Bogucki ostro o Żurku: to jest ojczyzna Polaków, a nie uzurpatorów i bezczelnych kłamców
- Nie wykluczam absolutnie tego, że postawią mi zarzuty, a przecież prawo im nie przeszkadza w bezprawiu - ocenił szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.
"Jestem tutaj w kraju, nigdzie się nie wybieram"
Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek powiedział w czwartek, że pracownicy Kancelarii Prezydenta powinni udostępnić prokuraturze materiały dotyczące zdarzeń z Trybunału Konstytucyjnego. Dopytywany, kogo ma na myśli mówiąc o objęciu śledztwem odparł: Widzieliśmy tam pana, który podaje saszetki prezydentowi i domagał się kluczy jednego z sędziów Trybunału. Chyba był tam też fotograf prezydenta, jego doradca, był tam pan Zbigniew Bogucki”.
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki poinformował na X, że jest spokojny w tej sprawie.
Być może będą występować o tymczasowe areszty. W tym państwie, przy tym ministrze, to jest wszystko możliwe. Ja jestem generalnie na to wszystko przygotowany i spokojny. Jestem tutaj w kraju, nigdzie się nie wybieram. Pracuję w Kancelarii Prezydenta RP, mieszkam w Szczecinie, bo to jest moja Ojczyzna. To jest Ojczyzna Polaków, a nie ludzi, którzy próbują łamać konstytucję. Nie tych uzurpatorów, nie tych bezczelnych kłamców, takich jak Żurek, działających bez żadnej podstawy prawnej!
- zaznaczył.
W zeszły piątek za pomocą kordonów policji i przy jawnym użyciu siły, rząd Donalda Tuska podjął brutalną próbę siłowego przejęcia kontroli nad sądem konstytucyjnym. Jednocześnie na stronie Trybunału ogłoszono całkowicie bezprawne zarządzenie o rzekomej „przerwie w wykonywaniu czynności służbowych” przez legalnego prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Na czele buntu stanęła Anna Korwin-Piotrowska – osoba, która nigdy nie złożyła ślubowania przed Prezydentem RP Karolem Nawrockim, co w świetle konstytucji całkowicie dyskwalifikuje ją jako legalnego sędziego TK. Mimo to, ogłosiła się ona „kierującą pracami Trybunału”, powołując się na absurdalną, skrajnie „kreatywną” interpretację przepisów o zastępstwie.
Skandaliczne działania rządu wywołały natychmiastowy opór społeczny – pod budynkiem TK natychmiast zaczął gęstnieć tłum oburzonych obywateli. Działania Tuska zmusiły prezydenta Karola Nawrockiego do natychmiastowego przerwania oficjalnego lotu dyplomatycznego do Senegalu. Po powrocie do kraju i pilnej naradzie z Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, głowa państwa w nocy udała się do siedziby TK. To właśnie tam rozegrały się sceny absolutnie niedopuszczalne: pseudosędziowie Korwin-Piotrowska oraz Krystian Markiewicz posunęli się do fizycznego przepychania Prezydenta RP, byle tylko nie dopuścić go do wnętrza budynku.
Ludzie Tuska nie zatrzymali się, wprost przeciwnie - 3 listopada Korwin-Piotrowska zebrała w gmachu TK grupę uzurpatorów, próbując stworzyć ordynarne pozory legalności. Ośmiu partyjnych nominatów Tuska bez mrugnięcia okiem ogłosiło się „Zgromadzeniem Ogólnym Sędziów TK”. Przeprowadzili farsę głosowania, bezczelnie przyjmując, że liczba uprawnionych wynosi zaledwie 12 osób, całkowicie ignorując obecność odsuniętych przemocą prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Sochańskiego. Na tej fikcyjnej podstawie Korwin-Piotrowska rozpoczęła swoje samowolne rządy w instytucji.
CZYTAJ WIĘCEJ: „Zdecydowane jednoznaczne potępienie”. Byli szefowie służb apelują do rządu
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
PSL PROPONUJE RESET KONSTYTUCYJNY - próba uniknięcia odpowiedzialności za zamach?
Kusznieruk: zamach na Trybunał to była zaplanowana akcja
"Przełamujemy barierę informacyjną łżemediów". Kolejny dzień dominacji medialnej Republiki!