Niemcy odmawiają pieniędzy polskim ofiarom wojny? Fiasko rozmów rządu Tuska z Berlinem
W niemieckim projekcie budżetu na 2027 rok nie znalazły się środki na wsparcie Polaków, którzy przeżyli zbrodnie III Rzeszy. Mimo wcześniejszych deklaracji Berlina i rozmów prowadzonych przez rząd Donalda Tuska nie zapadły konkretne decyzje dotyczące wypłat. Tymczasem liczba żyjących ofiar niemieckiej okupacji dramatycznie maleje.
Berlin nie przewiduje pieniędzy dla Polaków
Niemiecki rząd nie uwzględnił w projekcie budżetu federalnego na 2027 rok funduszy przeznaczonych na pomoc dla żyjących polskich ofiar II wojny światowej. Jak informuje „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, na którego ustalenia powołuje się również RMF FM, szanse na wprowadzenie odpowiednich zmian podczas prac parlamentarnych są niewielkie.
To kolejny sygnał, że wcześniejsze zapowiedzi niemieckich władz dotyczące wsparcia poszkodowanych Polaków nie przekładają się na konkretne działania.
Jeszcze na przełomie września i października szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul deklarował, że Berlin przeanalizuje możliwości udzielenia pomocy osobom, które przeżyły niemiecką okupację. Podobne zapewnienia pojawiały się jednak już wcześniej.
Niemcy konsekwentnie utrzymują również, że kwestia reparacji wojennych została prawnie i politycznie zamknięta.
Ofiary niemieckich zbrodni nie mają czasu na kolejne obietnice
Problem dotyczy dziesiątek tysięcy Polaków, którzy doświadczyli niemieckiego terroru podczas II wojny światowej. Wśród potencjalnych beneficjentów pomocy znajdują się byli więźniowie obozów koncentracyjnych, osoby deportowane do pracy przymusowej, byli więźniowie gett oraz uczestnicy powstań.
Według danych przedstawionych przez Jakuba Dekę, przewodniczącego Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, pod koniec 2025 roku żyło jeszcze około 50 tys. osób, które przetrwały niemiecką okupację. W październiku 2026 roku ich liczba spadła do niewiele ponad 40 tys.
Oznacza to, że z każdym kolejnym miesiącem maleje grono osób, które mogłyby otrzymać finansowe wsparcie.
– Dzisiaj nie chodzi o roszczenia. Ci ludzie widzą w nas organizację pomocową, ponieważ trudno im wyżyć z niskich emerytur – podkreślił Jakub Deka w rozmowie z „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Według szacunków dziennikarza „Die Welt” Philippa Fritza ewentualny program świadczeń lub dodatków emerytalnych mógłby objąć od 30 do 50 tys. osób.
Tusk zapowiadał pomoc. Niemcy nadal nie płacą
Brak środków w niemieckim budżecie stawia pod znakiem zapytania skuteczność dotychczasowych rozmów polskiego rządu z Berlinem. Podczas polsko-niemieckich konsultacji międzyrządowych w grudniu 2025 roku premier Donald Tusk zapowiadał, że w przypadku braku szybkiej decyzji ze strony Niemiec polskie władze rozważą sfinansowanie pomocy dla ofiar z własnych środków. Takie rozwiązanie oznaczałoby jednak, że ciężar finansowego wsparcia osób poszkodowanych przez niemieckiego okupanta spadłby na polski budżet, a nie na państwo odpowiedzialne za zbrodnie.
Wcześniej, jeszcze za rządów kanclerza Olafa Scholza, pojawiały się informacje o możliwości przeznaczenia na ten cel 200 mln euro. Ostatecznie nie doprowadziło to do uruchomienia wypłat.
W czerwcu Sejm przyjął również uchwałę, w której wskazano na konieczność realizacji przez Niemcy zobowiązań wobec Polski oraz pilnego wsparcia żyjących ofiar niemieckich zbrodni. Za dokumentem opowiedziało się 235 posłów.
Źródło: Republika, www.faz.net
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Córka Jana Borysewicza znów zabrała głos. „Nie spodziewałam się”
Niemcy odmawiają pieniędzy polskim ofiarom wojny? Fiasko rozmów rządu Tuska z Berlinem
Kraje unijne wciąż uzależnione od gazu z Rosji. Ogromna suma zysku dla Kremla