Przejdź do treści
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński: Narodowy Bank Polski posiada obecnie ponad 640 ton złota. Podjęliśmy decyzję o zwiększeniu rezerw do 700 ton.
Republika Widzowie Republiki pokazali jak ważna jest dla nich nasza stacja. W trakcie niedzielnego Wydania Specjalnego, w 9 godzin, ok. 30 tys. osób wpłaciło łącznie 2 mln zł na opłatę koncesyjną. Bardzo dziękujemy!
22:25 31-letniemu obywatelowi brytyjskiemu postawiono w środę zarzuty pomocy rosyjskim agentom w spisku, mającym na celu przeprowadzenie sabotażu na terenie Wielkiej Brytanii
21:57 Biały Dom rozważa zmianę w zespole prowadzącym rozmowy dotyczące wojny w Ukrainie - informuje „Financial Times”. Większą rolę w negocjacjach z Moskwą i Kijowem ma przejąć dyrektor CIA John Ratcliffe
21:04 Ukraińskie Siły Operacji Specjalnych (SSO) poinformowały w środę o atakach na rosyjskie instalacje gazowe w dwóch wielkich zakładach w Nowym Urengoju u Purowsku w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym, 3000 km od Ukrainy
20:02 Kancelaria Prezydenta RP wysłała pismo do Kancelarii Sejmu ws. „wyjaśnienia okoliczności procedowania formalnie kandydatury” Macieja Berka na stanowisko sędziego TK - przekazał szef KPRP Zbigniew Bogucki
19:10 Niemcy: Alternatywa dla Niemiec (AfD) z poparciem na poziomie 45 proc. jest najsilniejszą partią we wschodnich landach kraju i wyprzedza Lewicę (15 proc.). Chadecka CDU zajmuje dopiero trzecie miejsce z wynikiem 12 proc
18:05 Klub Rozwój Plus poprze prezydencki projekt ustawy regulujący rynek kryptoaktywów - powiedział w środę Mateusz Morawiecki. Lider stowarzyszenia Rozwój Plus ocenił, że to dużo lepsza inicjatywa, niż ta, którą wcześniej proponował rząd
17:39 Na 30 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Olsztynie mężczyznę, który w noc wigilijną 2024 roku zabił ze szczególnym okrucieństwem Andrzeja B. Sąd zdecydował, że o warunkowe przedterminowe zwolnienie Gabriel A. może się starać po odbyciu 25 lat kary
16:47 W środę zakończyło się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. RPP nie zmieniła stóp procentowych. Główna stopa procentowa NBP, stopa referencyjna, została utrzymana na poziomie 3,75 proc.
Portal tvrepublika.pl Informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami - TVREPUBLIKA.PL
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na Różaniec za Ojczyznę i w obronie Krzyża. 10 września, godz. 19:00 Rynek, Pomnik Solidarności, Lubin
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Białystok-Centrum zaprasza na uroczystość upamiętnienia ofiar Tragedii Smoleńskiej. 10 września, godz. 18:00 Msza Święta w Bazylice p.w. św. Rocha w Białymstoku. Następnie uroczystości pod Pomnikiem Pamięci Ofiar Katastrofy Smoleńs
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Świdnica zaprasza na Mszę Św. w intencji Ofiar katastrofy smoleńskiej i Ojczyzny 10 września, godz. 20:00 Kościół Krzyża Świętego w Świdnicy
Wydarzenia Klub "Gazety Polskiej" Brzozów zaprasza na Mszę Św. w intencji Ofiar Tragedii Smoleńskiej. 10 września, godz. 18:00 Bazylika Mniejsza w Brzozowie (Parafia pw. Przemienienia Pańskiego)
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" w Zielonej Górze i poseł Jerzy Materna zapraszają na spotkanie z prawnikiem, konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 11 września (piątek), g. 17.00 Zajazd Pocztowy, ul. Jedności 78 w Zielonej Górze
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Poznań, Strażnica Ruchu Obrony Granic Poznań zapraszają na spotkanie z dr. Markiem Wochem. 11 września, godz. 18:00 Szkoła Katolicka ul. Głogowska 92 Poznań
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Zduńska Wola zbiera podpisy pod projektem ustawy "Stop banderyzmowi", 11 września w godz. 8-11, przy targowisku miejskim, ul. Adama Mickiewicza, wejście od strony parkingu samochodowego
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej" Warszawa i Wolni Polacy zapraszają na pikietę NSZZ Solidarność w obronie pracowników i Kopalni Soli „Solino" S.A, 11 września, godz. 12.00 przed siedzibę PKN Orlen przy ulicy Bielańskiej 12, Warszawa
