Koalicja ponownie przepycha cenzorskie zapisy przez parlament. Ustawa trafi do prezydenta
Ustawa wdrażająca unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA) wprowadzająca blokowanie nielegalnych treści w internecie została przyjęta przez sejm. Za „nielegalną treść” może zostać uznana tak zwana „mowa nienawiści”. Parlamentarzyści poparli poprawki Senatu, z których część zaostrzyła regulację. Teraz ustawa trafi na biurko prezydenta.
Część zapisów ustawy nie budzi wątpliwości, jednak są w niej również regulacje niezwykle niebezpieczne, mocno uderzające w wolność słowa. Ustawa pod pretekstem bezpieczeństwa i walki z „mową nienawiści” wprowadza możliwość administracyjnej cenzury internetu. Podmiotami odpowiedzialnymi za blokowanie nielegalnych treści będą rządowi urzędnicy – Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Prezydent raz zablokował już taką regulację. Następnie ustawa została podzielona na dwie odrębne ustawy i Karol Nawrocki podpisał tę, która nie zawierała zapisów dotyczących cenzury. Teraz, koalicja przegłosowała w Sejmie drugą ustawę, umożliwiającą cenzurę.
Zawetowana na początku tego roku ustawa zakładała m.in., że bez wyroku sądu urząd (UKE, KRRiT), będzie mógł zablokować dowolny portal internetowy czy kanał na YouTube bądź innej platformie video. Wnioskować o to będą mogły „zaufane podmioty sygnalizujące”, które ponadto mają otrzymywać środki na działalność z podatków.
Ponadto – na co zwrócił uwagę poseł Janusz Cieszyński – regulacje umożliwiłyby urzędnikowi UKE w asyście policji wejść do prowadzącego dowolne forum internetowe, skopiować dyski i zaplombować lokal.
Źródło: Republika, DoRzeczy.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X