Szarpanina w pociągu Pendolino. Moskal: czy wam odwaliło na tych stołkach?
Po „interwencji” dyrektora Intercity kierownik pociągu relacji Warszawa Wschodnia – Wrocław Główny trafił do szpitala. Zdarzenie z 20 października, w którym brał udział dyrektor Wojciech Partyka, jest badane wewnątrz spółki - informuje portal Forsal. NSZZ „Solidarność” PKP Intercity w Gdyni skierowała do prezesa Janusza Malinowskiego wniosek o dogłębne wyjaśnienie sprawy. Z kolei poseł PiS Michał Moskal interweniował w tej sprawie w PKP Intercity, Głównym Inspektoracie Pracy oraz Ministerstwie Infrastruktury.
Skandal w pociągu Warszawa – Wrocław. Pogotowie na peronie i odwołany kurs
Jako pierwszy o incydencie do którego doszło 20 października 2026 roku w pociągu EIP 1604/5 relacji Warszawa Wschodnia – Wrocław Główny informował profil Bezpieczna Kolej w serwisie X.
Podczas pełnienia obowiązków służbowych przez Kierownika Pociągu doszło do naruszenia jego nietykalności cielesnej przez jednego z Dyrektorów Wykonawczych spółki PKP IC, co w konsekwencji spowodowało wezwanie zespołu ratownictwa medycznego w stacji Opole ,na prośbę KP z powodu złego samopoczucia. Warto dodać że wcześniej Pan Dyrektor dopuścił się gróźb oraz wulgaryzmów do pracowniczki WARS oraz Pani Konduktor. W związku z powyższym incydentem pociąg od stacji Opole do stacji Wrocław został odwołany
- możemy przeczytać.
W konsekwencji pociąg EIP 1604/5 zakończył jazdę z pasażerami na stacji Opole Główne. Około 400 podróżnych musiało kontynuować podróż innymi połączeniami PKP Intercity.
Większość pasażerów przesiadła się do pociągu IC Konopnicka relacji Warszawa Wschodnia – Jelenia Góra. Pozostali skorzystali z pociągu IC Wyspiański kursującego z Przemyśla do Wrocławia
- informuje Kolejowy Portal.
Problemy nie zakończyły się jednak na konieczności zapewnienia pasażerom dalszego transportu. Skład Pendolino nie mógł kontynuować jazdy nawet bez podróżnych, ponieważ maszynista osiągnął dopuszczalny czas pracy.
„Zachował się w sposób nieelegancki”. Kulisy awantury dyrektora PKP Intercity w pociągu
Portal „Forsal” potwierdził w trzech źródłach, że sprawa ma związek z dyrektorem wykonawczym ds. handlowych PKP Intercity Wojciechem Partyką. Z notatki sporządzonej przez pracownika WARS-u, którą przywołał Kolejowy Portal, wynika, że sytuacja rozpoczęła się od spięcia z pracownikiem. Dyrektor, poinformowany, że musi chwilę poczekać na obsługę, ponieważ zabrakło naczyń, miał „zachować się w sposób nieelegancki”.
Przed stacją Częstochowa Stradom dyrektor miał wejść do pomieszczenia kierownika pociągu i wielokrotnie go obrażać. Następnie – jak podał Kolejowy Portal, powołując się na notatkę służbową – „doszło również do sytuacji, którą pracownik określił jako naruszenie jego nietykalności cielesnej”. Opis tej sytuacji potwierdziliśmy w kilku źródłach. Z jednego z nich usłyszeliśmy, że dyrektor miał zatarasować drogę, z innego – że wepchnął kierownika do przedziału.
PKP Intercity zabiera głos ws. incydentu w pociągu. Będą decyzje zarządu
Według PKP Intercity – tak wynika z odpowiedzi na nasze pytania – dyrektor wykonawczy ds. handlowych miał interweniować po zauważeniu „osoby nieuprawnionej w kabinie maszynisty podczas jazdy pociągu”. Jak ustaliliśmy, była to konduktorka, która przyniosła kierownikowi pociągu napój.
„Spółka zabezpieczyła i przeanalizowała zapis monitoringu dokumentujący dalszy przebieg zdarzenia. Dotychczasowa analiza nagrania nie potwierdza zarzutów, jakoby dyrektor naruszył nietykalność cielesną kierownika pociągu”
– podaje przewoźnik w odpowiedzi na pytania portalu Forsal.
Intercity przekonuje, że cała sytuacja ma inny kontekst. Spółka wszczęła postępowanie w tej sprawie, które dotyczy wszystkich uczestników zdarzenia. W komunikacie, który otrzymała redakcja Forsal, czytamy, że każde naruszenie zasad wymaga odpowiedniej reakcji.
Do czasu zakończenia postępowania PKP Intercity nie będzie przesądzać o odpowiedzialności poszczególnych osób. Apelujemy jednocześnie o powstrzymanie się od personalnych ataków i formułowania kategorycznych ocen na podstawie niepełnych informacji. Spółka poinformuje o wynikach postępowania i podejmie decyzje adekwatne do dokonanych ustaleń
– można przeczytać w oświadczeniu, pod którym podpisał się zarząd firmy.
Sprawę w mediach społecznościowych skomentował poseł Michał Moskal. -"Media podają, że nominat PSL w PKP Intercity wyprawia cyrk w pociągu bo nie dostał filiżanki do kawy. W jego wyniku kierownik pociągu trafia do szpitala, a 400 pasażerów jest zmuszonych do przesiadki" - napisał polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Na komentowaniu incydentu poseł Moskal jednak nie poprzestał. Polityk PiS interweniował w tej sprawie w PKP Intercity (wniosek trafił do rady nadzorczej), Głównym Inspektoracie Pracy oraz Ministerstwie Infrastruktury. Moskal przypomniał również, że od czerwca 2023 r. członkowie obsady pociągów korzystają z takiej samej ochrony prawnej jak inni funkcjonariusze publiczni. Naruszenie ich nietykalności cielesnej jest przestępstwem ściganym z urzędu.
Sytuacja jest stosunkowo prosta. Mamy do czynienia z człowiekiem, który – jeśli doniesienia się potwierdzą – nigdy nie powinien pełnić funkcji menedżerskiej. Powinien zostać natychmiast wywalony, żeby spółka utrzymywała standardy. Chodzi przecież nie tylko o relacje pracownik–dyrektor, ale także o pasażerów, którzy musieli się przesiadać przez cyrki takiej osoby
– mówi w rozmowie z „Forsalem” poseł Moskal.
Jak zapowiada, będzie przyglądał się sprawie. Prosi też, aby pracownicy Intercity zgłaszali się do niego. Zaznacza, że każde zgłoszenie będzie sprawdzał i analizował.
Całość artykułu dostępna jest pod tym linkiem.
Źródło: Republika, Forsal, Bezpieczna Kolej, Kolejowy Portal.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Czarzasty odpowiada opozycji: nie będzie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu
OjWojtek rozmawia z Prezydentem RP. Karol Nawrocki: „Polska ma ogromny potencjał”
Prof. Czarnek przed wyborami prezydenta w Częstochowie: „Wystawmy wspólnego kandydata”