WYDARZENIE Klub "Gazety Polskiej" Łuków zaprasza na obchody 87. rocznicy agresji związku sowieckiego na Polskę oraz 29. rocznicy ustawienia na cmentarzu parafialnym "krzyża katyńskiego" 17 września, godz. 17:00 CMENTARZ PARAFIALNY ŚW. ROCHA, Łuków
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Kraków zaprasza na spotkanie otwarte z kandydatem PiS na prezydenta Krakowa Michałem Drewnickim. 11 września, godz. 19:00, ul. św Filipa 6, Kraków
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Sulęcin zaprasza na spotkanie z posłem Antonim Macierewiczem. 12 września, godz. 17:00 Dom Joannitów ul. Młynarska 1, Sulęcin
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" woj. lubuskiego zapraszają mężczyzn z rodzinami 12 września do Międzyrzecza na 14. Pielgrzymkę mężczyzn do kolebki chrześcijaństwa i polskości. Rozpoczęcie o godzinie 10.00 na Zamku w Międzyrzeczu
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" Kędzierzyn-Koźle zaprasza na spotkanie z Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 16 września, godz. 18:00 Dom Kultury Chemika, al. Jana Pawła II 27, Kędzierzyn Koźle
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Głogów zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą 15 września, godz. 17:00. Sala Św. Gerarda przy kościele pw. św. Klemensa, ul. Sikorskiego 23, Głogów
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Lubin zaprasza na spotkanie z konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą, 15 września, godz. 19:00. Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące, ul. B. Prusa 4 w Lubinie
Wydarzenie Bielańsko-Żoliborski Klub “Gazety Polskiej” zaprasza 17 września o godz. 17:00 na mszę św. w intencji Ojczyzny w 87. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, kościół pw. Zesłania Ducha Świętego przy ul. Broniewskiego 44 w Warszawie
Wydarzenie W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę warszawski KGP, ROG i Wolni Polacy zapraszają 17 września o godz. 18:00 pod ambasadę Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, na pikietę pamięci o sowieckich zbrodniach
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Konstantynów Łódzki zaprasza na spotkanie z prof. Piotrem Grochmalskim 18 września, godz. 18:30 Parafia Nawiedzenia NMP w Srebrnej ul. Kościelna 9
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Koszalin zaprasza na spotkanie dr. Oskarem Kidą oraz Januszem Kowalskim. 19 września, godz. 16:00 HOTEL STARY KOSZALIN, ul. Szczecińska 32, II piętro
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Koronowo zaprasza na spotkanie Konstytucjonalistą dr. Oskarem Kidą. 22 września, godz. 19:00 Dom Św. Józefa przy Parafii WNMP, ul. Bydgoska 23, Koronowo
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Łazy zaprasza na spotkanie z dr. Oskarem Kidą 25 września, godz. 16:00 Sala przy kościele Św. Michała Archanioła, ul. Kościuszki 96, Łazy
Wydarzenie Klub "Gazety" Polskiej Busko-Zdrój zaprasza do obejrzenia wystawy IPN pt. Gospodarka III Rzeszy, dostępna do 30 września, ul. 1 maja przed Pensjonatem Sanato, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej Toronto-GTA (Kanada) zaprasza na spotkanie (łączenie Online) z Adamem Borowskim oraz Pawłem Piekarczykiem, 27 września (niedziela), g. 2 PM. Polskie Centrum Kultury im. Jana Pawła II, Mississauga, Kanada
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej Gdańsk II zbiera podpisy pod projektem ustawy "STOP BANDERYZMOWI", w każdy czwartek w godz. 17-18 przy Bramie Wyżynnej w Gdańsku
WYDARZENIE Klub „Gazety Polskiej" w Rypinie zaprasza na wystawę „Niedokończone Msze Wołyńskie", dostępną do 30 września, oraz do obejrzenia największych witraży w Europie w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. A. Podlesia 6, Rypin
Wydarzenie Kluby "Gazety Polskiej" zapraszają do udziału w pielgrzymce do Lourdes w dniach 28.09-07.10.2026 - ilość miejsc ograniczona. Szczegóły i warunki udziału na stronie wielkiwyjazd.pl

