Czy Berek może objąć urząd sędziego TK? Jabłoński ma poważne wątpliwości
Maciej Berek, prawa ręka Donalda Tuska nie ma 10 lat stażu wykonywania zawodu radcy prawnego – nie spełnia tym samym wymogu formalnego aby zostać wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego - napisał w mediach społecznościowych poseł Paweł Jabłoński z Klubu Parlamentarnego Rozwoju Plus.
Spór o staż Macieja Berka. Paweł Jabłoński ujawnia dokumenty
4 września 2026 r. Sejm dokonał wyboru Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wybór nie usuwa jednak wątpliwości co do spełnienia wymogów ustawowych – przenosi je na kolejny etap. Osoba wybrana składa ślubowanie wobec Prezydenta Rzeczypospolitej i dopiero wówczas obejmuje urząd. Jeżeli wymóg dziesięciu lat wykonywania zawodu nie był spełniony, powstaje pytanie, czy osoba niespełniająca ustawowych przesłanek może zostać dopuszczona do złożenia ślubowania i do wykonywania obowiązków sędziego Trybunału.
Ustawa wymaga co najmniej dziesięciu lat faktycznego wykonywania zawodu adwokata, radcy prawnego lub notariusza.
Jak zauważa poseł Paweł Jabłoński Maciej Berek przez lata pracował na różnych stanowiskach, w zdecydowanej większości pełniąc funkcje publiczne.
Zawód radcy prawnego wykonywał w kancelarii przez niewiele ponad rok. Dodatkowo przez niecałe 2 lata był "doradcą prawnym" w NIK. Nie wiadomo, czy było to zatrudnienie na stanowisku radcy prawnego (nawet samorząd radcowski podkreśla, że to nie to samo, co "doradca prawny"!) – ale rozstrzygamy tę wątpliwość na korzyść kandydata. Tak, czy inaczej – nadal brakuje ok. 7 lat do wymaganego stażu
- zauważa.
Następnie poseł Rozwoju Plus przypomina stanowiska Berka, który twierdzi, że wystarczającym kryterium jest sam fakt wpisu na listę radców prawnych.
To nieprawda: sądy wielokrotnie wskazywały, że sam wpis nie wystarcza – trzeba jeszcze wykazać faktyczne wykonywanie zawodu. Na tej podstawie odmawiały m. in. prawa do powołania na urząd sędziego sądu powszechnego
- podkreślił Jabłoński.
Innym argumentem jest rzekome świadczenie przez M. Berka usług prawnych w formie umów cywilnoprawnych, bez rejestrowania działalności gospodarczej.
W teorii to możliwe. W praktyce jednak: 1) nie przedstawił ŻADNEGO dowodu że takie umowy były zawierane 2) na każdą taką umowę musiałby uzyskać zgodę swoich pracodawców. Tymczasem Kancelaria Senatu, NIK, KPRM i RCL wskazały że o żadnych takich umowach nie wiedzą; jedyne umowy, o zgodę na zawarcie których występował M. Berek, dotyczyły działalności dydaktycznej, szkoleniowej i publikacji naukowych
- wskazuje.
Poseł Jabłoński zauważa, że "jest jeszcze inna możliwość: M. Berek zawierał umowy, i świadczył prywatne usługi prawne w czasie kiedy był urzędnikiem państwowym (do szczebla ministra włącznie!) – ale nie informował o tym swoich pracodawców, nie występował o zgodę".
Byłoby to jednak równoznaczne ze złamaniem przepisów rangi ustawowej – i utratą przymiotu nieskazitelności charakteru. A to również oznacza niemożliwość wyboru do TK
- zaznaczył.
W opinii Jabłońskiego Maciej Berek nie spełnia wymogów formalnych i nie może zostać powołany na urząd sędziego TK.
Na stronie umieszczam wyniki kontroli poselskiej, wszystkie wysłane zapytania i otrzymane odpowiedzi, a także informacje ze źródeł dostępnych publicznie. Strona będzie aktualizowana, w szczególności jeśli pojawią się nowe informacje – w szczególności jeśli kandydat przedstawi dowody na wykonywanie zawodu radcy prawnego, których do dziś nie przedstawił
- zakończył.
Więcej na ten temat można przeczytać pod tym linkiem
Źródło: Republika, X, berek-fakty.pl.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X