Rząd przygotował listę 50 spraw dla „nowego” TK. Burza po ujawnieniu planów
W rządzie powstała lista około 50 spraw, którymi miałby zająć się Trybunał Konstytucyjny po zmianie większości sędziowskiej. Według medialnych doniesień chodzi m.in. o ponowne przyjrzenie się wcześniejszym wyrokom, zaskarżenie ustaw przyjętych za rządów PiS oraz rozpatrzenie wniosków prezydenta. Ujawnione informacje wywołały ostrą reakcję komentatorów. O sprawie informował między innymi Michał Rachoń.
Jak wynika z ustaleń na które powołuje się portal Niezalezna.pl, rządowy zespół kierowany przez Joannę Knapińską przygotował trzy zestawienia spraw dotyczących przyszłości Trybunału Konstytucyjnego. Łącznie ma się na nich znajdować około 50 pozycji.
Pierwsza grupa obejmuje ustawy, które obecna większość rządząca chciałaby pilnie zaskarżyć. Wśród nich wymieniane są przepisy dotyczące prokuratury oraz Krajowej Rady Sądownictwa. Kolejna kategoria dotyczy orzeczeń TK, które w ocenie obecnej koalicji zapadły w wadliwie obsadzonych składach lub budzą poważne wątpliwości. Trzecia obejmuje wnioski prezydenta Karola Nawrockiego, których Trybunał nie jest obecnie w stanie rozpatrzyć.
„Wyroki pisze Donald Tusk”
Ujawnione informacje skomentował dziennikarz Telewizji Republika Michał Rachoń. Jego zdaniem przygotowywanie listy spraw dla Trybunału po zmianie większości sędziowskiej rodzi poważne pytania o niezależność tego organu.
– Wyroki pisze w tej chwili Donald Tusk – stwierdził Rachoń, zarzucając rządzącym próbę politycznego wpływania na przyszłe orzeczenia TK.
Krytycy tego pomysłu wskazują, że Trybunał Konstytucyjny powinien rozstrzygać sprawy na podstawie Konstytucji i obowiązującego prawa, a nie realizować polityczne oczekiwania rządu. Obawy dotyczą przede wszystkim możliwości ponownego zajmowania się sprawami, które zostały już rozstrzygnięte.
Spór o ostateczność wyroków
Do planów krytycznie odniósł się poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. Podkreślił, że zgodnie z Konstytucją orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne, a prawo nie przewiduje zwykłego trybu ich weryfikacji. W jego ocenie pomysł ponownego rozpatrywania zakończonych spraw może podważyć stabilność porządku prawnego.
Zwolennicy zmian argumentują natomiast, że odnowiony Trybunał powinien przywrócić prawidłowe funkcjonowanie instytucji i zająć się sprawami, które – ich zdaniem – wymagają pilnej interwencji.
Wśród politycznych oczekiwań pojawia się również kwestia wyroku aborcyjnego z 2020 roku. Lewica liczy na zmianę jego skutków, choć ewentualne rozstrzygnięcia będą zależały od konkretnych wniosków i decyzji sędziów.