Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski ma w tej chwili ponad 613 ton złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To jest historyczny moment.
Ważne Alarm o wolność słowa w Polsce. Rusza akcja informowania świata o zarzutach represji wobec niezależnych i konserwatywnych dziennikarzy. Szczegóły na portalu tvrepublika.pl
19:35 Unia Europejska otworzyła pierwszy tzw. klaster negocjacyjny z Ukrainą. Nastąpiło to cztery lata od momentu nadania temu krajowi przez Wspólnotę statusu kandydata, a dwa - od rozpoczęcia rozmów akcesyjnych
18:06 Szefowa PE Roberta Metsola poinformowała podczas rozpoczęcia sesji plenarnej w Strasburgu, że do europarlamentu wpłynął wniosek o uchylenie immunitetu europosłowi Danielowi Obajtkowi (PiS)
17:47 Marcin Przydacz: prezydent Nawrocki uczestniczył w bankiecie wydanym przez D. Trumpa
16:38 Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała przed rozpoczęciem szczytu G7 we francuskim Evian, że Unia Europejska i Francja podpiszą w środę porozumienie o pożyczce w wysokości ponad 15 mld euro w ramach unijnego programu SAFE
15:23 Wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział w poniedziałek, że spodziewa się, że w wyniku porozumienia z Iranem cieśnina Ormuz będzie w pełni wolna od opłat tranzytowych
14:51 W. Brytania: Dwóch mężczyzn winnych podpalenia domu i samochodu należących do premiera Starmera
13:50 Kraków: Sąd umorzył postępowanie ws. zabójstwa lekarza z powodu niepoczytalności sprawcy
13:15 IMGW: Najbliższe dwa dni z burzami i opadami deszczu na północnym wschodzie Polski
12:55 Gorzów Wlkp.: Dwaj mężczyźni zatrzymani w związku odpaleniem fajerwerków w tłumie
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" prof. Sławomir Cenckiewicz, Michał Rachoń i Grzegorz Wierzchołowski. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
Wydarzenie 16 czerwca o g. 12.00 przy kościele św. Jana Chrzciciela w Międzyrzeczu odbędzie się uroczystość odsłonięcia Pomnika żołnierzy PZW Obwód "Maria"
Wydarzenie Burmistrz Skawiny i przewodniczący Klubu "Gazety Polskiej" Ryszard Majdzik zapraszają na protest przeciwko budowie trasy S7 przebiegającej przez gminę. 17 czerwca, godz. 11:00-14:00, Kraków, przejście dla pieszych, ul. Skotnicka (obok domu weselnego)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Hrubieszów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą Oskarem Kidą. 18 czerwca, godz. 17:00. HSM Słoneczko, ul. Polna 19, Hrubieszów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Słupsk zaprasza na plenerowe spotkanie otwarte z posłami Patrykiem Jakim, Tobiaszem Bocheńskim i Michałem Kowalskim. 20 czerwca, godz. 14.00, Park im. J. Waldorffa, przy ul. Jana Pawła II w Słupsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zgorzelec zaprasza na Marsz dla Życia i Rodziny 20 czerwca, godz. 16:00 Przemarsz od kościoła p.w. Św. Jana Chrzciciela do kościoła p.w. Św. Bonifacego w Zgorzelcu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Odolanów zaprasza na uroczystość 80. rocznicy śmierci Jana Kempińskiego 21 czerwca, godz. 13:30 pod Pomnikiem Pamięci Bitwy pod Odolanowem
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Ryki II zaprasza na uroczystość „Bohaterowie Niezłomni” z okazji 80. rocznicy śmierci mjr. Mariana Bernaciaka „ORLIKA”. 21 czerwca, rozpoczęcie godz. 8:45 przed Kościołem Parafialnym p.w. Najświętszego Zbawiciela w Rykach
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim. 17 czerwca (środa), godz. 17:30 aula C Uniwersytetu Zielonogórskiego, przy al. Wojska Polskiego 69 w Zielonej Górze

"GP": Jak T. zlecił zamach w Smoleńsku

Źródło: Twitter

Jak polski polityk T. mógł zlecić zamach rosyjskiemu generałowi? To nie musiał być przecież rozkaz, to nie musiało być bezpośrednie zlecenie. Ów polityk mógł po prostu dać do zrozumienia oficerowi rosyjskich służb – werbalnie lub niewerbalnie – że ktoś, np. Lech Kaczyński lub generałowie NATO, mu przeszkadza – z Jürgenem Rothem, niemieckim publicystą i dziennikarzem śledczym, autorem książki „Smoleńsk 2010. Spisek, który zmienił świat”, rozmawia Grzegorz Wierzchołowski w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska".

Pana ostatnia książka zawiera sensacyjny raport funkcjonariusza niemieckiej agencji wywiadowczej BND. Z dokumentu wynika, że polski polityk T. zlecił zamach w Smoleńsku generałowi FSB Jurijowi Desinowowi. Dlaczego o tej publikacji milczy polski mainstream medialny?

