Gwardia prezydencka zamiast SOP? Były szef BBN komentuje pomysł prezydenta
Prezydent Karol Nawrocki rozważa powołanie odrębnej formacji odpowiedzialnej za jego ochronę, która podlegałaby bezpośrednio głowie państwa. O rozmowach z rządem w tej sprawie poinformował szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Do koncepcji odniósł się były szef BBN Jacek Siewiera, który zwrócił uwagę na zagrożenia związane z takim rozwiązaniem.
Pomysł utworzenia gwardii prezydenckiej pojawił się w kontekście wydarzeń z nocy z 30 na 31 października, związanych z wejściem prezydenta do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Obecnie za bezpieczeństwo głowy państwa odpowiada Służba Ochrony Państwa, podlegająca ministrowi spraw wewnętrznych i administracji Marcinowi Kierwińskiemu.
Zbigniew Bogucki przekazał, że rozmowy dotyczące powołania nowej formacji były prowadzone już wcześniej. Miałaby ona służyć nie tylko Karolowi Nawrockiemu, ale również kolejnym prezydentom.
Na antenie TVN24 do propozycji odniósł się Jacek Siewiera. Jak zaznaczył, tworzenie specjalnych formacji policyjnych lub wojskowych przeznaczonych do ochrony najwyższych przedstawicieli władz nie jest nowym pomysłem. Podobne struktury istnieją m.in. w Rosji, Białorusi, Ukrainie, Rumunii, Mołdawii, Gruzji i Azerbejdżanie.
Były szef BBN podkreślił jednak, że w tych państwach formacje ochronne pozostają częścią struktur państwowych i podlegają kontroli odpowiednich resortów. Zwrócił też uwagę, że SOP podczas realizacji zadań korzysta ze wsparcia policji, Straży Granicznej i lokalnych służb.
Źródło: Republika, TVN24
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X