Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Rezerwy złota Narodowego Banku Polskiego wzrosły do 672,9 tony. Jesteśmy w TOP 10 największych posiadaczy złota na świecie. Naszym celem pozostaje 700 ton.
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski i ja osobiście, tak jak każdego dnia, będziemy podejmować wszelkie starania na rzecz rozwoju gospodarczego Ojczyzny i pomyślności obywateli
NBP C.D. Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Pragnę Państwa uspokoić oraz zapewnić, że bank centralny nie podda się żadnej politycznej presji
Ważne Codziennie o godz. 17:30 spotkania w miasteczku przed Trybunałem Konstytucyjnym. 13.10 (wtorek) spotkanie z Robertem Bąkiewiczem i Pawłem Kryszczakiem z ROG. Prowadzenie: Filip Rdesiński
WAŻNE! Władze Telewizji Republika złożą w sądzie pozew przeciwko TVN. Chodzi o kłamstwa kolportowane przez dziennikarzy tej stacji dotyczące rzekomych wielomilionowych wpłat reklamowych firmy Zondacrypto na rzecz Telewizji Republika
WAŻNE Referendum w sprawie odwołania prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka oraz Rady Miasta Częstochowy odbędzie się w niedzielę, 25 października 2026 roku. Głosowanie w lokalach wyborczych potrwa w godzinach 7:00–21:00
21:31 PKP Cargo: Sędzia-komisarz uchylił dotychczasowe terminy dotyczące składania i opiniowania propozycji układowych PKP Cargo. Dalsze decyzje dotyczące harmonogramu postępowania, w tym głosowania nad układem, mają zostać podjęte po 4 grudnia 2026 r.
20:48 Hiszpania: Sąd zawiesił czynne prawo wyborcze części nowych obywateli Hiszpanii
20:25 W. Brytania: Samochód Bentley, zbudowany dla zmarłej przed czterema laty królowej Wielkiej Brytanii Elżbiety II, został wystawiony na aukcję. Specjaliści spodziewają się, że jego cena sięgnie od 400 do 450 tys. funtów
18:55 Watykan: W związku z hospitalizacją papieża Leona XIV odwołane zostały wszystkie audiencje do 20 października
17:51 Zatrzymany na Dolnym Śląsku mężczyzna, który groził zamachem na premiera Donalda Tuska i wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza został przewieziony do Komendy Stołecznej Policji i zostanie przesłuchany we wtorek
17:11 UE: 20 listopada odbędzie się szczyt UE–Wielka Brytania. Spotkanie będzie okazją do wzmocnienia partnerstwa strategicznego oraz wypracowania wspólnego stanowiska w zakresie współpracy na rzecz pokoju i bezpieczeństwa w Europie
16:43 Rosja nie godzi się na zaproponowany przez Stany Zjednoczone rozejm dotyczący ataków na energetykę; tylko w poniedziałek uderzyła w sześć obiektów energetycznych
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Oświęcimiu zaprasza na spotkania rzecznika PiS Rafała Bochenka i Szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego, 13 października (wtorek), godz. 16:00 w Oświęcimiu i godz. 19:30 w Osielcu (pow. suski)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Długołęka zaprasza na spotkanie z pisarzem Stanisławem Srokowskim pt. „Wielkość i dramat polskich Kresów” 15 października, godz. 17:00 Sala parafialna, ul. Wiejska 24, Długołęka
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z sędziami P. Schabem, J. Teklińskim, M. Czapskim oraz prokuratorem M. Moszowskim, 16 października, godz. 16:00, Aula przy Kościele p.w. św. Franciszka, ul. Warszawska 33, Kielce