Szczerze mówiąc, to milczenie mnie nie dziwi. Moja książka to próba zebrania w jednym miejscu wielu spojrzeń i poglądów na temat tragedii smoleńskiej. Nie interesowało mnie, by przedstawić tę sprawę i towarzyszące jej wątpliwości w czarno-białych kolorach. Z jednej strony ostro krytykuję poprzedni rząd Donalda Tuska, szczególnie jeśli chodzi o wyjaśnianie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Z drugiej strony negatywnie komentuję także niektóre działania PiS. Myślę, że książka miałaby dużo większy oddźwięk, gdybym jasno określił się jako zwolennik jednego lub drugiego obozu toczącego polityczny spór w Polsce. Do tego dochodzi fakt, że jestem Niemcem. A – jak wiadomo – w Polsce nie jest dobrze widziane, gdy Niemcy mieszają się w tutejsze sprawy. Jeżeli chodzi o samą katastrofę smoleńską, to cały czas – mimo że opublikowałem dokument od wewnątrz BND – powtarzam: nie wiemy, co naprawdę się wydarzyło. Jest wiele zagadek i mam nadzieję, że zostaną one wyjaśnione 

W raporcie opublikowanym w Pana ostatniej książce ujawnił Pan nazwiska rosyjskich organizatorów zamachu w Smoleńsku. Ale wciąż pozostawił Pan zaczernione nazwisko polskiego zleceniodawcy. Dlaczego?

Pierwszą przyczyną są względy prawne, gdyż nawet za cytowanie oficjalnego raportu BND – w którym podałbym całe nazwisko rzekomego zleceniodawcy zbrodni – groziłyby mi kary za zniesławienie. Po drugie: nie jest to oficjalny dokument, lecz jedynie raport źródłowy pojedynczego funkcjonariusza, sporządzony na potrzeby wewnętrzne. Pamiętajmy, że informatorzy służb mogą podawać wiadomości prawdziwe lub nieprawdziwe. Przykładem może być tu choćby znana sprawa przekazania CIA przez niemiecki wywiad informacji dotyczących rzekomego produkowania przez Irak groźnej broni biologicznej. Te – jak się później okazało – zmyślone fakty wykorzystano jako pretekst do obalenia reżimu Saddama Husajna [chodzi o sprawę informatora BND Rafida Ahmeda Alwana al-Janabi – przyp. red.]. Wracając do T. – mogę zapewnić, że odpowiedni ludzie w BND znają całe nazwisko tej osoby.

W 2010 r. w Polsce był tylko jeden znaczący polityk o tak zaczynającym się nazwisku: Donald Tusk...

Nie chcę tego komentować. Z tych wszystkich względów, o których wspomniałem, traktujmy tego polityka jako osobę o nazwisku X, Y lub Z.

Ale Pan wie, o kogo chodzi?

Znam całe nazwisko tej osoby. Widziałem je w raporcie.

Według raportu T. zlecił wykonanie zamachu rosyjskiemu generałowi Jurijowi Desinowowi. W internecie nie sposób znaleźć nic na temat tego człowieka.

Mogę pana zapewnić, że generał Jurij Desinow, który według raportu funkcjonariusza BND miał przeprowadzić zamach w Smoleńsku, istnieje. Mój informator, czyli ów funkcjonariusz, spotykał się z Desinowem kilkakrotnie. Istnieje także fotografia tego generała [publikowała ją „Gazeta Polska” – przyp. red.]. Rzecz jasna, nie oznacza to, że faktycznie przyjął on od T. zlecenie na zorganizowanie zamachu. 
Więcej nie mogę na ten temat powiedzieć. Poza tym, że o informacjach zawartych w raporcie funkcjonariusza BND – także na temat Desinowa – wiedziałem, zanim ten dokument powstał.

Od tego funkcjonariusza?

Tak. Przekazał on mi te informacje w rozmowie.

Czy jest możliwe, by polski polityk zlecał przeprowadzenie zamachu rosyjskiemu generałowi?

To nie musiał być przecież rozkaz, to nie musiało być bezpośrednie zlecenie. Ów polityk mógł po prostu dać do zrozumienia oficerowi rosyjskich służb – werbalnie lub niewerbalnie – że ktoś, na przykład Lech Kaczyński lub generałowie NATO, mu przeszkadza.

Weryfikował Pan jakoś prawdziwość historii znajdującej się w raporcie źródłowym funkcjonariusza BND? Na przykład poprzez kontakt z Klausem Herbstem z Zakonu św. Łazarza, który według dokumentu zapraszał Jurija Desinowa do Niemiec?

Opublikowałem tylko dokumenty, które otrzymałem od swojego źródła. Natomiast z panem Herbstem się nie kontaktowałem.

My się skontaktowaliśmy. Twierdzi on, że 12 lipca 2010 r. faktycznie wysyłał e-maila o treści identycznej z wiadomością opublikowaną w Pańskiej książce. Z jedną różnicą: w jego tekście, który trafił do innych zakonników i do ambasady Niemiec w Kijowie, nie padło nazwisko „Desinow”. Wynikałoby z tego, że ktoś na jakimś etapie musiał je dopisać.
To interesujące. Szczerze mówiąc, nie rozumiem tej sytuacji, gdyż ja dysponuję wysłaną przez Herbsta wiadomością.

CAŁY WYWIAD CZYTAJ W NAJNOWSZYM NUMERZE TYGODNIKA "GAZETA POLSKA"

Usunięto obraz.

 

Gazeta Polska