Przejdź do treści
NBP Prezes NBP Prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada w tej chwili ponad 632 tony złota. Jesteśmy w top 10 państw o największych zasobach złota na świecie. To historyczny moment
05:12 PRACA: TAZ broni Bandery. Niemcy zapominają o kolaboracji Ataki na Ukraińców? Taz oskarża Nawrockiego, milczy o historii Niemiecki dziennik o Wołyniu: prezydent „sięga po propagandę” Lead: Lewicowy niemiecki dziennik Die Tageszeitung opisuje rosnącą li
02:54 Świat: Prezydent USA Donald Trump w niedzielę zapowiedział, że następnego dnia ruszą negocjacje z Iranem. W sobotę ogłosił wstrzymanie potężnego ataku na Iran pod warunkiem szybkiego zawarcia porozumienia z Teheranem
01:17 Świat: Przebywający w amerykańskim areszcie, obalony przywódca Wenezueli Nicolas Maduro wyraził w niedzielę poparcie dla „wszelkich dróg dialogu” w swoim kraju, gdzie rząd i opozycja szykują się do negocjacji
00:29 Ekonomia: Ceny ropy spadły w poniedziałek na otwarciu sesji azjatyckiej po tym, jak Donald Trump ogłosił nowe rozmowy w sprawie zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie i ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz
Ważne Ukazała się najnowsza książka "Reset" autorstwa prof. Sławomira Cenckiewicza, Michała Rachonia i Grzegorza Wierzchołowskiego. Szczegóły na stronie sklep.tvrepublika.pl oraz pod numerem tel. 22 232 37 70
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub "GP" Perth zaprasza na WYSTAWY: "Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II WŚ" oraz "STRATY WOJENNE POLSKI SPOWODOWANE PRZEZ NIEMCÓW PODCZAS II WŚ". Wystawy otwarte w weekendy do 17.08. Klub Gen. Sikorskiego, 7 Bellevue Road, Bellevue, Perth
Wydarzenie W rocznicę zaprzysiężenia Prezydenta RP Karola Nawrockiego, 6 sierpnia 2026 r. (czwartek), o godz. 17.30, na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Warszawie odbędzie się okolicznościowe wydarzenie, podczas którego głos zabierze prezydent Nawrocki
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Łazy zaprasza na spotkanie z Markiem Wochem 7 sierpnia, godz.16.00 Sala przy kościele św. Michała Archanioła ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Słupsku oraz Dorota Arciszewska-Mielewczyk, poseł na Sejm RP, zapraszają na spotkanie z Tomaszem Sakiewiczem 7 sierpnia o godz. 18:00 na Uniwersytecie Pomorskim przy ul. J. Kozietulskiego 6 w Słupsku
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Działdowie zaprasza na spotkanie z posłem Prawa i Sprawiedliwości mec. Andrzejem Śliwką, które odbędzie się 11 sierpnia 2026 r. o godz. 17:00 na Zamku w Działdowie.
Wydarzenie Częstochowa: Trwa zbiórka podpisów pod referendum ws. odwołania prezydenta miasta i Rady Miasta. Podpisy można składać od poniedziałku do piątku w godz. 16.00–19.00 w punkcie „Kwadraty” przy al. Wolności 1

Za komuny obstawiał atak na kościół św. Marcina, teraz chce, by do Ziobry wysłać antyterrorystów

Źródło: Foto: mat. dowodowe/dowody procesowe

Były antyterrorysta i poseł SLD Jerzy Dziewulski snuje plany zatrzymania Zbigniewa Ziobry. Przed oblicze nielegalnej komisji ds. Pegasusa mieliby dostarczyć posła Prawa i Sprawiedliwości antyterroryści. Tak przynajmniej sugeruje Dziewulski, który w dziedzinie zwalczania opozycji jest prawdziwym ekspertem.

Zdaniem Dziewulskiego, skoro Ziobro wspominał o tym, że posiada "arsenał broni", to należy postępować zdecydowanie. "Słowa te były skierowane poniekąd do tych, którzy mają po niego przyjść, czyli policjantów. Jeśli twierdzi, że nie chce nikomu zrobić krzywdy, to po co mówi o broni?" – oburzył się Dziewulski w rozmowie z "Faktem".

"W tej sytuacji policja musi podjąć decyzję, czy idzie z formacją, która jest przygotowana na wszystkie ewentualności. Nie sądzę, żeby byli wykorzystani funkcjonariusze w pełnym uzbrojeniu antyterrorystycznym, natomiast mogą to być antyterroryści po cywilnemu w asyście funkcjonariusza umundurowanego. Tak bym to rozegrał. Nie chodzi o to, żeby demonstrować nadmierną siłę, tyczy się to wyłącznie przygotowania na wszelki wypadek. Policja musi przewidywać ewentualne zagrożenia. (...) Nikt nie ma prawa do oceny taktyki policyjnej. Skierowałbym ludzi profesjonalnie przygotowanych do wszelkiego rodzaju działań. Niekoniecznie w mundurach i z długą bronią. To byłby samodzielny pododdział antyterrorystyczny z Warszawy", zalecił Dziewulski.

