty, czyli minimalną większość w 460-osobowym Sejmie.
Różnica między obydwoma blokami wynosiłaby zaledwie cztery mandaty.
Trzeba jednak zaznaczyć, że autorzy analizy wskazują na błąd szacowania podziału mandatów wynoszący zazwyczaj od trzech do pięciu miejsc. Tak niewielka przewaga nie przesądza więc o ostatecznym wyniku przyszłych wyborów.
Szczególnie interesujące są wyniki dotyczące zachowania wyborców poszczególnych partii w przypadku utworzenia wspólnej listy. Z badania wynika, że taki scenariusz poparliby wszyscy ankietowani wyborcy Koalicji Obywatelskiej oraz 91 proc. sympatyków Lewicy. Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się w przypadku Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Pozostali mogliby przenieść swoje głosy na ugrupowania prawicowe. Aż 21 proc. elektoratu ludowców wskazało Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego, 19 proc. Konfederację, a 5 proc. Prawo i Sprawiedliwość. To oznacza, że wspólny start z Koalicją Obywatelską mógłby doprowadzić do odpływu znacznej części wyborców PSL. Co więcej, łączne poparcie czterech ugrupowań przy ich samodzielnym starcie wynosi 41,8 proc. Tymczasem wspólna lista uzyskuje 39,4 proc. Zjednoczenie oznaczałoby zatem spadek poparcia o 2,4 pkt proc., choć jednocześnie pozwoliłoby zdobyć więcej mandatów dzięki korzystniejszemu przeliczeniu głosów.
Wyniki badania pokazują również, że wspólna lista nie stanowi szczególnie atrakcyjnej propozycji dla osób, które nie zdecydowały jeszcze, na kogo zagłosują. Spośród niezdecydowanych wyborców zaledwie 5 proc. zadeklarowało, że w przypadku wspólnego startu poparłoby Koalicję 15 października. Dla porównania 6 proc. wskazało Konfederację, a 7 proc. Partię Razem. Aż 77 proc. tej grupy nadal nie potrafiło określić swoich preferencji. Wyniki te sugerują, że zjednoczenie ugrupowań rządzących nie musi przełożyć się na znaczące pozyskanie nowych wyborców.
Źródło: Republika, wp.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Nowy sondaż to poważne ostrzeżenie dla Tuska. Prawica może przejąć władzę!
Awans Hurkacza po trzysetowym boju w Bazylei
Złoty najsłabszy wobec euro od trzech lat! W nagrodę Domański zostanie wicepremierem