Borowski: To są nasze Termopile, nie możemy tego odpuścić
„To był ważny moment, bo chcieli nas zaszantażować, chcieli nam to wszystko zabrać – namioty i barierki, które zapewniały nam bezpieczeństwo. I powiem tak, ja stąd nie odejdę, żeby nie wiem co” – powiedział przed Trybunałem Konstytucyjnym dwukrotnie poszkodowany w starciach z policją Adam Borowski.
Legendarny opozycjonista antykomunistyczny i szef warszawskiego Klubu „Gazety Polskiej” przyznał, że musi jechać do szpitala zrobić prześwietlenie klatki piersiowej ze względu na bóle, które odczuwa bo powtórnej interwencji policji.
Odejdę na chwilę, ale na pewno będę z wami. I musimy trwać, i wygrać, bo to są nasze Termopile, nie możemy tego odpuścić narodzie kochany
– powiedział Adam Borowski
i wezwał wszystkich ludzi dobrej woli, by przyjeżdżali i dołączali do miasteczka obrońców Trybunału Konstytucyjnego.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Czarnek o szturmie na TK: demokracja walcząca, która za nic ma prawo
Kaczyński: obrona TK jest uzasadniona, policja popełnia przestępstwo. To jest zamach stanu
Pilne: warszawski garnizon policji odmówił wykonania rozkazu pacyfikacji demonstracji przed TK!