Tusk chce zamienić „odzyskany” TK w maszynkę do legalizacji swojej dyktatury
Według nieoficjalnych informacji, w rządzie powstała robocza lista około 50 spraw, którymi miałby zająć się Trybunał Konstytucyjny po zmianie większości sędziowskiej, a docelowo również prezesa. 22 września premier Donald Tusk powołał „Zespół do spraw Identyfikacji i Monitorowania Systemowych Skutków Orzecznictwa Sądów i Trybunałów”. Jego zadaniem jest analiza dotychczasowych orzeczeń TK oraz przygotowywanie rekomendacji, projektów wniosków i stanowisk dla rządu.
Rząd ma listę 50 spraw dla nowego Trybunału. Są na niej ustawy PiS i wyroki do odkręcenia. Sprawę koordynuje specjalny zespół złożony z ludzi z RCL, KPRM, MS i MSZ - informuje na swoim X dziennikarz Wirtualnej Polski, Tomasz Żółciak.
Jak nieoficjalnie ustaliła Wirtualna Polska, rządowy zespół ma już przygotowaną roboczą listę około 50 spraw, którymi powinien zająć się Trybunał Konstytucyjny po zmianie większości sędziowskiej. Wśród nich znajdują się ustawy z czasów rządów PiS oraz wcześniejsze orzeczenia TK, które koalicja rządząca chciałaby poddać ponownej ocenie. Plany budzą jednak zastrzeżenia dotyczące ostateczności wyroków Trybunału.
Pracami zespołu kieruje Joanna Knapińska, prezes Rządowego Centrum Legislacji i sekretarz Rady Ministrów. W jego skład wchodzą również przedstawiciele MSZ, Ministerstwa Sprawiedliwości i Kancelarii Premiera.
Trzy kategorie spraw do załatwienia
Według ustaleń portalu przygotowywana lista została podzielona na trzy kategorie.
Pierwsza obejmuje ustawy wymagające, zdaniem rządzących, pilnego zaskarżenia. Chodzi między innymi o przepisy dotyczące prokuratury i Krajowej Rady Sądownictwa. Zmiany miałyby również ułatwić działania ministrowi sprawiedliwości Waldemarowi Żurkowi.
Druga grupa dotyczy spraw już rozstrzygniętych przez TK, w których koalicja kwestionuje prawidłowość obsady składów orzekających lub treść wydanych wyroków.
Trzecia kategoria obejmuje ustawy skierowane do Trybunału przez prezydenta Karola Nawrockiego, których obecnie nie można rozpatrzyć ze względu na trudności ze skompletowaniem pełnego składu.
Lewica widzi szansę na powrót do tematu aborcji
Jednym z tematów, do których miałby powrócić Trybunał, może być wyrok z 22 października 2020 roku dotyczący aborcji. TK uznał wówczas za niekonstytucyjne przepisy dopuszczające przerwanie ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu albo nieuleczalną chorobę zagrażającą jego życiu.
Odnowiony TK to jest potencjalna droga do uchylenia wyroku na kobiety z 2020 r., szczególnie że podczas rozmów klubu parlamentarnego z kandydatami do TK poruszaliśmy m.in. temat aborcji
– powiedział Wirtualnej Polsce rzecznik Lewicy Łukasz Michnik.
Wątpliwości co do takiego rozwiązania wyraziła jednak przewodnicząca klubu Lewicy Anna Maria Żukowska. Zauważyła, że skoro jej ugrupowanie dotychczas uznawało tamten wyrok za nieistniejący, trudno mówić o jego uchylaniu.
Odsunięcie prezydenta Karola Nawrockiego?
Wirtualna Polska opisuje również pojawiającą się po prawej stronie sceny politycznej teorię, według której zmieniony Trybunał mógłby zostać wykorzystany do odsunięcia prezydenta Karola Nawrockiego od wykonywania obowiązków. Koncepcja ta odwołuje się do art. 131 konstytucji, dotyczącego czasowego przejęcia obowiązków głowy państwa przez marszałka Sejmu.
Rozmówcy WP z koalicji rządzącej stanowczo odcinają się jednak od takich planów. Również jeden z sędziów TK wskazuje, że przepis ten służy zapewnieniu ciągłości władzy w sytuacji, gdy prezydent nie może wykonywać obowiązków, a nie pozbawianiu go stanowiska z przyczyn politycznych.
Źródło: Republika, wp.pl, tysol.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X