Poważne ostrzeżenie przed niechęcią do niemieckich wojsk w Polsce
Obecność niemieckich żołnierzy i ciężkiego sprzętu wojskowego w Polsce wywołuje coraz więcej emocji. Do dyskusji odniósł się Stanisław Żaryn, były zastępca ministra koordynatora służb specjalnych. Ostrzegł, że podsycanie niechęci wobec niemieckiego zaangażowania wojskowego może zaszkodzić nie tylko relacjom polsko-niemieckim, ale również współpracy Polski z innymi sojusznikami NATO, w tym ze Stanami Zjednoczonymi.
Żaryn o niemieckich żołnierzach w Polsce. „To może mieć poważne konsekwencje”
Stanisław Żaryn zabrał głos w sprawie komentarzy dotyczących obecności niemieckich żołnierzy i transportów ciężkiego sprzętu wojskowego na terytorium Polski. W opublikowanym wpisie zwrócił uwagę na narastające emocje i ostrzegł przed eskalowaniem nastrojów antyniemieckich.
Jego zdaniem takie działania mogą przynieść znacznie poważniejsze konsekwencje, niż mogłoby się wydawać.
W naszym interesie jest, żeby Niemcy włączyli się aktywnie w obronę przed Rosją i odstraszanie Rosji – napisał Żaryn.
Podkreślił, że niemieckie zaangażowanie w bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO powinno być traktowane jako element wzmacniania sojuszniczej obrony, a nie powód do podsycania konfliktów politycznych.
Żaryn przypomina o niemieckiej pomocy dla Ukrainy
Były przedstawiciel polskich służb specjalnych zwrócił uwagę na zmianę charakteru niemieckiego zaangażowania wojskowego. Przypomniał, że po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku niemiecka propozycja przekazania Kijowowi hełmów spotkała się w Polsce z uzasadnioną krytyką.
Jego zdaniem obecnie sytuacja wygląda inaczej, ponieważ Niemcy angażują się w działania związane z obronnością i odstraszaniem Rosji.
Żaryn zaznaczył również, że niemieccy żołnierze nie pojawili się w Polsce dopiero teraz. Ich obecność w naszym kraju trwa od dłuższego czasu, również za rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Wskazał także na niemieckie zaangażowanie wojskowe na Litwie, gdzie Bundeswehra rozwija zdolności w zakresie walki radioelektronicznej. Niemieckie siły uczestniczą również w ćwiczeniach NATO.
Obawy o relacje z USA. „Ataki prowadzone są podobnymi metodami”
W swoim wpisie Żaryn zwrócił uwagę na możliwe konsekwencje podsycania niechęci wobec obecności wojsk sojuszniczych w Polsce.
Według niego rozbudzanie negatywnych emocji wokół niemieckich żołnierzy może doprowadzić do osłabienia społecznego poparcia dla współpracy wojskowej z innymi państwami NATO.
Szczególnie wskazał na Stany Zjednoczone.
Na tym samym wektorze oddziaływania pracują bowiem ci, którzy chcą Polskę w ogóle odciąć od sojuszników. Istnieje poważne zagrożenie, że raz rozbudzone emocje wokół obecności sojuszniczej uderzą także w inne relacje, w tym polsko-amerykańskie – ostrzegł.
Dodał, że ataki na obecność amerykańskiej armii w Polsce są prowadzone przy wykorzystaniu bardzo podobnych metod oddziaływania.
Żaryn krytykuje również rząd Tuska
W swoim komentarzu były zastępca ministra koordynatora służb specjalnych zaznaczył, że poparcie dla obecności wojsk sojuszniczych nie oznacza rezygnacji z kontroli nad zasadami ich funkcjonowania w Polsce.
Podkreślił, że przyjmując zagraniczne wsparcie wojskowe, państwo musi zachować odpowiednie ramy prawne, faktyczne i organizacyjne współpracy.
W tym kontekście skrytykował obecny rząd, zarzucając mu osłabienie wiarygodności Polski w tym obszarze.
Ten rząd zapracował na osłabienie swojej wiarygodności w tym zakresie. Ale to zupełnie inny temat... – zakończył Żaryn.
Jego wpis wpisuje się w szerszą dyskusję o roli Niemiec w systemie bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO oraz o stosunku polskiej opinii publicznej do obecności zagranicznych wojsk na terytorium kraju.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Tusk poszedł za daleko w sprawie TK. Orzeł wskazuje oznaki odwrotu premiera
Danuta Holecka reaguje na skandaliczne zachowanie Donalda Tuska
Michał Woś: uruchomiono przemoc państwa dla realizacji woli politycznej Donalda Tuska