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Warszawa zaprasza na spotkanie z przewodniczącym ECR Patrykiem Jakim i Sebastianem Kaletą, 16 października, godz.16:00, Plac Przy Metro Centrum (Patelnia), Warszawa
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Aleksandrów Łódzki II zaprasza na spotkanie z poseł Agnieszką Wojciechowską van Heukelom 16 października, godz. 18:00 ul. Wojska Polskiego 3, Aleksandrów Łódzki
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Iława zaprasza na spotkanie z europosłem Tobiaszem Bocheńskim, Jackiem Ozdobą i posłem Andrzejem Śliwką 16 października, godz. 17:00 Hala Widowiskowo-Sportowa ul. Niepodległości 11B, Iława
Wydarzenie Klub GP Tarnowskie Góry, Klub GP Tarnowskie Góry II oraz ROG zapraszają na spotkanie z Robertem Bąkiewiczem. 16.10, g.18, Centrum Bankietowo-Konferencyjne KORAL, ul. Hutnicza 13, Miasteczko Śląskie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Radom zaprasza na wykład Marcina Sołtysiaka, IPN Radom pod tytułem Płk. Jan Sońta "Ośka" - Bohater Polski Podziemnej." 18 października, godz. 17:00 Centrum Organizacji Pozarządowych, ul. Rynek 15, Radom
Wydarzenie Zapraszamy na spotkanie z europosłami Patrykiem Jakim i Jackiem Ozdobą w niedzielę 18.10 do Radomia, godz 13:30, Park Kościuszki, wejście główne od Katedry Opieki NMP
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z prof. Piotrem Grochmalskim, 18 października, g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łomża zaprasza na spotkanie z Wicemarszałkiem Sejmu RP Marcinem Horałą oraz posłem Januszem Cieszyńskim 20 października, godz. 16:30. Aula kard. Stefana Wyszyńskiego, Uczelnia Jańskiego, ul. Krzywe Koło 9, Łomża
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zaprasza na spotkanie z Oskarem Kidą i Oskarem Szafarowiczem - 22 października, godz. 18.30, Ośrodek Pamięci św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Kościelna 20 w Zduńskiej Woli
Wydarzenie Zapraszamy na spotkanie z przewodniczącym ECR Patrykiem Jakim, w sobotę 24.10 do Lublina, godz. 13:00, Plac Łokietka
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Łódź zaprasza na spotkanie z europosłami Patrykiem Jakim i Tobiaszem Bocheńskim, 23 października, godz. 16:00, Skrzyżowanie Al. Mickiewicza i ul. Piotrowskiej (Piotrowska Centrum), Łódź
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Morąg zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 11:00–14:00 na Dworcu PKP w Morągu (sklep–komis meblowy)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów i poseł Wojciech Zubowski zapraszają do złożenia podpisu pod projektem ustawy STOP BANDERYZMOWI, w każdy poniedziałek i środę w godz. 9-13, czwartek godz. 11-15 w biurze przy ul. Poczdamskiej 1 w Głogowie
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zamość zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI" od poniedziałku do piątku w godz. 16:00-18:00 ul. Staszica 31 (pierwsze piętro) w Zamościu
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Rypin zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy wtorek i piątek przy wejściu na Targowisko Miejskie oraz w niedzielę w pobliżu kościołów obu parafii św Stanisław Kostki i św. Trójcy w Rypinie
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Skawina, Ruch Obrony Granic Kraków i Oświęcim zaprasza do składania podpisu pod ustawą „Kara za banderyzm”, 13 października, od godz. 12, Rynek Główny od godz. 17.30 w Nowej Hucie pod kościołem Arka Pana, Kraków

