Czarnek nie wytrzymał po pytaniu o Ziobrę. "Ale gdzie uciekł?!"
"Ale gdzie uciekł?!" - tak na pytanie dziennikarzy mediów sprzyjających obecnej ekipie rządzącej odpowiedział Przemysław Czarnek. Mowa o Zbigniewie Ziobrze.
Dziś pod siedzibą Donalda Tuska w Warszawie odbył się briefing prasowy z udziałem Przemysława Czarnka. Polityk PiS - kandydat partii na premiera, zwrócił uwagę na fatalną sytuację Spółek Skarbu Państwa za czasów obecnej ekipy rządzącej.
Gdy rządziliśmy, zbiliśmy dług z poziomu 51,6 proc. PKB do poziomu 49,6 proc. PKB. Dziś mamy ok. 60 proc. PKB, a przewidywany wzrost dojdzie do 66 proc. PKB, czyli o 17 pp. więcej. To są efekty działań ludzi kompletnie niekompetentnych, nieprzygotowanych do rządzenia, niemających pojęcia, jak się zarządza państwem. To samo dotyczy spółek Skarbu Państwa i to przekłada się na realne życie Polaków, bo brakuje pieniędzy na wszystko, w służbie zdrowia brakuje, bezrobocie rośnie, wśród najmłodszych - najszybciej w UE, na realną pomoc czekają nadal rolnicy, sadownicy
- mówił.
Zapowiedział, że "te straty są bardzo niepokojące, dlatego będziemy to sprawdzać, ogłaszając alarm budżetowy. To nie tylko gra księgowych, to kwestia bezpieczeństwa Polaków".
Później, gdy dziennikarze mogli zadawać pytania kandydatowi partii Jarosława Kaczyńskiego na premiera, pojawił się temat Zbigniewa Ziobry, który wczoraj potwierdził nasze ustalenia, informując, że jest w Stanach Zjednoczonych.
Zobacz: Zbigniew Ziobro komentatorem Republiki!
Oczywiście - przedstawiciele mediów obrócili narrację tak, jakoby Ziobro "uciekł". Pytanie o to zadawały redakcje TVN24 oraz Radio Zet.
Państwo robicie to z własnej, nieprzymuszonej woli, czy państwu kazali? Ja państwu pokazuję sytuację w Polsce - upadek spółek Skarbu Państwa, szorowanie po dnie, miliardowe straty, rosnące bezrobocie, brak środków na służbę zdrowia. Realnie państwo, które zwiększa swoje zadłużenie na skalę dotąd niespotykaną, co stanowi niebezpieczeństwo dla każdego Polaka, a państwo pytają, dlaczego Zbigniew Ziobro pojechał do USA. Bo pojechał, legalnie. Wielu Polaków tam jeździł. Sam też byłem w zeszłym tygodniu
- odpowiedział.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X