Obajtek: menadżerowie Orlenu wychodzą na wolność, narracja prokuratury pęka
Daniel Obajtek skomentował na X informację o wychodzeniu na wolność menadżerów Orlenu zatrzymanych w październiku w śledztwie dotyczącym zaniżania cen paliw w 2023 r. Były prezes koncernu i europoseł PiS twierdzi, że „narracja narzucona przez prokuratorów pęka”, i pyta, jakie są podstawy wniosku o jego własne zatrzymanie w tej samej sprawie.
W piątek 30 października 2026 r. Daniel Obajtek opublikował na platformie X wpis:
Sprawa dotyczy śledztwa prowadzonego przez łódzki wydział Prokuratury Krajowej. 5 października funkcjonariusze ABW zatrzymali pięciu byłych i obecnych menadżerów Orlenu, w tym byłego wiceprezesa Michała R. (członka zarządu w latach 2018–2024). Następnego dnia przedstawiono im zarzuty dotyczące bezpodstawnego zaniżania cen paliw od sierpnia do listopada 2023 r., którego celem – według prokuratury – było utrzymanie detalicznych cen na poziomie maksymalnie 5,99 zł za litr. Śledczy wskazują na szkodę majątkową przekraczającą 4,1 mld zł oraz na to, że działania miały charakter nierynkowy i wiązały się z okresem przedwyborczym. Prokurator generalny i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek publicznie określał to jako „ręczne sterowanie cenami” w celu wsparcia ówczesnej władzy, wskazując m.in. na braki paliw na stacjach i informacje o „zepsutych dystrybutorach”.
8 października Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia zastosował wobec czterech podejrzanych tymczasowe aresztowanie (na dwa lub trzy miesiące), jednocześnie dopuszczając zmianę środka na wolnościowy po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości od 500 tys. do 1 mln zł. Terminy na wpłatę wyznaczono do połowy lub końca drugiej dekady października. Prokuratura wnioskowała o bezwzględny areszt; decyzja sądu była więc mniej restrykcyjna niż oczekiwania śledczych. Dziennikarz Mariusz Gierszewski (Radio ZET) skomentował, że było wiadome, iż podejrzani wpłacą kwoty i wyjdą, a prokuratura poniosła porażkę w staraniach o areszt bezwzględny.
W połowie października Waldemar Żurek skierował do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli wniosek o uchylenie immunitetu Obajtka oraz o zgodę na jego zatrzymanie, przymusowe doprowadzenie i tymczasowe aresztowanie w tej samej sprawie. To już czwarty taki wniosek dotyczący europosła. Prokuratura wskazuje na podejrzenie, że Obajtek jako ówczesny prezes polecił obniżenie cen mimo braku przesłanek ekonomicznych. Sam zainteresowany wcześniej reagował, mówiąc m.in., że menadżerów zatrzymano „za to, że w Polsce paliwa były po 6 złotych”, i przypominając obietnice Donalda Tuska dotyczące jeszcze niższych cen.
Obajtek, będący europosłem PiS i byłym prezesem Orlenu (2018–2024), konsekwentnie przedstawia niskie ceny z 2023 r. jako korzystne dla kierowców i kwestionuje polityczny charakter śledztwa. Jego dzisiejszy wpis wpisuje się w tę linię – traktuje wyjście menadżerów na wolność (po spełnieniu warunków poręczenia) jako podważenie narracji prokuratorskiej i pyta o zasadność analogicznych działań wobec niego samego.
Sprawa pozostaje w toku: zarzuty wobec menadżerów nie są prawomocne, a wniosek o immunitet Obajtka czeka na rozpatrzenie przez Parlament Europejski. Obajtek nie ma w tej sprawie postawionych zarzutów. Równolegle toczą się inne postępowania dotyczące byłego prezesa, m.in. związane z ujawnieniem przez niego fragmentów dokumentów Orlenu oznaczonych jako tajemnica spółki.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X