Nasz news: mamy oświadczenie zatrzymanego pana Piotra!
Na antenie Republiki mecenasi pana Piotra odczytali jego oświedczenie. "Mój klient bardzo źle się czuje. Ma ranę głowie. Nie został przebadany" - mówiła na antenie Republiki adwokatka pana Piotra, której udało się rozmawiać ze swoim klientem.
Mecenasi odczytali na antenie oświadczenie pana Piotra. Wynika z niego, że policja od początku kłamała w każdej kwestii związanej z zatrzymaniem pana Piotra, który został wczoraj skatowany i uprowadzony przez policjantów.
Poniżej odręczne oświadczenie pana Piotra.
Warszawa, 17.10.2026
Oświadczenie Piotra W. zatrzymanego w dniu 16.10.2026
Ja, Piotr W., oświadczam, że od momentu zatrzymania nie mam kontaktu z żoną. Domagam się takiego kontaktu. Chcę w tej sprawie mieć moich obrońców, których ustanowiła moja żona. Chcę mieć dostęp do moich obrońców.
Nikt mi nie mówi o planowanych czynnościach. Nie otrzymałem kopii protokołu zatrzymania. Po zatrzymaniu, w szpitalu nie wydano mi żadnych badań. Byłem zbyt słaby, żeby racjonalnie wyrazić na to zgodę. Nie zrobiono mi tomografii.
Nie konsultował mnie neurolog. Jest mi słabo, bardzo boli mnie prawa ręka. Ja się czuję zagrożony o swoje życie i zdrowie i boję się o moją rodzinę.
Nie przyjmuję posiłków. W szpitalu byłem cały czas skuty kajdankami, mam zranione nadgarstki. Cały czas jest przy mnie kilku policjantów, zabijają [nieczytelne] nie traktują. Ja nie powiedziałem, nie chcę obciążać, tylko że nie ufam nikomu.
Nikt mi nie powiedział, że chodzi o mec. Lewińskie, mec. [nieczytelne] i mec. [nieczytelne].
Dodatkowo: ja miałem przy sobie pendrive, ale tylko część rzeczy sobie wzięli, w spisie zatrzymanych rzeczy [dalszy fragment nieczytelny lub urwany].