Gosek poszarpany pod sądem. Dlaczego policja nie reagowała wcześniej? [WIDEO]
Niebezpieczna sytuacja miała miejsce przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia. Gdy przed budynkiem trwało posiedzenie aresztowe w sprawie Piotra W., poseł PiS Mariusz Gosek miał zostać poszarpany przez mężczyznę zakłócającego pracę parlamentarzystów i dziennikarzy. Co ciekawe, początkowo policja nie podjęła interwencji. Później mężczyzna został zatrzymany. Okazało się, że był on poszukiwany w celu odbycia kary pozbawienia wolności.
Od godziny 11.30 przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia gromadzą się osoby, które przyszły okazać solidarność z Piotrem W. i oczekują na rozstrzygnięcie w sprawie jego tymczasowego aresztowania. Wśród zgromadzonych są również parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości.
W trakcie wydarzeń przed sądem doszło do incydentu z udziałem posła PiS Mariusza Goska. Jak przekazali politycy tej partii, mężczyzna miał go szarpać, a następnie zakłócać pracę dziennikarzy relacjonujących sytuację na miejscu.
O zdarzeniu w mediach społecznościowych informował poseł Dariusz Matecki. Później obaj parlamentarzyści odnieśli się do sprawy podczas konferencji prasowej.
„Policja nie reagowała na początku”
Dariusz Matecki zarzucił funkcjonariuszom, że początkowo nie zareagowali na zgłaszaną sytuację. Jak relacjonował, dopiero po pewnym czasie doszło do zatrzymania mężczyzny.
– Zaczął tutaj wykrzykiwać, zaczął szarpać Mariusza Goska. Poprosiłem policjantów o interwencję, najpierw do niej nie doszło, później ten pan został zatrzymany
– mówił poseł PiS.
Jak dodał, później miało się okazać, że mężczyzna jest poszukiwany w celu odbycia kary pozbawienia wolności.
– Czyli mamy człowieka, kryminalistę jakiegoś, który chodzi tutaj, zaczepia posłów. Policja nie reagowała na początku, odeszła na drugą stronę. Jest to u mnie na Twitterze, dokładnie jak proszę policjantów o interwencję
– relacjonował Matecki.
Polityk przekonywał, że nie był to odosobniony przypadek zakłócania pracy parlamentarzystów i dziennikarzy. Zwrócił również uwagę na wcześniejsze zdarzenie, do którego miało dojść podczas transmisji prowadzonej spod Trybunału Konstytucyjnego.
– Mamy kolejny przykład, gdzie posłowie Prawa i Sprawiedliwości są atakowani podczas interwencji, podczas wywiadu, gdzie zakłóca się pracę dziennikarzy
– podkreślał.
Gosek zabrał głos. „Cieszę się, że ten pan nie przebił mnie nożem”
Do incydentu odniósł się również sam Mariusz Gosek. Poseł przyznał, że funkcjonariusze zapytali go, czy czuje się zagrożony i potrzebuje ochrony. Odpowiedział, że nie obawia się o własne bezpieczeństwo, ale niepokoi go sytuacja w państwie.
– Nie, nie obawiam się o swoje zdrowie i życie, obawiam się o to, jak państwem polskim zarządza Donald Tusk – powiedział parlamentarzysta.
Gosek zaznaczył, że nie zamierza rezygnować z aktywności politycznej pod wpływem gróźb czy prób zastraszania. Poinformował również, że dzień wcześniej otrzymał – jak wyliczył – 87 gróźb.
– Fakt ten, że tutaj kręciła się, przybywała i poszarpała mnie osoba, która była poszukiwana do zatrzymania i do odbycia kary, jest sytuacją niepokojącą dla państwa polskiego, nie dla mnie
– mówił.
Następnie zwrócił się do policji z apelem o zapobieganie podobnym sytuacjom i deeskalowanie napięć.
– Cieszę się, że ten pan nie przebił mnie nożem, a tylko poszarpał
– stwierdził poseł PiS.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X