Bruksela znów bierze Polskę pod lupę! Rząd Tuska nie naprawił praworządności, a miliardy euro mogą być zagrożone
Miało być przywrócenie praworządności, odblokowanie unijnych pieniędzy i koniec politycznych sporów z Brukselą. Tymczasem pojawiają się niewygodne pytania o działania rządu Donalda Tuska. Niemiecki europoseł Daniel Freund domaga się ponownej oceny, czy Polska nadal spełnia warunki dostępu do funduszy unijnych. W tle pozostaje nierozwiązany kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego i niezrealizowane reformy sądownictwa.
Powraca pytanie o rzeczywisty stan praworządności w Polsce. Co szczególnie kłopotliwe dla rządu Donalda Tuska, wątpliwości zgłaszają już nie tylko jego polityczni przeciwnicy, ale również przedstawiciele środowisk, które wcześniej zdecydowanie krytykowały rządy Prawa i Sprawiedliwości.
Podczas debaty w komisji Parlamentu Europejskiego do spraw kontroli budżetowej niemiecki europoseł Zielonych Daniel Freund zakwestionował ocenę Komisji Europejskiej dotyczącą spełniania przez Polskę warunków dostępu do funduszy unijnych. Zwrócił uwagę na trwający kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz brak przeprowadzenia zapowiadanych reform sądownictwa.
Obietnice Tuska wystarczyły, by odblokować miliardy?
Przypomnijmy, że w 2022 roku Komisja Europejska wstrzymała refundację 76 mld euro z funduszy spójności na lata 2021–2027. Zablokowano również 60 mld euro z Krajowego Planu Odbudowy. Jednym z głównych powodów były zastrzeżenia dotyczące niezależności sądownictwa.
W lutym 2024 roku, po zmianie władzy i przedstawieniu przez rząd Tuska planu przywracania praworządności, Komisja Europejska uznała, że Polska spełnia odpowiedni warunek i otworzyła dostęp do środków.
Problem w tym, że deklaracje polityczne nie oznaczają automatycznie rozwiązania problemów prawnych. Nie wszystkie zapowiadane reformy zostały przeprowadzone, a spór o funkcjonowanie najważniejszych instytucji państwa wciąż trwa.
Freund zwrócił uwagę, że samo przedstawienie przez obecny rząd planu naprawczego nie powinno oznaczać zamknięcia sprawy. Pytał również, według jakich konkretnie kryteriów Komisja ocenia niezależność polskiego sądownictwa.
Bruksela będzie kontrolować rząd Tuska?
Niemiecki europoseł wskazywał między innymi na około 3 tysiące sędziów, których status jest przedmiotem sporu, oraz problemy dotyczące całego systemu sądownictwa. Jego zdaniem Komisja Europejska powinna ponownie sprawdzić, czy Polska rzeczywiście spełnia warunki umożliwiające korzystanie z unijnych funduszy.
Komisarz do spraw polityki regionalnej Raffaele Fitto zapewnił, że sytuacja jest monitorowana, ale nie odpowiedział bezpośrednio na wszystkie zarzuty. Komisja Europejska ma przedstawić pisemne wyjaśnienia dotyczące sposobu oceniania realizacji zobowiązań przez Polskę.
Dla rządu Donalda Tuska to niewygodny obrót spraw. Przez lata politycy obecnej koalicji przekonywali, że wystarczy zmiana władzy, aby zakończyć konflikt z Brukselą i przywrócić Polsce pełny dostęp do unijnych pieniędzy. Dziś okazuje się, że nawet po politycznym odblokowaniu funduszy pytania o stan polskiego sądownictwa nie zniknęły.
Pozostaje więc zasadnicze pytanie: czy rząd rzeczywiście przywraca praworządność, czy jedynie zamienił polityczne deklaracje w walutę pozwalającą na uzyskanie przychylności unijnych instytucji?
Najnowsze
68. posiedzenie Sejmu. Dzień pierwszy [transmisja]
KO traci poparcie po ataku na TK. Partia Tuska z największym spadkiem w sondażu
Hiszpański historyk o Tusku: „Jesteśmy świadkami instytucjonalnego ataku premiera na państwo prawa”