Adam Borowski na manifestacji przed TK: „Jesteśmy legionami prezydenckimi. Musimy naszego prezydenta obronić!”
– My wszyscy jesteśmy legionami prezydenckimi. I my musimy naszego prezydenta obronić! – mówił Adam Borowski podczas sobotniej manifestacji w obronie Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie. Legendarny działacz opozycji antykomunistycznej ostro skrytykował rządy Donalda Tuska, podziękował środowiskom zaangażowanym w protest i wezwał do dalszej mobilizacji. W emocjonalnym wystąpieniu odniósł się również do wydarzeń ostatnich dni, podczas których – jak relacjonował – sam ucierpiał w skutek represji władzy.
„My tu mamy trwać”. Borowski z mocnym apelem do protestujących
Podczas sobotniej manifestacji w obronie Trybunału Konstytucyjnego głos zabrał Adam Borowski, legendarny działacz opozycji antykomunistycznej. W swoim wystąpieniu podkreślał konieczność zdecydowanego sprzeciwu wobec działań obecnej władzy:
– Ta manifestacja jest pokojowa. Ale ja nie przyszedłem tu pokojowo. […] Ten łobuz, Donald Tusk, niszczy nasz kraj. Dużo było tu o tym mówione. Nie będę powtarzał. My wszyscy wiemy, że niszczy. I hasło „byle nie Tusk” jest aktualne – mówił Borowski.
Działacz podkreślił, że protestujący powinni zachować determinację i kontynuować swoją obecność przed siedzibą Trybunału:
– My idziemy na wojnę z Tuskiem. My idziemy na wojnę z Tuskiem, a nie na pokojową manifestację. My tu mamy trwać – oświadczył.
Borowski przypomniał również początki protestu przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jak relacjonował, po uzyskaniu informacji o zagrożeniu zajęcia siedziby instytucji zdecydował się rozpocząć protest, do którego stopniowo dołączały kolejne środowiska:
– Kiedy się dowiedziałem […], że istnieje realne zagrożenie zajęcia Trybunału Konstytucyjnego, rano o dziewiątej stanąłem tutaj z naszym namiotem i zaczęli dołączać do nas następni. Naprawdę jestem wdzięczny i dumny, że jestem wśród klubowiczów „Gazety Polskiej”, bo to oni nadali temu przedsięwzięciu życia. Robert dołączył, potem następni – wspominał.
„Zdeptali mnie trochę i ciężko mi mówić”
W dalszej części przemówienia Borowski odniósł się do wydarzeń ostatnich dni oraz sytuacji osób zaangażowanych w protest przed Trybunałem Konstytucyjnym. Podkreślał, że działalność w obronie wolności może wiązać się z represjami:
– Teraz dołączyła Solidarność i Solidarność Rolników. Słuchajcie, 20 grudnia przed telewizją mówiłem: kto walczy o wolność, musi się liczyć z represjami. Musi się liczyć. I liczę się z tym. I Piotrek też się liczył, przyjeżdżając tutaj. Wiedział, że może go coś złego spotkać. I spotkało. Mnie też spotkało – powiedział.
Działacz ujawnił również, że sam ucierpiał podczas ostatnich wydarzeń:
– Nie będę długo mówił, bo zdeptali mnie trochę i ciężko mi mówić. Naprawdę. Więc nie będę długo. Ale będę tu trwał – zapewnił.
Borowski przekonywał, że obrona Trybunału Konstytucyjnego ma fundamentalne znaczenie dla zachowania suwerenności państwa. Wyraził również obawy dotyczące przyszłości innych instytucji:
– I wszystkich was proszę. To jest ostoja. To jest twierdza naszej suwerenności. Bo potem będzie Narodowy Bank Polski i prezydent – ostrzegał.
W obronie prezydenta
Jednym z najważniejszych wątków wystąpienia było poparcie dla prezydenta Karola Nawrockiego. Borowski podkreślił, że osoby, które oddały na niego głos, powinny czuć się odpowiedzialne za obronę jego mandatu:
– Chcę wam powiedzieć, podziękować, bo pewnie jak tutaj wszyscy jesteśmy, głosowaliśmy na Karola Nawrockiego. My i ja biorę za swój wybór odpowiedzialność. Bo Karol Nawrocki nie poszedł na ten urząd po to, żeby pilnować żyrandola. Nie poszedł na ten urząd, by zbierać splendory, odwiedzając wielkich tego świata. On poszedł na ten urząd, bo wiedział, kogo ma za przeciwnika – mówił.
Następnie zaapelował o jedność wszystkich środowisk popierających prezydenta, niezależnie od ich przynależności organizacyjnej:
– On podjął się walki z tym łobuzem, który niszczy Polskę. I my wszyscy, my wszyscy jak jeden mąż, bez względu na to, pod jakimi sztandarami. Czy pod sztandarem klubów „Gazety Polskiej”, czy pod sztandarem ROG-u, czy pod sztandarem Solidarności, Solidarności Rolników, czy pod sztandarem PiS-u, czy pod sztandarem Rozwoju Plus, czy pod sztandarem każdej organizacji – wyliczał.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Nie wszyscy policjanci chcą brać udział w politycznej walce Donalda Tuska
Półfinał w Wuhan. Chwalińska pokonała Świątek!
„Zanim do Berlina, to do więzienia!”. Czarnek ostro o rządzie Tuska podczas manifestacji przed TK