Rząd chce sparaliżować prace NBP? Bank centralny wydał ważne oświadczenie
Atak na prezesa NBP Adama Glapińskiego i decyzja komisji sejmowej w sprawie postawienia go przed Trybunałem Stanu, mogą mieć niebagatelne skutki dla funkcjonowania banku centralnego, a w konsekwencji do destabilizacji sytuacji finansowej kraju. Narodowy Bank Polski podkreślił w wydanym w oświadczeniu, że RPP i Zarząd banku centralnego wymagają obecności oraz czynnego udziału prezesa NBP. Bank opublikował również materiały przedstawiające argumenty prawne i ekonomiczne przeciwko zarzutom zawartym we wniosku z marca 2024 r.
Zgodnie z ustawą o Narodowym Banku Polskim Prezes NBP pełni funkcję Przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej, a do jego wyłącznej kompetencji należy w szczególności zwoływanie posiedzeń Rady
– przekazał NBP na platformie X.
Bank wyjaśnił, że wyznaczony członek RPP może prowadzić obrady jedynie podczas krótkiej, tymczasowej nieobecności przewodniczącego, np. w trakcie pierwszego, niedecyzyjnego dnia posiedzenia, poświęconego prezentacji analiz ekonomicznych.
Uprawnienie do takiego zastępstwa w oczywisty sposób nie oznacza jednak umocowania do przejęcia przez wyznaczonego członka Rady wszystkich ustawowych i regulaminowych kompetencji Przewodniczącego Rady
– podkreślono.
NBP przypomniał również, że uchwały RPP podpisują przewodniczący oraz wszyscy członkowie uczestniczący w głosowaniu.
Wszystkie kolegialne organy NBP: Rada Polityki Pieniężnej oraz Zarząd Narodowego Banku Polskiego, wymagają obecności i czynnego udziału Prezesa NBP
– czytamy w komunikacie.
NBP opublikował w poniedziałek na stronie internetowej również materiały przedstawiające argumenty prawne i ekonomiczne przeciwko zarzutom zawartym we wniosku z marca 2024 r. Bank utrzymuje, że działania podejmowane w latach 2020–2021 miały podstawę prawną i służyły przeciwdziałaniu skutkom kryzysu pandemicznego. W oświadczeniu z 8 października Adam Glapiński stwierdził, że postępowanie „absolutnie nie ma żadnych podstaw”.
9 października, sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie dotyczące wstępnego wniosku o postawienie Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Wniosek złożyła 26 marca 2024 r. grupa posłów koalicji rządowej. Prezesowi NBP zarzucono m.in. pośrednie finansowanie deficytu budżetowego poprzez skup aktywów w latach 2020–2021, prowadzenie tego skupu bez należytego upoważnienia RPP oraz naruszenie zasady apolityczności. Iwona Arent, posłanka PiS i zastępca przewodniczącego Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, oceniła po piątkowym posiedzeniu, że „de facto jest to doprowadzanie Narodowego Banku Polskiego do paraliżu”.
Źródło: Republika, NBP, DoRzeczy.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Izrael wprowadza surowe restrykcje po próbie zamachu na samolot flydubai. Obywatele 31 państw z zakazem lotów do Tel Awiwu
Rząd wyciąga rękę po kolejne pieniądze. I znowu do kierowców
Prof. Piotrowski w "Gabinecie Sakiewicza" ostrzega władzę Tuska przed naruszaniem Konstytucji