Niemcy nie kryją, jak bardzo uwiera ich Czarnek. Kolejny raz chcą Polsce wyznaczyć premiera?!
W Niemczech trwa festiwal nienawiści wobec kandydata PiS na premiera prof. Przemysława Czarnka. Za Odrą nie kryją, że dla nich idealnym szefem rządu w Warszawie był, jest i będzie Donald Tusk. Przypomnijmy, że protegowany Niemiec zwyciężył dziś w wyborach na szefa Koalicji Obywatelskiej, w których to wyborach był jedynym kandydatem, a uzyskanego wyniku mógłby mu pozazdrościć Kim Dzong Un. W wyborach parlamentarnych, które odbędą się w przyszłym roku, tak łatwo Tuskowi już jednak nie będzie. Niemcy rzeczywiście mają powody do zmartwienia.
"Pamiętaj Donaldzie, kiedy znów Cię spotkamy, zobaczymy Cię, jako premiera", zapewniała wyraźnie stremowanego Tuska, w czerwcu 2022 roku na kongresie Europejskiej Partii Ludowej Niemka Ursula von der Leyen. Jej zapewnienia ziściły się kilkanaście miesięcy później. Trzeba przyznać, że "nasi przyjaciele" nie poprzestali na wsparciu werbalnym "drogiego Donalda". Faktycznie sterując KE, Niemcy doprowadzili m.in. do zablokowania Polsce środków z KPO.
Teraz ciosany siekierą (Niemcy nigdy nie byli specjalnie subtelni) plan podporządkowania Polski Berlinowi może pójść jak woda w piach, a to za sprawą idącego jak burza - co przyznają nawet za Odrą - Przemysława Czarnka. Na tym jednak "pochwały" Niemców się kończą.
„Czarnek uważany jest za prawicowego radykała” – ocenia dziennik „Tagesspiegel”. Berlińska gazeta przypomina tu krytyczne wypowiedzi Czarnka o lewackich ideologiach, w tym o gender, czy o ideologii LGBT.
Nominację Czarnka przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego „Tagesspiegel” tłumaczy chęcią pozyskania przez Prawo i Sprawiedliwość "wyborców skrajnie prawicowej Konfederacji oraz partii Grzegorza Brauna, którego redakcja określa mianem antysemity" (cytat za dw.com)
Pierwszy program telewizji publicznej ARD zarzucił z kolei Przemysławowi Czarnkowi, że "jest homofobem, jest wrogo nastawiony do kobiet i propaguje teorie spiskowe o tym, że rząd Donalda Tuska sterowany jest przez Niemcy".
ARD zwraca tu też uwagę na ostrą krytykę Zielonego Ładu i obronę polskiego węgla przez Czarnka, a także na "antyniemieckie akcenty w jego przemówieniu w Krakowie". „Chcemy być partnerem, a nie sługą czy niewolnikami” – cytuje kandydata ARD, najwyraźniej przyznając, że stan podległości Polaków wobec Niemców jest stanem optymalnym.
I na koniec perełka. Cytowany już wcześniej „Tagesspiegel” przypomniał, że "Czarnek jako minister edukacji i nauki obciął środki na naukę języka niemieckiego jako ojczystego, co doprowadziło do zmniejszenia liczby godzin lekcyjnych z trzech do jednej godziny tygodniowo dla uczniów mniejszości niemieckiej".
O tym, że za Odrą na naukę języka polskiego władze centralne nie przeznaczają nawet jednego "ojro", Niemcy milczą.
Źródło: Republika, dw.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X