Piątkowska straszy Krakowian: jeśli wygra Gibała, będą problemy z pieniędzmi dla miasta
W niedzielnych przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa żaden z kandydatów nie uzyskał wymaganej większości ponad 50 proc. głosów. Oznacza to, że o stanowisku włodarza miasta zdecyduje druga tura, w której spotkają się Łukasz Gibała i Monika Piątkowska. Ponowne głosowanie zaplanowano na 11 października. Tuż po niedzieli wyborczej uzasadniła, dlaczego mieszkańcy miasta nie powinni głosować na Łukasza Gibałę.
Piątkowska chce rozmawiać
W rozmowie z RMF FM Piątkowska podkreśliła, że o wyniku wyborów przesądzą przede wszystkim sami mieszkańcy Krakowa, a nie polityczne sztaby czy kandydaci.
W wyborach na prezydenta Krakowa nie decydują sztaby wyborcze i kandydaci, tylko mieszkańcy naszego miasta. Więc będę zabiegała o głosy przede wszystkim mieszkanek i mieszkańców Krakowa – powiedziała.
Kandydatka zadeklarowała jednocześnie gotowość do rozmów z przedstawicielami różnych środowisk politycznych. Zaznaczyła jednak, że najważniejsza część kampanii powinna odbywać się bezpośrednio wśród krakowian.
Oczywiście z każdym środowiskiem politycznym, które chce współpracować, się spotkam, będę rozmawiała. Natomiast mam pełną świadomość tego, że zabiegać o głosy mieszkańców trzeba na krakowskich osiedlach, na krakowskich ulicach, w krakowskich dzielnicach, a nie w gabinetach kontrkandydatów – dodała.
Dlaczego ponownie KO? Kandydatka wyjaśnia
Piątkowska zaznaczyła, że chce przekonać krakowian do ponownego udzielenia poparcia przedstawicielowi Koalicji Obywatelskiej. Jednocześnie wskazała na potrzebę zmian w mieście, które – jak mówiła – powinny mieć charakter stopniowy.
My potrzebujemy jako miasto szerokiej współpracy zarówno z rządem, z premierem, jak i z Radą Miasta Krakowa. To Koalicja Obywatelska wspólnie z Lewicą ma większość zarówno w rządzie, jak i w Radzie Miasta Krakowa i życzliwość premiera, dobre relacje z premierem są absolutnie w interesie naszego miasta – mówiła.
Dlaczego nie Gibała? Bo może nie załatwić kasy dla miasta
W swojej wypowiedzi odniosła się również do Łukasza Gibały. Piątkowska przekonywała, że kandydat pozostający poza głównym układem politycznym może mieć większe trudności z realizacją swoich planów, szczególnie w kontekście pozyskiwania dodatkowych środków dla miasta.
Dzisiaj samotny jeździec, outsider polityczny nie naprawi sytuacji Krakowa. Będzie mu dużo trudniej pozyskać dodatkowe finanse, zwłaszcza że w sposób jawny odcina się od rządu, od premiera, a tym samym też od współpracy. Dzisiaj miasto potrzebuje szerokiej koalicji osób i środowisk życzliwych naszemu miastu – stwierdziła.
Źródło: Republika, RMF FM
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X