Chrzest Polski i bohaterowie znikają z programu nauczenia? Alarmujące ustalenia eksperta ws. planów MEN
Chrzest Polski, Konstytucja 3 maja, Józef Piłsudski czy agresja Związku Sowieckiego na Polskę – tych wydarzeń i postaci nie wymieniono wprost w nowych projektach podstaw programowych z historii. Ekspert Ordo Iuris ostrzega, że reforma przygotowywana w ramach programu „Kompas Jutra” może poważnie ograniczyć wiedzę młodych Polaków o historii własnego państwa.
Historia Polski z coraz mniejszą liczbą obowiązkowych zagadnień
Niepokojące wnioski płyną z analizy nowych projektów podstaw programowych dla szkół ponadpodstawowych. Dr Artur Górecki, dyrektor Centrum Edukacyjnego Ordo Iuris, wskazuje na pominięcie wielu fundamentalnych wydarzeń i postaci z historii Polski. Zastrzeżenia dotyczą również sposobu przedstawienia rzezi wołyńskiej oraz ograniczenia kanonu lektur szkolnych.
22 października Instytut Badań Edukacyjnych przedstawił projekty nowych podstaw programowych dla liceów, techników oraz szkół branżowych. Dokumenty przygotowano w ramach reformy edukacji „Kompas Jutra”, a następnie przekazano Ministerstwu Edukacji Narodowej. Propozycje wzbudziły poważne zastrzeżenia części środowisk eksperckich. Szczegółowej oceny dokumentów dokonał dr Artur Górecki z Ordo Iuris, który porównał nowe rozwiązania z dotychczasowymi wymaganiami edukacyjnymi.
Jednym z najważniejszych problemów wskazanych przez eksperta jest znaczące ograniczenie szczegółowych wymagań dotyczących nauczania historii. Według przedstawionej analizy liczba działów w podstawowym zakresie nauczania historii ma zmniejszyć się z 59 do 29. Jeszcze większa redukcja dotyczy szczegółowych wymagań, których liczba spada z 230 do 103. Szczególne kontrowersje wywołuje brak bezpośredniego wskazania Chrztu Polski w wymaganiach dotyczących początków państwa Piastów. Co istotne, w projekcie znalazły się odniesienia do chrystianizacji Czech, Węgier oraz Rusi. To jednak nie koniec zastrzeżeń. Wśród zagadnień niewymienionych wprost w projekcie znalazły się również Konstytucja 3 maja, agresja sowiecka z 17 września 1939 roku oraz Armia Krajowa.
W zakresie podstawowym zabrakło także bezpośredniego wskazania Józefa Piłsudskiego, prymasa Stefana Wyszyńskiego i błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki. Postać Jana Pawła II została natomiast uwzględniona w zakresie rozszerzonym. Zdaniem Góreckiego takie rozwiązania mogą prowadzić do sytuacji, w której uczniowie nie będą mieli zagwarantowanego jednakowego zakresu wiedzy o najważniejszych wydarzeniach i postaciach polskiej historii.
Należy przy tym podkreślić, że brak wymienienia określonego wydarzenia wprost nie oznacza automatycznego zakazu jego omawiania podczas lekcji. Zastrzeżenia eksperta dotyczą przede wszystkim ograniczenia obowiązkowych wymagań.
Rzeź wołyńska to "konflikt narodowościowy"?
Poważne wątpliwości budzi również sposób ujęcia zbrodni wołyńskiej. Jak wynika z analizy Ordo Iuris, projekt umieszcza ludobójstwo wołyńskie wśród przykładów konfliktów między ludnością polską a mniejszościami narodowymi.
Zdaniem eksperta takie sformułowanie nie oddaje jednoznacznie charakteru zbrodni dokonanej na Polakach przez ukraińskich nacjonalistów z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. Górecki przypomina, że polski ustawodawca w 2025 roku jednoznacznie określił te zbrodnie mianem ludobójstwa.
W jego ocenie przedstawianie wydarzeń wołyńskich w ramach ogólnie rozumianych konfliktów narodowościowych może utrudniać młodzieży poznanie rzeczywistego przebiegu wydarzeń, a także właściwe rozpoznanie sprawców i ofiar.
Kolejne zastrzeżenia dotyczą konstrukcji samego programu nauczania historii. Ekspert zwraca uwagę na częste odwoływanie się do współczesnych problemów społecznych i politycznych. Przykładem jest zagadnienie zmian klimatycznych, które według jego analizy pojawia się w projekcie czterokrotnie, również w odniesieniu do przemian zachodzących w Rzeczypospolitej w XVII wieku. Krytycznie ocenia także część programu poświęconą praktycznemu wykorzystaniu wiedzy historycznej.
W jego przekonaniu podstawowym zadaniem edukacji historycznej powinno pozostać poznawanie przeszłości, rozumienie procesów dziejowych oraz budowanie świadomości historycznej. Górecki wskazuje ponadto na brak bezpośredniego odwołania do prawdy w celach kształcenia oraz niewystarczające uwzględnienie roli chrześcijaństwa w kształtowaniu europejskiej cywilizacji.
Źródło: Republika, ordoiuris.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X