Sprawca dramatu należał do klubu strzeleckiego, miał pozwolenie na broń
24-letni Michał O. z Ostrowca Świętokrzyskiego, zatrzymany po strzelaninie na krakowskim Rynku Głównym, posiadał pozwolenie na broń do celów sportowych i był członkiem klubu strzeleckiego w Starachowicach. Według nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski na jego nazwisko zarejestrowane były dwie jednostki broni. Do tego samego stowarzyszenia należał również jego 53-letni ojciec, który miał posiadać aż 11 sztuk broni.
Jak ustaliła nieoficjalnie Wirtualna Polska, zatrzymany po ataku Michał O. trenował strzelectwo w Klubie Sportowym „Świt” w Starachowicach. Posiadał uprawnienia do posiadania broni w celach sportowych, a w rejestrach figurowały na niego dwie jednostki broni palnej.
Z dostępnych informacji wynika, że 24-latek nie pełnił wcześniej żadnych funkcji publicznych. Nie startował w wyborach ani nie zasiadał we władzach spółek czy fundacji.
W tym samym klubie strzeleckim działał również jego ojciec, 53-letni Janusz O. Według ustaleń WP mężczyzna miał pozwolenie sportowe, a na jego nazwisko zarejestrowano łącznie 11 jednostek broni.
Wcześniej o liczbie egzemplarzy broni należących do ojca napastnika informowała Interia, powołując się na źródła w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. Z tych doniesień wynika również, że samochód, którym 24-latek wjechał na Rynek Główny w Krakowie, był własnością jego ojca.
Należy jednak zaznaczyć, że Janusz O. nie ma statusu osoby podejrzanej. Nie ma również potwierdzenia, czy broń wykorzystana podczas strzelaniny była zarejestrowana na napastnika, jego ojca, czy też pochodziła z nielegalnego źródła.
Źródło: Republika, wp.pl, interia.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Policja przy demonstracji ws. TK. Dramat w Krakowie. Sakiewicz pyta o obecność służb
Golińska: każdy Polak musi usłyszeć od władz, że ich priorytetem jest bezpieczeństwo
Piotr Stramowski znika z ekranów? Aktor ogłosił przerwę. „Mój układ nerwowy jest przeorany”