Dziewulski może być wymarzonym ekspertem dla tego typu działań dla koalicji 13 grudnia, a zwłaszcza bodnarowców. W tym roku upływa 42 lata od ataku komunistycznej MO na kościół św. Marcina w Warszawie, w którym w tym czasie mieścił się Prymasowski Komitet Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności. Jak przypomniała, jeszcze w 2017 roku, Marzena Paczuska, Jerzy Dziewulski "obstawiał atak i bicie opozycjonistów w kościele".

Atak ten został uznany w 2007 roku przez sąd za komunistyczną zbrodnię. Przebieg akcji opisała wówczas szczegółowo "Gazeta Wyborcza".

"Wieczorem 3 maja 1983 r. w czasie niepodległościowej manifestacji na warszawskiej Starówce grupa funkcjonariuszy MO i SB wtargnęła do kościoła św. Marcina i przylegającego klasztoru ss. Franciszkanek, gdzie mieścił się Komitet Prymasowski. Dużym kamieniem wyważyli drzwi do komitetu, ułamkami mebli bili ludzi. Zdemolowano aptekę z darami. Cztery osoby przeciągnięto przez płot, zaciągnięto do milicyjnego stara. Nocą wywieziono je do Kampinosu. Grożono śmiercią, że wykopane są już doły. Sad ustalił, że to Misztal [b. naczelnik wydziału zabezpieczenia Komendy Stołecznej MO] wydał Smudze [kierowca milicyjnego stara w tym wydziale] polecenie wywiezienia zatrzymanych w odludne miejsce i wypuszczenia. Porwani to Wojciech Sawicki, Włodzimierz Żarnecki, Jacek Sieradzki i Łukasz Kądziela oraz dwoje przypadkowych świadków. To ich wersji sąd dał wiarę. Za kłamstwa uznał tłumaczenia milicjantów, że wtargnęli do kościoła przypadkiem, w "pościgu za dwójką młodych ludzi rozrzucających ulotki". W PRL wewnętrzna komisja MSW uznała te zdarzenia za "wykroczenie dyscyplinarne". Akt oskarżenia powstał dopiero w 1993 r. - To była zorganizowana akcja przeciwko opozycjonistom, naruszenie podstawowego prawa człowieka do wolności - ocenił na zakończenie procesu I instancji sędzia Mariusz Iwaszko. (...) sąd odwoławczy podkreślił, że do interwencji nie było podstaw, a uprowadzenie członków Komitetu dokonano "ze szczególnym udręczeniem". I że słuszne też było zakwalifikowanie tej sprawy jako zbrodni komunistycznej, co zapobiegło jej przedawnieniu. - Mam nadzieję, że oskarżeni odbędą karę - powiedział po procesie Włodzimierz Żarnecki, oskarżyciel posiłkowy, w 1983 r. najciężej pobity, bo broniąc się, rzucił gaśnicą w milicjantów, i jedyny, który towarzyszył tej sprawie przez wszystkie lata. I dodał, że nie wszyscy ponieśli odpowiedzialność, bo dla takiej akcji musiało być z "góry" przyzwolenie, a nad Misztalem (skazanym w 2007 roku na 2,5 roku) i Smugą (skazanym na 2 lata) roztaczano "parasol ochronny".

W 2017 roku, gdy Onet zrobił z Dziewulskiego... opozycjonistę, jego rolę w ataku na kościół przypomnieli internauci. 

"Wydział ,w którym służył za komuny Dziewulski podlegał SB. Był m.in. podwładnym mjr. SB Edwarda Misztala, szefa antyterrorystów", napisał twitterowicz Ganoes Paran, a Marzena Paczuska uzupełniła" "I to Misztal ze swoimi był w klasztorze i tłukł ludzi. Dziewulski twierdzi, że był na zewnątrz w samochodzie..."

Wcześniej, w grudniu 1981, na krótko przed wprowadzeniem w Polsce stanu wojennego, Jerzy Dziewulski brał udział w stłumieniu strajku okupacyjnego studentów i pracowników Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarniczej w Warszawie. Był jednym z autorów planu zajęcia szkoły i jednym z dowodzących akcją.

Wymarzony ekspert, ale i praktyk, dla koalicji 13 grudnia.

Źródło: Do Rzeczy, Fakt, x.com/Marzena Paczuska, Gazeta Wyborcza, wiara.pl, Republika

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X