Policja publikuje film z zatrzymanym Piotrem W. Słowik: źle to wygląda
Warszawska policja opublikowała nagranie, na którym widać czynności z udziałem zatrzymanego w piątek Piotra W. i odniosła się do zarzutów pojawiających się w mediach społecznościowych. Funkcjonariusze przekonują, że nie utrudniali mu kontaktu z adwokatem. Do wyjaśnień policji krytycznie odniósł się dziennikarz Kanału ZERO Patryk Słowik, który wskazał na kilka kwestii budzących jego zastrzeżenia.
Policja odpiera zarzuty
Warszawska policja opublikowała na platformie X wpis, w którym odniosła się do doniesień dotyczących zatrzymanego mężczyzny. Funkcjonariusze zaprzeczyli, jakoby uniemożliwiali mu kontakt z prawnikiem. Podkreślili, że mężczyzna miał od początku odmawiać skorzystania z pomocy adwokata, a także podania swoich danych osobowych.
Policja nie blokowała, ani nie uniemożliwia kontaktu zatrzymanego z adwokatem!
Wbrew twierdzeniom rozpowszechnianym w mediach społecznościowych i części publikacji medialnych, zatrzymany mężczyzna od samego początku odmawiał kontaktu z adwokatem lub pełnomocnikiem prawnym. Decyzja w tym zakresie została przez niego podjęta dopiero teraz.
Od chwili zatrzymania odmawiał on także podania swoich danych osobowych. Nie chciał ich podać również podczas badań w szpitalu.
Policja respektuje prawa zatrzymanego i realizuje obowiązujące procedury. Nie może zmusić go do skorzystania z pomocy prawnej wbrew jego woli.
Publikujemy nagranie dokumentujące przebieg czynności z udziałem zatrzymanego mężczyzny.
Należy także podkreślić, że wbrew upowszechnianym informacjom o „ranie ciętej głowy” u zatrzymanego mężczyzny nie ma takich obrażeń – czytamy we wpisie policji.
Policja opublikowała również materiał wideo, który ma dokumentować przebieg czynności na jednym z warszawskich komisariatów. Funkcjonariusze odnieśli się w ten sposób do pojawiających się w przestrzeni publicznej zarzutów dotyczących traktowania zatrzymanego i jego dostępu do pomocy prawnej.
Słowik krytycznie o wyjaśnieniach policji
Do wpisu warszawskiej policji odniósł się Patryk Słowik, dziennikarz Kanału ZERO. W jego ocenie przedstawione nagranie i wyjaśnienia funkcjonariuszy nie rozwiewają wszystkich wątpliwości. Zwrócił uwagę przede wszystkim na kwestię dostępu do adwokata, sposób przekazania informacji o ustanowieniu obrońcy oraz przebieg samej rozmowy.
Bardzo źle to wygląda dla policji – zaczął Słowik.
Słowik zakwestionował sposób przedstawienia zatrzymanemu informacji o możliwości kontaktu z prawnikiem. Podkreślił, że dostęp do profesjonalnej pomocy prawnej nie powinien być uzależniany od udzielania odpowiedzi na pytania funkcjonariuszy. Zwrócił również uwagę na brak jasnego wyjaśnienia, że adwokat została ustanowiona przez żonę zatrzymanego.
Dziennikarz podniósł ponadto wątpliwości dotyczące samego nagrania.
Nagranie jest niedoskonałe i nie wiem, czy zatrzymany pierwszy mówi, że nie chce kontaktu z adwokatem, czy pierwszy mówi to policjant. Jeśli to drugie - to oczywiście też wbrew jakimkolwiek standardom – czytamy we wpisie Słowika.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Adam Borowski na manifestacji przed TK: „Jesteśmy legionami prezydenckimi. Musimy naszego prezydenta obronić!”
Nie wszyscy policjanci chcą brać udział w politycznej walce Donalda Tuska
Półfinał w Wuhan. Chwalińska pokonała Świątek!