Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
22:07 Jesteśmy bardzo blisko osiągnięcia sukcesu dotyczącego utworzenia stałej bazy wojskowej USA w Polsce — oświadczył w czwartek w Waszyngtonie europoseł PiS Patryk Jaki
21:10 W Belwederze odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa i Obronności przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej. Obrady prowadził Przewodniczący Rady prof. Sławomir Cenckiewicz
20:15 Wiza jest niezależna od dokumentu, na który jest wydana, upoważnia, aby poruszać się w ramach np. USA, niezależnie od tego, czy dokument jest w tym momencie ważny - podkreślił b. szef MS Zbigniew Ziobro
19:20 Ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow zwrócił się do ok. 40 państw partnerskich o niezwłoczne przekazanie Ukrainie pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot z istniejących zapasów
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie Informujemy, że powstał 566. Klub „Gazety Polskiej” w Łazach (woj. śląskie)
Wydarzenie Informujemy, że reaktywował się Klub „Gazety Polskiej” Białystok (woj. podlaskie)
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Międzyrzecz zaprasza na prelekcje prof. Grzegorza Kucharczyka (PAN) "Stosunki polsko - niemieckie po upadku berlinskiego muru". 4 lipca 2026 r. , godz. 15:00, Muzeum w Międzyrzeczu
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Chełm zaprasza na spotkanie z Krzysztofem Krzywińskim, prezesem Stowarzyszenia Kresy – Pamięć i Przyszłość, 10 lipca, godz. 17:00, Sanktuarium N.M.P w Chełmie, Wieczernik, ul. Lubelska 2
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Hajnówka zaprasza na spotkanie z dr. Markiem Wochem, Bezpartyjni Samorządowcy, 10 lipca, godz. 17:00, Akademia Przyrody, ul. Parkowa 8, Hajnówka
Wydarzenia dnia Klub „Gazety Polskiej” w Ostródzie zaprasza na spotkanie z posłem na Sejm RP Andrzejem Śliwką, 7 lipca, godz. 18:00, ul. Jagiełły 12, Hotel Elektor w Morągu

Morawiecki: Państwa nie mogą być "karane za swoje sukcesy

Źródło: pap

Przy podziale budżetu UE państwa nie mogą być karane za swoje sukcesy - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki. Według niego instrumenty odbudowy Europy po kryzysie powinny uwzględnić poziom rozwoju i potrzeby poszczególnych krajów i być sprawiedliwe.

Premier został zapytany na wspólnej konferencji szefów rządów państw V4 o budżet unijny, przewidziany na czas odbudowy wspólnoty po epidemii koronawirusa. Morawiecki przypomniał, że budżet przeznaczony na obudowę po pandemii - w ramach Europejskiego Instrumentu na rzecz Odbudowy - "zarysowany" przez Komisję Europejska to 750 mld euro. -To dobry punkt wyjścia do dużych projektów w Europie, żeby odbudować jej gospodarkę - ocenił Morawiecki.

Zaznaczył, że przywódcy V4 podkreślają potrzebę "elastyczności" przy podziale tego budżetu. - Jeden rozmiar buta nie pasuje każdemu. Jedni potrzebują bardziej walki z bezrobociem, to kraje południa Europy i na to kładą swój nacisk, a drudzy na rozwój infrastruktury - stwierdził szef polskiego rządu. Zwrócił uwagę na różnice między krajami UE.  - Hiszpania i Portugalia przystąpiły do UE w 1986 r. Polska osiemnaście lat później. Dlatego trzeba brać pod uwagę różnice infrastruktury drogowej, kolejowej - powiedział.

- Musimy mieć środki na fundusze budowy dróg, kolei, mostów, całej infrastruktury energetycznej, internetowej - to jest dla nas ważne, cyfrowa gospodarka - na to chcemy postawić. I dlatego te mechanizmy elastyczności, to jest bardzo ważna kwestia - stwierdził.

Mówiąc o sprawiedliwym podziale środków unijnych pomiędzy państwa członkowskie, premier podkreślił, że państwa nie mogą być "karane za swoje sukcesy". Wyjaśnił, że chodzi mu o sytuację epidemiczną w Polsce i pozostałych państwach Grupy Wyszehradzkiej. Ocenił, że w tych państwach COVID-19 jest "pod kontrolą", a gospodarki są uruchomione, o czym świadczą czerwcowe wskaźniki aktywności gospodarczej. - Wszytko tutaj wraca na właściwe tory - zapewnił.

Przypomniał jednak, że państwa V4 mają swoje cele związane z wyjściem z kryzysu. - Chcemy odbudować międzynarodowy handel, wzmocnić usługi na jednolitym rynku europejskim. (...) Zgadzamy się z tym, żeby mechanizmy wieloletnich ram finansowych, ale także tego instrumentu odbudowy Europy uwzględniały różnice, poziom rozwoju, potrzeby poszczególnych krajów i żeby były sprawiedliwe z tego punktu widzenia - podkreślił.

Zapewnił, że za dwa tygodnie, podczas negocjacji unijnych, państwa V4 przedstawią "w sposób spójny" swoje stanowisko. - Mamy za sobą siłę czterech krajów w Europie, które nie tylko się najszybciej rozwijają (...), ale też uratowały swoje miejsca pracy - stwierdził. Przypomniał przy tej okazji, że najniższe bezrobocie w Europie mają obecnie Czechy, a Polska jest na drugim miejscu.

- Nasza obrona gospodarki okazała się skuteczna. Teraz myślimy o przyszłości, jak w tym nowym świecie tworzyć nowe rozwiązania, które pozwolą Grupie Wyszehradzkiej wejść jeszcze mocniej do rdzenia UE, jeszcze więcej decydować i jeszcze bardziej się rozwijać w ramach całej Europy - podkreślił.

Przedstawiona pod koniec maja propozycja budżetu UE na lata 2021-2027 wraz ze środkami na ożywienie gospodarcze po załamaniu wywołanym pandemią została dobrze przyjęta przez Warszawę. Przewidywała ona, że z planowanych 750 mld euro dodatkowych środków na odbudowę nad Wisłę miałoby trafić około 64 mld euro.

Według nieoficjalnych informacji, podanych przez media w czwartek, po konsultacjach ze stolicami UE szef Rady Europejskiej Charles Michel chce utrzymać propozycję, by UE przeznaczyła na odbudowę po koronakryzysie 750 mld euro. Chce natomiast zmienić klucz rozdziału tych środków, tak żeby około 70 proc. z 750 mld euro było podzielone tak, jak chciała tego Komisja Europejska, a 30 proc. tej kwoty było rozdzielone z uwzględnieniem spadku PKB w krajach członkowskich w 2020 i 2021 r.

W efekcie do Polski może trafić mniej środków, bo z prognoz KE wynika, że spadek PKB przez koronakryzys nad Wisłą ma być sporo mniejszy niż w krajach południa Europy. Wieloletni budżet UE na lata 2021-2027 oraz Instrument Odbudowy będą także przedmiotem specjalnego spotkania Rady Europejskiej w dniach 17-18 lipca br.

PAP