Coraz bliżej festiwal Owsiaka, więc przypominamy czym była tak naprawdę rewolucja i ideologia '68 roku. MUSICIE TO KONIECZNIE PRZECZYTAĆ!

Źródło:

Oczywiście że główne postaci wydarzeń sprzed 50 lat postarzały się, nie piastują już kluczowych stanowisk, ale mit ’68 jest w dalszym ciągu żywy i jako taki podlega ciągłej reprodukcji, zmienia się szata, ale jądro – czyli ideologia ’68 – pozostaje wciąż niewzruszone – z Bettiną Rӧhl rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk w najnowszym miesięczniku "Nowe Państwo".

Oto fragment:

Od naszej ostatniej rozmowy w „Nowym Państwie” minęło 10 lat. Na pytanie dotyczące wpływu rewolty ’68 na życie polityczne Niemiec odpowiedziała Pani w 2008 roku: „ten wpływ jest ogromny, zwłaszcza gdy pomyśli się o kolejnych pokoleniach, które mając rodziców, nauczycieli, autorytet czy szefów wywodzących się z generacji ’68, nie zdołały się wyrwać spod ich wpływu i bezwiednie przyjęły wpajaną im ideologię”. Czy dziś również podpisałaby się Pani pod tą oceną?


Rewolta ‘68 od 50 lat pozostaje czymś w rodzaju „leitkultury Zachodu”. Gdyby bożyszcza pokolenia ‘68, takie jak najbardziej efektywny w swych zbrodniach na ludzkości i masowych mordach Mao Tse-tung, wpatrzony w Mao Che Guevara czy Hồ Chí Minh, nie zaszczepili w zachodnioeuropejskiej młodzieży „genialnego pomysłu” na rozsadzenie od środka świata zachodniego i to przy pomocy rewolucjonistów z Trzeciego Świata, rewolta ‘68 zakończyłaby się na popkomunistycznym buncie rozpieszczonej młodzieży. Stało się inaczej. Zachód zaczęto przedstawiać jako najgorsze zło, które koniecznie trzeba pokonać. Sposób, w jaki się do tego zabrano, był podyktowany oceną realiów. Zachodu nie można było w tamtym okresie pokonać militarnie, nie można mu było zaszkodzić gospodarczo, ale już zorganizowanie sympatycznej, małej „rewolucji kulturalnej” dawało pewną nadzieję na powodzenie. Maoistowska rewolucja kulturalna w Chinach spływała krwią, była nieludzka, zbrodnicza, faszystowska w każdym calu. Ale w odbiorze pokolenia ’68 chodziło wyłącznie „o jakichś tam Chińczyków”, nie zaprzątano sobie więc nimi zbytnio głowy. Na przekór faktom i stanowi wiedzy na temat zbrodni Mao, nie dopuszczano do siebie myśli, że to był diabeł wcielony. Na Zachodzie do dziś konsekwentnie milczy się na temat Mao.


A świat poszedł do przodu. Tutaj e-gitara, tam nowa pigułka antykoncepcyjna, własny samochód jako symbol pewnego luksusu, pełna mobilność, nieograniczone warunki do budowania kariery i oczywiście seks, narkotyki, trochę rock’n’rolla, bo w końcu trzeba w życiu czasem się zabawić – cała gama zachowań i wartości nam współczesnych, a przecież zakotwiczonych w duchu 1968 roku. Odpowiadając na pani pytanie – nie, nie uważam, by moja wypowiedź sprzed 10 lat wymagała jakiejkolwiek korekty. Oczywiście że główne postaci wydarzeń sprzed 50 lat postarzały się, nie piastują już kluczowych stanowisk, ale mit ’68 jest w dalszym ciągu żywy i jako taki podlega ciągłej reprodukcji, zmienia się szata, ale jądro – czyli ideologia ’68 – pozostaje wciąż niewzruszone.

Kiedy rozmawiam z Niemcami, którzy identyfikują się z ideologią tamtego okresu, odnoszę wrażenie, że może sami się zestarzeli, ale ich wiara we własną nieomylność, w to, że są autorytetami, jest wciąż witalna. Najdrobniejszą krytykę potrafią zinterpretować jako zagrożenie dla swojej wolności czy bardziej ogólnie – sprawiedliwości, tolerancji. Czym wytłumaczy Pani to przekonanie o własnej wielkości, wręcz nieomylności?


Terminem najlepiej oddającym ten stan jest „hybris” [pojęcie w kulturze starożytnej Grecji oznaczające dumę, pychę rodową lub majestat władcy, które uniemożliwiają prawidłowe rozpoznanie sytuacji, w jakiej się znalazł – przyp. O.D.H.]. To pokolenie odleciało. Fakt, że ideologia ’68 ostatecznie zwyciężyła, nie pozostawia marginesu na samokrytykę. Radziłabym jednak reprezentantom ’68 wrzucenie na luz. Ich ideały i plany okazały się w większości niewypałem, i to pocieszające, część z nich potrafi się nawet do tego przyznać. Natomiast wielu mimo kompromitacji swoich idei wciąż stawia się za wzór. A mają na koncie naprawdę sporo przewin, od wizji, jak powinna wyglądać polityka edukacyjna – czyli coś à la „We don’t need no education” – przez antyautorytarny model wychowania po dążenie, by docelowo zastąpić kapitalizm komunizmem. Radziłabym tym ludziom, by w końcu pogodzili się z własnymi porażkami, z państwem, ze społeczeństwem i nie koncentrowali wyłącznie na myśleniu o pokaźnych emeryturach, jakie otrzymują.

(...)

Często pisze Pani o 1968 roku jako o pierwszym pokoleniu Republiki Federalnej, które zasmakowało w luksusie. Jak ma się kawior do rewolucji?


