Na Pełczyńską-Nałęcz krytyka spadła ze wszystkich stron. Żywno zdradził jej plany
Wicemarszałek Senatu Maciej Żywno poinformował, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz chce założyć nowe stowarzyszenie. Miała o tym mówić na wewnętrznym spotkaniu. Sprawę jej odejścia komentowali politycy w niedzielnych programach telewizyjnych. Krytycznie wypowiadali się przede wszystkim politycy koalicji rządowej.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła w czwartek wieczorem na platformie X, że rezygnuje z zasiadania w rządzie i z funkcji szefowej Polski 2050. W sobotę przewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050 Szymon Hołownia poinformował, że zarząd podjął decyzję o usunięciu z partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
Wicemarszałek Senatu Maciej Żywno (Polska 2050) w niedzielę w Polsat News przyznał, że choć podziwia ministerialną pracę Pełczyńskiej-Nałęcz, to nie rozumie jej decyzji o rezygnacji. Jak przekazał, minister funduszy i polityki regionalnej chce założyć nowe stowarzyszenie, o czym miała poinformować na wewnętrznym spotkaniu.
Myślę, że szykuje (...) nowy projekt, bo o tym wczoraj też poinformowała na spotkaniu, że zakłada nowe stowarzyszenie. Nie zaprosiła wszystkich członków Polski 2050 do tego, więc jest to co najmniej zaskakujące
– powiedział Żywno.
Zaznaczył jednocześnie, że wcześniej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mogła liczyć na jego wsparcie.
Dlatego teraz jestem zaskoczony, że na spotkaniu także online'owym ze strukturami ogłasza powstanie nowego stowarzyszenia
– dodał.
Zdaniem wiceszefowej Nowej Lewicy Anny Marii Żukowskiej „chyba nie jest przypadkową korelacją czasową”, że decyzja Pełczyńskiej-Nałęcz zbiegła się z zapowiedzią premiera Donalda Tuska o nominacji ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego na wicepremiera. Według Żukowskiej chodzi o zawiedzione ambicje.
Skrajny egocentryzm powodował to, że ona od dłuższego czasu zajmowała się tylko sobą
– powiedział z kolei Europoseł KO Bartosz Arłukowicz.
Zdziwienie decyzją Pełczyńskiej-Nałęcz wyraziła także posłanka Koalicji Obywatelskiej Dorota Łoboda. Zasugerowała, że powodem może być niezadowolenie ustępującej szefowej resortu funduszy z braku nominacji na wicepremierkę. Natomiast Urszula Pasławska z Polskiego Stronnictwa Ludowego stwierdziła, że Pełczyńska-Nałęcz odeszła, ponieważ „po prostu pękła, nie wytrzymała” ciśnienia, bo miała poważne ambicje objęcia stanowiska wicepremierki.
Według Michała Wójcika z Prawa i Sprawiedliwości „szambo polityczne wybiło”, bo ci, którzy do niedawna chwalili Pełczyńską-Nałęcz, teraz cieszą się z jej odejścia.
Źródło: Republika, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X