Rewolta w USA. Trump już szuka porozumienia z Demokratami
Republikanie tracą poparcie w wyborach uzupełniających do Kongresu USA, a Donald Trump próbuje zdystansować się od niekorzystnych wyników. Prezydent przekonuje, że gdyby sam znalazł się na kartach do głosowania, jego partia odniosłaby zdecydowane zwycięstwo. Jednocześnie deklaruje gotowość do współpracy z Demokratami i zapewnia, że zaakceptuje rezultaty wyborów.
Donald Trump odniósł się do wyników wyborów środka kadencji (midterms), które mogą okazać się poważnym politycznym ciosem dla Partii Republikańskiej. Według prognoz amerykańskich stacji telewizyjnych Republikanie są na drodze do utraty większości w Izbie Reprezentantów. Partia straciła również część mandatów w Senacie na rzecz Demokratów i może utracić kontrolę także nad tą izbą.
Prezydent USA próbował jednak oddzielić własną pozycję polityczną od niekorzystnego rezultatu głosowania.
„Nie było mnie na karcie do głosowania i gdybym na niej był, wygralibyśmy BEZWZGLĘDNĄ WIĘKSZOŚCIĄ!” – napisał Trump we wtorek wieczorem na platformie Truth Social.
Podczas kampanii wyborczej amerykański prezydent wielokrotnie zachęcał wyborców, by wyobrażali sobie, że to on sam ubiega się o głosy. Liczył, że jego zaangażowanie pomoże kandydatom Partii Republikańskiej, mimo stosunkowo niskich notowań poparcia dla jego prezydentury.
Jak informuje agencja DPA, Trump zadeklarował również gotowość do zaakceptowania wyników wyborów i współpracy z politycznymi przeciwnikami.
Będziemy współpracować z Demokratami i, wiecie, z niecierpliwością czekamy na wspólną pracę. Prawdopodobnie znajdziemy jakieś rozwiązanie – powiedział prezydent w rozmowie z dziennikiem „New York Times”.
Deklaracja ta może mieć istotne znaczenie w obliczu możliwej zmiany układu sił w Kongresie. Jeżeli Demokraci przejmą kontrolę nad Izbą Reprezentantów, administracja Trumpa będzie musiała liczyć się z większym oporem wobec swoich inicjatyw legislacyjnych.
Tegoroczne wybory środka kadencji były powszechnie interpretowane jako ocena dotychczasowych rządów Donalda Trumpa. Republikański prezydent mocno zaangażował się w kampanię, organizując w ostatnim miesiącu około 20 wieców wyborczych i aktywnie wspierając kandydatów swojej partii.
Przed głosowaniem Trump zapowiadał, że uzna jego wyniki tylko pod warunkiem, że wybory będą „uczciwe”. Jego deklaracja zwracała uwagę szczególnie w kontekście wyborów prezydenckich z 2020 roku, których przegranej z Joe Bidenem nigdy nie zaakceptował.
Tym razem zapowiada jednak gotowość do przyjęcia wyborczego rozstrzygnięcia. Ewentualna utrata republikańskiej większości w Kongresie oznaczałaby dla Trumpa konieczność prowadzenia polityki w warunkach znacznie trudniejszego układu parlamentarnego.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X