Berek oskarża prezesa TK o fizyczne wypchnięcie z korytarza. Jabłoński ironizuje: „Chciałbym zobaczyć ten monitoring”
Maciej Berek twierdzi, że prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski fizycznie uniemożliwił mu wejście do korytarza sędziowskiego podczas środowych wydarzeń w siedzibie TK. Były minister Donalda Tuska poinformował na antenie TVN24, że złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jego relację ostro skomentował poseł Rozwoju Plus Paweł Jabłoński, który nie krył ironii wobec przedstawionej wersji.
Berek oskarża o atak. Internet się śmieje
Maciej Berek, były minister Donalda Tuska odpowiedzialny za nadzór nad wdrażaniem polityki rządu, był gościem Moniki Olejnik w programie „Kropka nad i” na antenie TVN24. Podczas rozmowy odniósł się do środowych wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym, gdzie próbował wymusić dopuszczenie go do orzekania, mimo braku właściwej procedury złożenia przysięgi nowego sędziego przed prezydentem RP.
Berek przedstawił swoją wersję zdarzenia, do którego miało dojść podczas próby wejścia do korytarza sędziowskiego. Według jego relacji prezes TK Bogdan Święczkowski miał osobiście zablokować przejście:
– Rzeczywiście zdarzyła się rzecz zupełnie nas wszystkich zaskakująca, bo sędzia Święczkowski w sensie dosłownym wybiegł zza mnie. Ja wchodziłem do tego korytarza sędziowskiego i z wejścia do tego korytarza mnie wypchnął – relacjonował Berek.
Prowadząca program Monika Olejnik dopytywała ministra, czy doszło do bezpośredniego kontaktu fizycznego i czy prezes Trybunału chwycił go za ubranie:
– Nie, nie wziął za klapy, nie, nie, nie. Jest postawnym mężczyzną. Wsunął się bezpośrednio przede mnie w taki sposób, żeby wywrzeć ten nacisk na mnie, żebym ja dalej nie wchodził. Tam nie było szarpaniny, ja się nie będę z nikim szarpał w Trybunale Konstytucyjnym, z sędzią Święczkowskim na pewno – wyjaśniał minister.
Berek przekonywał, że zachowanie prezesa TK miało uniemożliwić mu dalsze poruszanie się po budynku Trybunału. Jednocześnie przyznał, że między nim a Bogdanem Święczkowskim nie doszło do szarpaniny:
– Sędzia Święczkowski fizycznie uniemożliwił mi wejście do tego korytarza sędziowskiego – stwierdził.
Monika Olejnik zapytała następnie, czy w związku z opisywanym incydentem minister zdecydował się na podjęcie kroków prawnych. Berek potwierdził, że złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wskazując na "naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego".
Są to jednak twierdzenia przedstawione przez samego ministra. Samo złożenie zawiadomienia nie przesądza o tym, że doszło do przestępstwa.
Wypowiedź znajomego Tuska wywołała ostrą reakcję posła Rozwoju Plus Pawła Jabłońskiego, byłego wiceministra spraw zagranicznych. Polityk odniósł się do relacji Berka w mediach społecznościowych, nawiązując do możliwości zweryfikowania przebiegu zdarzenia:
– Chciałbym zobaczyć ten monitoring. Coś mi mówi, że to może przebić starcie Żurka z maszyną do mycia podłóg– napisał Jabłoński na platformie X.
W ten sposób parlamentarzysta zakpił z tych opowieści, zestawiając narzekania Berka z wcześniejszą sytuacją z udziałem ministra sprawiedliwości.
Źródło: Republika, x.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
MACIEREWICZ: Sprawa Berka to bezprawie! Tusk mści się na Prezydencie!
Rutte: Rosjanie uwielbiają, gdy cały dzień mówimy o ich atakach hybrydowych
UJAWNIAMY. Właściciel pizzerii z Jagodna to wielokrotnie skazywany przestępca. Donald Tusk dziękował mu po wygraniu wyborów
HIT DNIA