10.04.2012 we wspomnieniach. Król: Wszyscy możni tego świata doskonale wiedzieli, co się stało w Smoleńsku
Rano wyszedłem po bułki. Byłem w pobliskim SAM-ie, kiedy zadzwonił do mnie syn i powiedział, że rozbił się samolot prezydencki. Moja pierwsza myśl po słowach syna to: „Rosjanie coś zmajstrowali”. Błyskawicznie wróciłem do domu i włączyłem wszystkie dostępne telewizje – wspomina Marek Król.
– Jestem przekonany w 100 proc. o odpowiedzialności Rosjan. Należę do pokolenia, przed którym ukrywano na wszelkie możliwe sposoby zbrodnię katyńską. Po tym, co się wydarzyło w Smoleńsku, miałem déjà vu. Rząd Tuska robił wszystko, żeby ukrył winę Rosjan. Dla mnie było wszystko jasne. Podobnie było bowiem w wypadku zbrodni katyńskiej, o której można było się dowiedzieć od znajomych, ludzi, którzy o tym wiedzieli. Oficjalna narracja była taka, że to Niemcy zrobili – mówił Marek Król.
– Tym wydarzeniom towarzyszyła złość, ale wymieszana z poczuciem poniżenia Państwa Polskiego. Zwłaszcza po przeczytaniu książki Jurgena Rotha, który opisuje, jak doszło do katastrofy smoleńskiej. Autor podsumowuje, że wszyscy możni tego świata doskonale wiedzieli, co się stało w Smoleńsku i że to jest największa hańba zachodniej cywilizacji, że nic nie zrobiono, aby tę prawdę ujawnić – dodał publicysta.
Najnowsze
Prokuratura chce zarzutów dla Hołowni i Koboski. W tle afera Collegium Humanum
Katecheci, rodzice i biskupi murem za katechezą w polskich szkołach. Nowackiej puściły nerwy!
Tumanowicz w Republice o Berku: "Nie będziemy popierać polityka do Trybunału Konstytucyjnego"
SPRAWDŹ TO!
Giertych ujawnia swoją rolę w aferze Zondacrypto. „Od maja jestem obrońcą Krala”
Kwiecień: Rozwój Plus szykuje polityczną ofensywę. "Będziemy tworzyć ważną grupę na prawej stronie"
Ministerstwo Infrastruktury miało gotową receptę na komunikacyjne białe plamy. Napisało ustawę wbrew niej