Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 648 ton. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
Wydarzenie Codziennie o godz. 17:30 spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 06.10 (wtorek) „Co to znaczy demokratyczne państwo prawa?” z sędziami: Michałem Lasotą, Łukaszem Zawadzkim i dr. Adamem Jaworskim
WAŻNE! Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” i Republika przygotowały „Poradnik dla funkcjonariuszy policji”. Czytamy w nim m.in. że policjant może w określonych okolicznościach odmówić wykonania rozkazu. Więcej na tvrepublika.pl
09:28 Bułgaria: Dwa statki trafione przez drony na Morzu Czarnym
08:30 Sport: Nie żyje Jacek Ziober, były piłkarz reprezentacji Polski
07:59 Ukraina: Rosjanie zaatakowali most w Zaporożu
06:25 USA: Zabójca 13 osób w teksańskiej bazie wojskowej przed niemal 16 laty zostanie rozstrzelany
06:20 USA: Przed sądem w Los Angeles stanęła kobieta oskarżona o szpiegostwo na rzecz Chin
06:01 Świat: Ukraina zbudowała system monitorowania zagrożeń i skutecznego ostrzegania przed atakami z powietrza
05:08 We wtorek maksymalne ceny paliw: benzyna 95 - 6,79 zł za litr, diesel - 7,82 zł
04:00 Meksyk: Ujęto lidera gangu Barrio 18, jednego z najbardziej poszukiwanych w Ameryce Środkowej
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Los Angeles II zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, Prezesem TV Republika, 6 października, godz. 19:00 (7 PM) 3424 Adams Boulevard (sala parafialna) Los Angeles, CA 90018
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na spotkanie po Mszy Św., 7 października, godz. 18 w budynku poklasztornym przy Parafii Podwyższenia Krzyża Św. w Łukowie. Podczas spotkania będą zbierane podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI"
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Filadelfia, Twitter oraz Komitet Smoleńsko-Katyński zaprasza na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem, prezesem TV Republika, 8 października, godz. 8 PM Dom Polski „Cracovia” 196 Main Ave, Wallington, NJ 07057, USA
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubinie zaprasza na Różaniec za Ojczyznę i w obronie Krzyża 8 października, godz. 17:00 Lubin, Rynek, Pomnik Solidarności
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Rumia, Dorota Arciszewska-Mielewczyk wraz z Kacprem Płażyńskim zapraszają na spotkanie z Przemysławem Czarnkiem, 9 października, godz. 18:00, Cech Rzemiosła i Przedsiębiorczości, ul. 10 Lutego 33, Gdynia
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Poznań, Strażnica Ruchu Obrony Granic zaprasza na spotkanie z posłem Markiem Jakubiakiem, 12 października, godz. 18:00, Hotel Mercure, ul. Roosevelta 20, Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z sędziami P. Schabem, J. Teklińskim, M. Czapskim oraz prokuratorem M. Moszowskim, 16 października, godz. 16:00, Aula przy Kościele p.w. św. Franciszka, ul. Warszawska 33, Kielce
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają do złożenia podpisu pod projektem ustawy STOP BANDERYZMOWI, w każdy poniedziałek i środę w godz. 9-13, czwartek godz. 11-15 w biurze przy ul. Poczdamskiej 1 w Głogowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kraków zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", od poniedziałku do piątku w godz. 12:00-18:00 Księgarnia ZBROJA, plac Wszystkich Świętych 9, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 16:00-18:00 ul. Staszica 31 (pierwsze piętro) w Zamościu

Łukasz Warzecha dla TelewizjaRepublika.pl: Obywatele obejdą każdy durny przepis wprowadzony przez państwo

Źródło: Telewizja Republika

Pomysł wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę komentuje Łukasz Warzecha, publicysta tygodnika "W Sieci" .

TelewizjaRepublika.pl: Kto pana zdaniem najwięcej wygra, a kto najwięcej straci na zakazie handlu w niedzielę?

