Sawicki nie bał się tego powiedzieć na antenie
W poranku Radia Republika Daniel Sawicki z portalu tvrepublika.pl ocenił wizytę prezydenta Karola Nawrockiego na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, spotkanie z Donaldem Trumpem oraz napięcia na linii Warszawa–Waszyngton. Sawicki ostro skomentował też wczorajsze działania wobec pracowników Trybunału Konstytucyjnego i zatrzymanie dziennikarza Piotra Matczaka.
W poranku Radia Republika Daniel Sawicki wrócił do dyplomatycznej aktywności prezydenta Karola Nawrockiego podczas Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych. Podkreślił, że poza samym wystąpieniem kluczowe były spotkania, w tym rozmowa z prezydentem USA Donaldem Trumpem.
Sawicki ocenił pobyt Nawrockiego jako „bardzo ważną wizytę” i „silny komunikat z Polski”. Jego zdaniem chodziło o geopolityczne wzmacnianie „normalnej części świata”. Prezydent – jak relacjonował gość – mówił o zagrożeniach, jedności i konieczności przeciwstawiania się reżimom.Prowadzący zapytał, czy przesunięcie oficjalnej wizyty ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza w Waszyngtonie ma związek z napięciami wokół Trybunału Konstytucyjnego. Sawicki odpowiedział, że „ma nadzieję, że ma związek”. Dodał, że doszło do spotkania ważnych urzędników amerykańskich z ministrem, ale odwołanie wizyty odczytał jako gest: „ostrożnie panowie, co robicie”.
Gość przypomniał, że minister obrony jest kluczową postacią przy budowie obronności na wschodniej flance NATO. Jego zdaniem taki sygnał z USA to „policzek” nie tylko dla Kosiniaka-Kamysza, ale dla całego rządu Donalda Tuska. Sawicki powiązał to także z obniżeniem ratingu Polski i – jak mówił – narastającymi problemami w funkcjonowaniu państwa.
Pytany o ewentualną stałą amerykańską bazę w Polsce i słowo „if” w komunikacie Donalda Trumpa, Sawicki stwierdził, że rozmowy „idą swoim tokiem”. Zaznaczył jednak, że administracja USA obserwuje kierunek, w jakim zmierza polski rząd. Przypomniał, że – jego zdaniem – rząd Tuska wcześniej „torpedował” możliwość silniejszej obecności Amerykanów na wschodniej flance.
Sawicki podkreślił, że partnerem Waszyngtonu jest prezydent Nawrocki, ale rząd jako władza wykonawcza musi uczestniczyć w tych pracach. Jego ocena: obu stronom zależy na współpracy, a Polska jest dziś Stanom Zjednoczonym szczególnie potrzebna.
Rozmowa zeszła następnie na wczorajsze wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego. Gość ocenił, że prokuratura nie może dostać się do prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, więc uderza w współpracowników. Zarzuty z art. 231 k.k. (przekroczenie uprawnień / niedopełnienie obowiązków) uznał za bezpodstawne.
Na uwagę, czy określenie „państwo totalitarne” i odwołania do lat 50. nie są przesadą, Sawicki odparł, że „zjeżdżamy naprawdę w stronę państwa totalnego”, a obecne działania to jego zaczątki. Porównał je do wspomnień z czasów rewizji UB/SB.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X