Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
14:04 Zachodniopomorskie: Puma schwytana w gminie Polanów trafi do zoo w Poznaniu
13:38 Res Futura: w sieci najbardziej rozpowszechniona była narracja, że uroczystości wołyńskie to dowód zdrady polskich elit
13:19 IMGW: Od wtorku burze, opady deszczu do 60 mm i porywy wiatru do 70 km/h
13:14 IMGW ostrzega przed burzami i silnym deszczem we wschodniej Polsce
12:20 Pomorze: Zakaz kąpieli w kilkudziesięciu kąpieliskach w północnej Polsce
11:20 Warszawa: Utrudnienia w związku z koncertami na PGE Narodowym we wtorek, sobotę i niedzielę
11:16 „NYT”: w Japonii rosyjscy szpiedzy pozyskują zaawansowane technologie na potrzeby wojny w Ukrainie
09:45 Katowice: 25-latek poszukiwany listami gończymi zatrzymany przez śląskich policjantów
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Busko-Zdrój zaprasza na wystawę pt. "Niedokończone Msze Wołyńskie" , w sanktuarium św. brata Alberta w Busku-Zdroju od 12 lipca do końca miesiąca
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Braniewie zaprasza na otwarte spotkanie z posłem Andrzejem Śliwką, które odbędzie się 14 lipca o godz. 18.00 w Miejskim Domu Kultury w Pieniężnie przy ul. Sienkiewicza 4
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Warszawa zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 16 lipca, godz. 18:00 Stowarzyszenie Wolnego Słow ul. Marszałkowska 7, Warszawa
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej ,,Drzewica"" zaprasza na spotkanie z byłym Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem w dniu 26 lipca (niedziela) o godz. 18.00 w Hotel Restauracja Zamkowa ul. Plac Wolności 32, Drzewica
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Miechów zaprasza na spotkanie z Mateuszem Morawieckim, byłym Premierem, Wiceprezesem PiS. 21 lipca, godz. 18:00 Ulina Wielka 31, 32-075 Ulina Wielka (Gmina Gołcza)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na koncert Pawła Piekarczyka 17 lipca, godz. 18:00 Muzeum w Ratuszu, Plac Jana Pawła II 1 Świebodzin

"Kresy wewnętrzne": Bałachowcy Nawiedzają Puszczę Białowieską

Źródło: Portal TV Republika

W setną rocznicę Bitwy Warszawskiej i Wojny Polsko-bolszewickiej, warto przypomnieć historię interesującej załogi, która uczestniczyła w tej wojnie, głównie na Podlasiu i Polesiu a po wojnie osiedliła się i pracowała w okolicach Puszczy Białowieskiej. W 1921 Zarząd Okręgowy Lasów Państwowych zatrudnił przy wyrębie drzew w puszczy i w zakładach przemysłu drzewnego, 2200 żołnierzy armii gen. Stanisława Bułak-Bałachowicza.

Była to kompania ludzi nietuzinkowych, różnych narodowości, głównie prawosławnych, choćnie tylko. Trochę przypominali załogę Kmicica z "Potopu". Patrząc powierzchownie - swawolna kompania hultajów i warchołów, zbieranina nie tylko z naszych dawnych Kresów, ale i z odległych części rosyjskiego imperium, w dużej mierze dezerterzy i maruderzy z  Armii Czerwonej, ale jednocześnie szlachetni bohaterowie obrony przed nieludzkim systemem bolszewickim i herosi walk o wolność zarówno Polski jak i swoich narodów.

Generał Stanisław Bułak-Bałachowicz pochodził z ziem dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Podczas I Wojny Światowej został wcielony do carskiej armii. Podczas rewolucji bolszewickiej jego pułk opowiedział się po stronie czerwonych, więc przez krótki czas był w Armii Czerwonej, a ten krótki czas pozwolił mu znienawidzić komunistów i zostać dozgonnym, śmiertelnym wrogiem komunizmu. To nie była jakaś abstrakcyjna, ideologiczna nienawiść, ale reakcja na zło, którego osobiście doświadczył i zobaczył na własne oczy. Szybko przeszedł na stronę białych a następnie walczył przeciwko Sowietom o niepodległość Estonii.

Następnie dokonał rajdu przez terytorium nieprzyjaciela i dotarł do Polski, gdzie zaczął formować swoją Ochotniczą Armię Sprzymierzoną do walki po stronie polskiej przeciwko Rosji Sowieckiej. Była to armia, prowadząca wojnę podjazdową, partyzancką, głównie na terenie Podlasia i Polesia, choć nie tylko. Armia składała się z ochotników różnego pochodzenia - Białorusinów, Ukraińców, Rosjan, Kozaków syberyjskich i kubańskich, Estończyków, Łotyszy a także Polaków o naturze wagabundów, którzy bardziej nadawali się tam niż do regularnej armii. Po rozejmie z Rosją Sowiecką, bałachowcy, pod wodzą swojego "Baćki" jak nazywali generała, walczyli na własną rękę o niepodległość Białorusi. Tam Bałachowcy połączyli się z milicjami białoruskimi i zaczęli się nazywać armią białoruską. Po więcej informacji - odsyłam do książek, przede wszystkim do pamiętnika Stanisława Lisa-Błońskiego "Bałachowcy".

 

 Usunięto obraz.

Na zdjęciu - generał Stanisław Bułak-Bałachowicz z oficerami.
Czeremcha 1920.

 

Po skończonej wojnie, wielu Bałachowców, zwłaszcza Rosjan i Kozaków, znalazło się w ciężkiej sytuacji. Ich ziemie znalazły się pod sowieckim panowaniem, a oni znaleźli się na obcej ziemi, bez żadnych perspektyw. Narodowcy i ludowcy negocjowali nawet wydanie ich w ręce bolszewików a potem nakłaniali, by dobrowolnie opuścili Polskę, by nie zaszkodzić rokowaniom pokojowym. Jednak dzięki staraniom "Baćki" i pomocy marszałka Piłsudskiego, w II Rzeczypospolitej zadbano o los Bałachowców. Znaleźli miejsce osiedlenia i najlepiej płatne prace w Puszczy Białowieskiej i okolicach. Osiedlili się w Hajnówce, Białowieży, Narewce, Czeremsze i Dobrowodzie. Pracowali przy wyrębie drzew w Puszczy Białowieskiej, tartakach i innych zakładach, związanych z przemysłem drzewnym. Podejrzewam, że założyli tu rodziny, które z pewnością były głównie wielodzietne, bo byli już wcześniej znani jako chłopy jurne i zalotnicy bez ogłady. Myślę, że ponad dwa tysiące byłych żołnierzy, mogło spłodzić z dziesięć tysięcy lub więcej dzieci.

Po II Wojnie Światowej wielu Bałachowców wyjechało z kraju. Z pewnością nie byli mile widziani przez komunistyczne władze, zarządzające krajem wasalnym wobec Związku Sowieckiego. Czerwonej propagandzie bardzo nie pasowali prawosławni i to przeważnie białoruskiego i rosyjskiego pochodzenia, z taką antybolszewicką przeszłością. Określenie "ty bałachowcu" stało się wręcz epitetem, wyzwiskiem. Wielu Bałachowców musiało więc wyjechać a ci, którzy zostali i ich dzieci, raczej ukrywali swoją historię, nawet przed własnymi potomkami. Myślę, że dzisiaj, w powiecie hajnowskim, żyje wielu potomków Bałachowców, ale mało kto z nich zdaje sobie z tego sprawę.

Portal TV Republika