Łukasz Warzecha: Zacznę od tego kto moim zdaniem straci mało, mimo że w retoryce obrońców i zwolenników tego zakazu panuje przekazanie, że będzie odwrotnie. Wcale najwięcej nie stracą korporacje będące właścicielami dużych sieci handlowych. Myślę, że właściciele sieci marketów w ogóle nie są tym pomysłem zaniepokojeni. Przy pieniądzach jakie dysponują, bez problemu skompensują sobie niedzielne straty. Najpewniej kosztem własnych pracowników. Jestem przekonany, że będą wydłużone godziny pracy w sobotę. Ta sobotnia praca będzie bardzo męcząca, można powiedzieć kolokwialnie, że ten rzekomy przywilej wyjdzie pracownikom bokiem. Spodziewam się dużych kampanii reklamowych zachęcających do robienia zakupów właśnie w soboty. 

Kto na tym przegra? Przegrają małe sklepy. Sobotnie promocje w marketach będą tak atrakcyjnie, że mali sklepikarze, którzy otworzą sklepy w niedziele, kompletnie na tym nie zarobią, a być może w ogóle na tym ucierpią. Markety zastosują takie promocje i takie zachęty, że większość ich klientów będzie decydować się na zakupy sobotnie, bo będzie można kupić wszystkie produkty powiedzmy o 20 % taniej. Stracą właściciele małych sklepów i małe sieci, czyli polscy właściciele. Stracą sklepy znajdujące się w galeriach handlowych, również w mniejszych miastach. Miejsca które grupują różnego rodzaju butiki, sklepy ze sprzętem elektroniczny. Takie sklepy są najczęściej własnością małych i średnich przedsiębiorców. Takie firmy będą zwalniać pracowników, zresztą w dużych sieciach też będą zwolnienia. Ostatecznie stracą więc sami pracownicy, stracą ci którzy brali pracę w niedzielę by dorobić. Ludzie którzy robili to z własnej woli.

Ciekawe są wartości, których „Solidarność” chce bronić. Związek twierdzi, że zakaz ma służyć obronie życia rodzinnego, obronie przed konsumpcjonizmem, rozciągając te przekonania na klientów. Tak się składa, że dla bardzo wielu osób, głównie w mniejszych miejscowościach, gdzie życie kulturalne jest mniej rozwinięte, centra handlowe stały się miejscem spędzania czasu. Niekoniecznie na zakupach. Tam można było pójść do jednej z niewielu dobrych, a jednocześnie niedrogich restauracji. Tam można było pójść na imprezę dla dzieci, z rodziną do kawiarni. Czy nam się to podoba czy nie, życie społeczne, w tym rodzinne, skoncentrowało się wokół centrów handlowych. Możemy na to narzekać, ale taka jest rzeczywistość. Jak centra zostaną zamknięte w niedzielę, to trzeba być naiwnym, żeby uznać, że życie społeczne, rodzinne będzie wyglądać jak w XIX wieku. To nie jest tak, że nagle rodziny zasiądą wspólnie przy stole, zaparzą herbatę i zaczną ze sobą rozmawiać. Takie myślenie to absurd. Jeżeli nie będzie centrum handlowego, to zamiast na imprezę dla dzieci, dziecko pójdzie na podwórko. Taki będzie tego finał.

Cała akcja jest skrajnie nieprzemyślana, oparta na skrajny populizmie, również jeżeli chodzi o opis warunków w jakich pracują ludzie w sklepach wielkopowierzchniowych. Nie jest prawdą, że są to obozy pracy. Po bardzo intensywnym bombardowaniu, również medialnemu, które miało miejsce około 10 lat temu, to właśnie duże sieci handlowe podniosły poziom opieki socjalnej nad swoimi pracownikami. Tam się pracuje na etacie lub na części etatu, tam się nie dostaje najniższej krajowej, tam się ma zagwarantowany dzień wolny w tygodniu. A praca oczywiście jest męcząca, ale profesji męczących jest bardzo dużo. Myślę, że jeżeli ten zakaz, w postaci takiej jaką złożyła „Solidarność”, przejdzie to bardzo szybko jego zwolennicy przekonają się jak szkodliwe jest naprawianie życia społecznego za pomocą ustaw.

