Kaczyński przed Trybunałem Konstytucyjnym: „ta władza trwa tylko dlatego, że kłamie”
Jak podkreślił prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński pod Trybunałem Konstytucyjnym, aby Polska mogła ponownie wejść na drogę rozwoju, konieczna jest jedność polskich patriotów – także ta wyborcza, w ramach paktu senackiego oraz w wyborach do Sejmu. -"Władza musi przejść w ręce polskich patriotów, a jednocześnie ludzi przygotowanych do sprawowania rządów" - podkreślił prezes Kaczyński.
Manifestacja przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jarosław Kaczyński ostro o rządzących
Przed Trybunałem Konstytucyjnym rozpoczęła się manifestacja w obronie instytucji przed próbami jej siłowego przejęcia przez rządzących. W wydarzeniu uczestniczą m.in. Kluby „Gazety Polskiej”, przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, NSZZ „Solidarność”, Ruchu Obrony Granic.
Podczas swojego przemówienia prezes Jarosław Kaczyński przypomniał, że „Platforma Obywatelska i jej koalicjanci zwyciężyli, ponieważ mieliśmy do czynienia z ich niebywałym, wręcz nieprawdopodobnym kłamstwem. Kłamstwem, które rzadko zdarza się w państwach demokratycznych. Można powiedzieć, że kłamano w taki sposób, który – jak sądzę – przejdzie do historii. Tej złej, czarnej historii demokracji.”
Dzisiaj ta władza trwa tylko dlatego, że kłamie, kłamie i jeszcze raz kłamie, a wciąż są ludzie, którzy są gotowi w to wierzyć. Z tym kłamstwem trzeba skończyć. Przede wszystkim należy uczynić wszystko, aby przestało ono trafiać do dużej części naszych obywateli. Gdy do tych ludzi dotrze prawda o tej władzy, nie będzie żadnych wątpliwości, że w trakcie najbliższych wyborów dojdzie do jej zmiany rządów – a w konsekwencji do wielkiej przemiany w całej naszej Ojczyźnie
- mówił prezes PiS.
Jarosław Kaczyński przypomniał, że dzisiejsza manifestacja ma miejsce w jednym z dwóch miejsc, które nie zostały opanowane przez obecną władze.
Być może przyjdzie moment, w którym będziemy bronić Narodowego Banku Polskiego... Chodzi o cały ten plan dalszej integracji Unii Europejskiej, plan który w gruncie rzeczy będzie prowadził do tego, że Polska stanie się tylko przedmiotem, w którym będzie mógł być w gruncie rzeczy rządzony z zewnątrz. Taka jest stawka, także tej demonstracji.
- dodał.
W swoim przemówieniu prezes PiS mówił o tym, że "rząd w naszym kraju jest rządem zewnętrznym".
To rząd zewnętrzny, bo centralę ma nawet nie w Brukseli, a w Berlinie. Jeśli przyjrzeć się wszystkim tym decyzjom, które hamują nasz rozwój — przygotowany i zaplanowany na przyszłość — widać, że został on zatrzymany najpierw tam, gdzie najbardziej szkodził Niemcom, czyli tam, gdzie był najbardziej konkurencyjny
- podkreślił.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X