Ed Martin w Republice o „wojnie prawnej” przeciwko konserwatystom na świecie. Wskazał na Trumpa i Ziobrę
– Jednym z problemów wojny prawnej jest to, że karą jest sam proces. Ten proces odbiera ci pieniądze, odbiera ci siły, a twoja rodzina cierpi i martwi się – mówił Ed Martin, były pełnomocnik Departamentu Sprawiedliwości USA ds. ułaskawień i prawnik prezydenta Donalda Trumpa, w rozmowie z Michałem Rachoniem na antenie Republiki. Gość programu przekonywał, że mechanizmy politycznego wykorzystywania prawa są stosowane przeciwko konserwatystom w różnych państwach. Odniósł się również do sytuacji Zbigniewa Ziobry, ograniczania wolności słowa oraz ekonomicznych form nacisku na przeciwników politycznych lewicy.
„Wojna prawna” przeciwko politykom prawicy
Rozmowa Michała Rachonia z Edem Martinem odbyła się w National Press Club w Waszyngtonie. Jednym z głównych tematów była tzw. wojna prawna (lawfare), czyli wykorzystywanie instrumentów prawnych i instytucjonalnych do walki z przeciwnikami politycznymi lewicowego establishmentu na świecie. Martin, który uczestniczył również w konferencji poświęconej temu zjawisku, zorganizowanej przez Republikę, przekonywał, że problem wykracza daleko poza działalność sądów i prokuratur.
Amerykański prawnik wskazywał, że współczesna walka polityczna coraz częściej obejmuje nie tylko instytucje państwowe, ale również media, organizacje pozarządowe oraz podmioty prywatne:
– Moglibyśmy o tym mówić długo, ale to, co obserwujemy, to wykorzystywanie władzy. Władzy rządowej, mediów, sił społecznych, a także organizacji pozarządowych i innych podmiotów w celu atakowania przeciwników politycznych. Prezydent Trump użył sformułowania „polityczna instrumentalizacja” – tłumaczył Martin.
W tym kontekście odniósł się do sytuacji byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, który jest ścigany przez władzę Donalda Tuska:
– Chodzi o cele polityczne. Kiedy rozmawialiśmy wcześniej o sytuacji w Polsce, były prokurator generalny i minister sprawiedliwości Ziobro był wyraźnie atakowany jako postać polityczna. Nie chodziło o ideę. Chodziło o to, by zaszkodzić mu jako politykowi. To, co postrzegamy jako wojnę prawną, to wykorzystywanie władzy przeciwko osobom publicznym. Ale nie chodzi tu wyłącznie o władzę rządową – podkreślił.
„Karą jest sam proces”. Martin o niszczeniu prawicowych polityków
Jednym z najważniejszych wątków rozmowy były konsekwencje postępowań prawnych wobec prawicowych polityków z różnych krajów, którzy sprzeciwiają się władzy lewicowych rządów. Zdaniem Martina nawet zakończenie procesu korzystnym rozstrzygnięciem nie zawsze pozwala odzyskać utraconą reputację, stabilność finansową czy pozycję zawodową:
– Jednym z problemów wojny prawnej jest to, że karą jest sam proces. Ten proces odbiera ci pieniądze, odbiera ci siły, a twoja rodzina cierpi i martwi się. A potem w końcu sąd mówi: „No dobrze, możesz iść”, o ile nic złego się nie wydarzy. A ty już jesteś w sytuacji, w której twoje życie legło w gruzach – mówił.
Przywołał również historię Raymonda Donovana, sekretarza pracy w administracji prezydenta Ronalda Reagana, który został uniewinniony po procesie karnym:
– Został oskarżony, przeszedł przez cały proces i wygrał. Kiedy wyszli na schody, ktoś zapytał: „Jak się pan teraz czuje? Powinien pan czuć się lepiej”. A on odpowiedział: „Do jakiego urzędu mam się udać, żeby odzyskać swoją reputację?”. Tak właśnie niszczą ludzi. To właśnie jest wojna prawna – relacjonował Martin.
Michał Rachoń zwrócił uwagę na jeszcze jeden mechanizm, który może być wykorzystywany wobec przeciwników politycznych lewicy – ograniczanie dostępu do usług finansowych, w tym zamykanie rachunków bankowych i utrudnianie prowadzenia działalności gospodarczej.
Martin przyznał, że podobny problem występuje również w Stanach Zjednoczonych:
– Jeśli chodzi o bankowość, to, o czym mówił prezydent Trump, to prawda. Pozbawiają niektórych ludzi dostępu do usług bankowych, sprawiają, że zaciągnięcie kredytu staje się droższe, utrudniają uzyskanie kredytu. Ogólnie rzecz biorąc, używamy na to terminu „odcięcie od usług bankowych” – wyjaśniał.
Jak zaznaczył, Donald Trump podejmował rozmowy z przedstawicielami największych instytucji finansowych, aby przeciwdziałać takim praktykom:
– To ogromny problem. Prezydent Trump zaprosił największe banki i zapytał: „Co robicie, aby to powstrzymać?”, ale bardzo trudno jest znaleźć rozwiązanie. Jedną z najtrudniejszych rzeczy dla człowieka jest utrata środków do życia, utrata źródła dochodu. Trzeba z czegoś utrzymywać swoją rodzinę – podkreślił.
„Jeśli się sprzeciwisz, chcą cię uciszyć”
Kolejna część rozmowy dotyczyła sytuacji mediów konserwatywnych. Michał Rachoń wskazywał na problemy, z którymi mierzą się redakcje w Polsce i innych państwach europejskich, wymieniając między innymi Wielką Brytanię, Francję, Rumunię i Włochy.
Martin przedstawił swoją ocenę przyczyn nacisków na niezależne media:
– Są dwa powody. Po pierwsze, jeśli nie idziesz im na rękę, chcą cię uciszyć, bo chcą tylko tych, którzy się podporządkowują. Jeśli spojrzeć na Amerykę, a konkretnie na oszustwo dotyczące rzekomych rosyjskich wpływów na wybory, którego ofiarą padł prezydent Trump, to NBC wyraźnie w nim pomagało – stwierdził.
Zdaniem amerykańskiego prawnika drugim celem takich działań jest ograniczanie liczby niezależnych głosów w debacie publicznej. Martin zwrócił również uwagę na znaczenie platform internetowych, które umożliwiają docieranie do odbiorców z pominięciem tradycyjnych mediów.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Książulo traci widzów po aferze z pizzą. Teraz zabrał głos
Kolejne zatrzymanie po ataku na stację Starlink w Polsce. 25-latka miała pomagać sprawcom
Wojewódzki ruszył z podcastem i zaprosił Cejrowskiego. Padły słowa o jego ojcu i „resortowych dzieciach”