Czy wygranym mogą okazać się stacje benzynowe? Dzisiaj się słyszy o tym, że mogą one rozbudowywać swoje sklepy, bo będą miały niemal wyłączność na handel w niedzielę. Zamykamy markety po to żeby otwierać markety przy stacjach?

Z cała pewnością każdy bzdurny, wprowadzany przez państwo przepis będzie przez przedsiębiorców i obywateli obchodzony. Jeżeli w projekcie zakazu jest cała grupa wyjątków, do których należą kwiaciarnie i stacje benzynowe, to możemy być absolutnie pewni, że będziemy mieć stacje benzynowe z mini marketami, które będą zachęcały do robienia zakupów w niedzielę. Wyobrażam sobie kampanie reklamowe z hasłem „niedzielne zakupy zrób na stacji x”. Powstaną kwiaciarnie w których nagle będzie pojawiać się stoisko spożywcze. A formalnie wciąż to będzie kwiaciarnia. Jeżeli państwo zbyt głęboko wkracza w strefę wolności obywatelskich, to będziemy mieli sytuacje jak w PRL-u, gdzie obywatele byli skrępowani. Nie dziesiątkami, a tysiącami absurdalnych przepisów i doskonale nauczyli się je obchodzić. Zmierzamy dokładnie w tę samą stronę.

Czy to nie jest trochę tak, że PiS jest zakładnikiem zbyt wielu grup społecznych, które zbyt długo czekały na pojawienie się obozu prawicy u władzy. Poza „Solidarnością” są też grupy antyaborcyjne, które złożyły swój projekt ustawy, mamy kościół, który ma swoje roszczenia...

W jakiejś mierze na pewno. Jeżeli przypomnimy te obietnice bardziej liberalne, chociażby podniesienie stopy wolnej od podatku, wiemy, że rząd tego nie spełni, a przynajmniej w przewidywalnym czasie. Mamy obietnicę pomocy „frankowiczom”, są to obietnice złożone konkretnym grupom i tego nie udało się spełnić. 

Akurat w spełnienie postulatu „Solidarności” PiS wmanewrował się dość niemądrze, dlatego, że już teraz widać, że ten zakaz, jeśli miałby wejść, wzbudzi duży resentyment wobec dużej grupy wyborców. Mam przekonanie, obserwując również internet, że najgłośniej przeciwko handlowi w niedzielę, mówią ci, którzy pracują w takich zawodach, że w ogóle w niedziele nie pracują. Natomiast jest spora grupa ludzi, która poparła PiS, która pracuje w ciężkich zawodach, również w niedzielę i ich ten zakaz by nie objął. Bo on tak naprawdę miałby dotyczyć wąskiej grupy, jednej branży. Mówimy nie o naprawianiu życia społecznego, tylko o próbie obrony interesów, wymuszenia przywileju, dla jednej wąskiej grupy. Mógłbym porównać to do sytuacji, gdzie kosztem wielu innych osób, o swój przywilej walczyli górnicy. I całe te gadanie, że chodzi o życie społeczne, że trzeba ratować rodziny, że liczy się godność ludzi pracy, to są, przepraszam za wyrażenie, zwykłe pierdoły. Prawda jest taka, że jest jedna grupa, która może na tym zyskać, a przynajmniej tak się jej wydaje. Ostatecznie nie zyska a walczy tylko o swój mały interesik.

Rozmawiał Mateusz Kosiński

 

CZYTAJ TAKŻE:

Terlikowski: Walka o świętowanie niedzieli to katolicki obowiązek! 

własne