W pewnym momencie zachodnioeuropejska eksplozja kulturalna, w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu, czyli muzyka, moda, technika, sport, dobrobyt etc., zderzyła się z koszmarną rewolucją kulturalną Mao. Chowane w dobrobycie dzieciaki zaczęły odrzucać daną im wolność i wszelkie życiowe możliwości, nazywając je „terrorem konsumpcyjnym”, posługiwali się przy tym takimi kategoriami, jak „ucisk” czy „kapitalistyczny uniformizm”. Ci młodzi rzucili się z pasją w wir ekstremizmu spod znaku dalekich dyktatur, nadając temu otoczkę wyższego celu, sensu życia. Złapani na lep maoistowskiej propagandy, utkwili na dobre w jej ideologii. Już w książce „Zabawa w komunizm”, która dotyczyła lewicy w RFN w okresie 1949–1968, opisywałam, do jakiego stopnia ówczesne rządy nie radziły sobie z zagospodarowaniem tej młodzieży, w sensie wytłumaczeniem jej, na czym polegają zachodnioeuropejski model gospodarczy, demokracja, wolność. Powstała próżnia, którą szybko wypełniły komunistyczne fantazje. Rządzący okazali się bezbronni w starciu z inspirowanymi z Berlina Wschodniego i Moskwy akcjami wymierzonymi w fundament zachodnioeuropejskiego porządku.

(...)


Wróćmy do Pani książki. Dlaczego terroryści tacy jak Andreas Baader czy jego towarzyszka Gudrun Ensslin szczególnie upodobali sobie pod koniec lat 60. akcję „Burn warehouse burn”, czyli podpalania domów towarowych?


W 1968 roku akcje połączone z demolowaniem i niszczeniem były na topie. Ten, kto porwał się na „gruby numer”, rządził. Po tym jak Gudrun Ensslin i Andreas Baader podpalili dwa domy towarowe we Frankfurcie, spirala przemocy zaczęła się jeszcze mocniej nakręcać, a para podpalaczy w środowisku tzw. opozycji pozaparlamentarnej była traktowana jak gwiazdy. Dwa lata później Ulrike Meinhof, Horst Mahler i para Baader–Ensslin założyli RAF. Wtedy zaczęły się dodatkowo strzelaniny. I to w warunkach, gdy państwo nie dawało żadnych obiektywnych powodów, by ktokolwiek mógł się czuć przez nie uciśniony.

Luksusowi rewolucjoniści kreujący się na przeciwników terroru konsumpcyjnego. Czysta hipokryzja…


Nie tyle hipokryzja, co zachowanie schizofreniczne. Wśród wyznawców ideologii ’68 panował kult niedbalstwa i całkowitego zapuszczenia się, każdy z nich pragnął wyglądać jak jakiś wietnamski bojownik ludowy. Jak byłam mała, myślałam, że ci ludzie są bardzo biedni, dopiero później, czytając ich biografie czy wywiady, jakich udzielili, dowiedziałam się, że większość z nich pochodziła z dobrze sytuowanych mieszczańskich rodzin, ich rodzice wykładali na uczelniach, oni sami wcześniej, w szkolnych latach, chadzali do kina, słuchali muzyki, grali w tenisa, zimą wyjeżdżali na narty, to wszystko miało miejsce, zanim stali się „polityczni”. Obywatele, którzy korzystając z rosnącego dobrobytu, cieszyli się ze swojej pierwszej pralki, zmywarki, samochodu, wyjazdów wakacyjnych etc., byli odbierani przez dzieci ’68 jako kołtuństwo, a z czasem jako „autorytarni faszyści”. Rodzina i związki monogamiczne uznawano zaś, zgodnie z wykładnią Mao, za siedlisko reakcjonizmu i wszelkiego zła.

Rodzina zawsze była postrzegana jako instytucja hamująca rewoltę. Podczas lektury „RAF was kocha” spore wrażenie zrobiły na mnie opisy technik antyautorytarnego wychowania, którym poddawała Panią matka. Wspomina Pani: „ Zaczęło się od tresury na »nowego człowieka«, chciała z nas wyplenić mieszczańską naturę”. Dzisiaj dużo słyszymy o wychowaniu neutralnym płciowo, o innych eksperymentach wychowawczych. Czy ten trend wynika z przeorientowania w dziedzinie edukacji, jakie dokonało się wraz z rewoltą ’68?


Tego „nowego człowieka”, którego postulował Mao, nikt nie widział na oczy, on nie istniał, ale wyobrażanie sobie nowego człowieka, tego, jaki powinien być, bardzo absorbowało wyznawców ’68 i do dziś zaprząta myśli wielu ludzi. Idea stworzenia nowego, lepszego człowieka, którego sami moglibyśmy niejako wygenerować na przekór autorytarnej, faszystowskiej rodzinie wychowującej swoje dzieci jako osobne indywidua [a nie kolektyw], stanowi integralną część ideologii 68’.


CAŁY WYWIAD ZNAJDZIESZ W NAJNOWSZYM NUMERZE MIESIĘCZNIKA "NOWE PAŃSTWO". Warto kupić w kiosku, naprawdę!

Usunięto obraz.

 

 
"Nowe Państwo"