MZ: na porodówce w Lesku rodzić nie można. Tusk celowo wprowadził w błąd?
Donald Tusk w piątek gościł w zaprzyjaźnionej telewizji TVN24. Odpowiadał na pytania młodych. W pewnym momencie jedna z kobiet zapytała o zamykane porodówki. Szef rządu zapytał o miejsce, gdzie nie ma porodówki i kobiety muszą dojeżdżać na poród. Usłyszał, że takim miejscem jest Lesko.
Tusk odparł, że ta porodówka zamknięta nie jest. Premier wprowadził widzów w błąd, bo w placówce nie funkcjonuje oddział, na którym można w sposób zaplanowany urodzić. To, że Tusk nie powiedział prawdy zauważyło wiele mediów, a także internauci na swoich profilach społecznościowych.
W sobotę o komentarz do sprawy stacja TVN24 poprosiła rzecznika rządu Adama Szłapkę. Ten odpowiedział, że porodówka w Lesku od pewnego czasu nie funkcjonuje, bo przeprowadzany jest w niej remont.
Do sprawy w sobotni wieczór na platformie X odniosło się Ministerstwo Zdrowia.
Od 1 lipca 2025 r. do 31 grudnia 2025 r. funkcjonowanie oddziału było zawieszone na wniosek dyrektora placówki. Zawieszenie działalności oddziału wynikało z niemożności zapewnienia kadr medycznych (lekarzy) oraz przedłużającego się remontu
Zawieszenie zostało zgłoszone do Wojewody Podkarpackiego. Zgodnie z przepisami zawieszenie działalności oddziału nie może trwać dłużej niż pół roku
W związku z brakiem możliwości podjęcia działalności oddziału dyrektor szpitala zwrócił się do Podkarpackiego Oddziału NFZ o zakończenie umowy z Funduszem w części dotyczącej oddziału ginekologiczno – położniczego. Umowa ta została rozwiązana z dniem 31 grudnia 2025 r. - czytamy w komunikacie resortu zdrowia.
Prawda jest zatem taka, że w miejscowości od dłuższego czasu de facto nie ma działającej porodówki. Placówka sama, na własny koszt, stworzyła jedynie miejsce, w którym można przyjąć nagły poród. Dla pacjentek nie ma różnicy czy placówka formalnie ma zamkniętą czy zawieszoną umowę. Nie da się urodzić dziecka na oddziale, na którym nie ma personelu medycznego.
A zatem, choćby po przeczytaniu powyższego fragmentu komunikatu MZ jasne jest, że Tusk nie mówił prawdy w TVN24 twierdząc, że porodówka zamknięta nie jest. W rzeczywistości resort przyznał, że oddział nie może przyjmować pacjentek, ponieważ od 1 stycznia 2026 nie działa, bo umowa zawiesiła funkcjonowanie oddziału. Oddział zamknięty czy zawieszony? Dla pacjentki, która ma niebawem rodzić dziecko nie stanowi to żadnej różnicy. Oddział zawieszony w dalszym ciągu jest oddziałem nieczynnym.
Sobotni komunikat Ministerstwa Zdrowia udowodnił także, że rzecznik rządu nie powiedział prawdy stacji TVN24. Kłamał świadomie, że na oddziale trwa remont?
Ministerstwo tłumaczy także, powołując się na statystyki, że w 2025 roku w szpitalu odbyły się w Lesku 74 porody.
Spośród powiatów leskiego, bieszczadzkiego, sanockiego, brzozowskiego i przemyskiego w latach 2023-2024 jedynie 12% porodów odbyło się w szpitalu w Lesku – próbuje usprawiedliwiać obecną sytuację Ministerstwo Zdrowia.
NFZ pozostaje otwarty na przeprowadzenie procedury konkursowej na świadczenia związane z prowadzeniem oddziału ginekologiczno – położniczego lub ginekologicznego, zgodnie z potrzebą dostępności i planem finansowym – tymi słowami resort zdrowia zakończył komunikat.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
MZ: na porodówce w Lesku rodzić nie można. Tusk celowo wprowadził w błąd?
Kolejna grupa zawodowa wystawiona do wiatru. Weterynarze protestują
Lekkoatletyczne HMŚ. Złoty medal Ukraińca Doruszczuka w skoku wzwyż, Kołodziejski siódmy