dr Paweł Zyzak: Wałęsa był przekonany, że przerósł Piłsudskiego

Źródło: Telewizja Republika

Zapraszamy na druga wywiad z cyklu "Mój Piłsudski", w którym z okazji zbliżających się 150 urodzin Józefa Piłsudskiego rozmawiamy o aktualnym spojrzeniu na życiorys Marszałka. Dzisiejszym rozmówca jest dr Paweł Zyzak, polski historyk, publicysta, badacz historii "Solidarności", autor biografii "Lecha Wałęsy". W rozmowie z Mateuszem Kosińskim Paweł Zyzak stara się odszukać różnice i podobieństwa okresu PPS-u i "Solidarności", a także zestawić sylwetkę Józefa Piłsudskiego i Lecha Wałęsy.

Często w powszechnym wyobrażeniu polskiego, XIX-wiecznego patrioty mamy przed sobą obraz spiskowca. Archetypiczną postać, która poświęca się zadaniu obalenia władzy. Czy Piłsudski swoją początkową działalnością wpisał się w ten obraz?

Tak. Piłsudski był kontynuatorem tradycji niepodległościowej, konspiratorskiej. Wywodził się z rodziny o tradycjach powstańczych, postawę antyreżimową wyssał wraz z mlekiem matki. Od najmłodszych lat edukował się w myśli niepodległościowej, aż wreszcie sam zaangażował się w działalność konspiracyjną. Organizacją, czy raczej prądem umysłowym, który wówczas był najwięcej miał do powiedzenia w kontekście niepodległości, antysystemowości, był ruch socjalistyczny. Piłsudski obrał więc drogę nie na skróty, a nie np. drogę konsensusu, szukania porozumienia. Stąd jego związki z Polską Partią Socjalistyczną, z którą związał się zaraz po powrocie z zesłania na Syberię.

Można twierdzić, że ta rewolucyjność PPS-u, jak i Piłsudskiego, była państwotwórcza?

Tak. Za polską myślą rewolucyjną kryło się niepodległe państwo polskie, aczkolwiek w samym ruchu istniały nurty np. bardziej skupiające się na środkach – obaleniu caratu, aniżeli celu lub też różnie ten cel postrzegające. Piłsudski nigdy się od niepodległości nie odżegnywał, nigdy nie przechodził ewolucji od marksisty do niepodległościowca, od mienszewika do bolszewika lub od rewolucjonisty do anarchisty. W efekcie stanął na czele nurtu niepodległościowego wewnątrz ruchu robotniczego. Co trzeba podkreślić, ruch robotniczy na terenie Królestwa Polskiego, inaczej niż w Galicji, był ruchem inteligenckim. To byli głównie ziemianie, i co wybitniejsze jednostki z warstw mieszczańskiej czy chłopskiej, którzy zamierzali porwać część społeczeństwa, chłopów i robotników, do działania niepodległościowego.

Spotkałem się z teorią, że Piłsudski był mocno zanurzony w mentalności XIX wieku, w sposób XIX-wieczny pojmował patriotyzm i politykę, a z kolei Dmowski rozumiał naród już w formie XX-wiecznej. Zgodzi się Pan z taką teorią?

Nie. Trudno orzec do jakiego stopnia dany polityk jest wizjonerem, bo bardzo wiele zależy od tego, jak gwałtownie i jak dynamicznie następują zmiany warunków społeczno-politycznych. Obydwaj na pewno mieli swoich sobowtórów np. pół dekady wcześniej, i jeden być może zginął w bitwie wileńskiej, a drugi być może musiał po zrywie listopadowym emigrować Na pewno obaj byli ludźmi, którzy wyznawali różnili się przemyśleniami, które i tak ewoluowały. Dmowski zrazu próbował doprowadzić do ugody między elitami polskimi i carskimi. Po eksperymencie z Dumą rosyjską zmienił perspektywę, obrał kierunek bardziej konfrontacyjny. „Myśli Nowoczesnego Polaka” a „Niemcy, Rosja, a kwestia Polska”, to kolejny obraz tego, jak ewoluowała myśl Dmowskiego. Piłsudski na kanwie wydarzeń rewolucyjnych w carskim imperium, na przełomie 1904 i 1905 r., także zmienił swoja taktykę. Punktem zwrotnym było przesilenie w listopadzie 1904 r., czyli krwawe wydarzenia na Placu Grzybowskim, oraz masakra Rosjan w styczniu 1905 r. w Petersburgu z rąk straży kozackiej. Wówczas to PPS proklamowała strajk generalny. Zatem u Piłsudskiego było to z początku dążenie do obalenia reżimu carskiego drogą konspiry i politycznych knowań, później zaś zamiar wzbudzenia czwartego powstania narodowego. Właśnie w 1905 r. Organizacja Bojowa rozpoczęła osławione „eksy”, a Wydział Spiskowo-Bojowy PPS, mniej spiskował, a stał się bardziej bojowy. I nie można, w duchu manicheizmu powiedzieć, ze jedna z tych dróg, Dmowskiego czy Piłsudskiego, była słuszna lub słuszniejsza. Droga polityczna Dmowskiego, pomogła Polsce zaistnieć w Wersalu, natomiast „droga” Piłsudskiego pomogła Polaków zjednoczyć zbrojnie.

Usunięto obraz.

Mateusz Kosiński i dr Paweł Zyzak 

Rozmawiając z panem nie sposób nie porównać PPS-u do „Solidarności”, bo jest Pan przede wszystkim badaczem okresu „Solidarności”. Chodzi o różnice i podobieństwa między jedną i drugą organizacją. Oba ruchy rodziły się poza Warszawą. PPS w Wilnie, Solidarność w Gdańsku. Nie jest to dziwne? To Warszawa była przez dekady centrum politycznym Polski.

Tak, stolice poszczególnych krajów, duże miasta, mają to do siebie, że skupiają się tam środowiska intelektualne. Większe tu są natomiast tendencje do konformizmu, aniżeli ma to miejsce na prowincji. Prowincja odznacza się bardziej bezkompromisowymi nastrojami. Słabsza jest bliskość władzy, słabiej oddziałuje wir elitaryzmu, salonowości, tego wszystkiego, co nazywamy establishmentem. Im większa odległość od stolicy, im bliżej granicy, im trudniejsze warunki geograficzne… Ważne są również aspekty etniczne, kulturowe, religijne czy zawodowe, które budują tożsamość owej prowincjonalnej społeczności.

Inne podobieństwo – w obu ruchach pojawiają się silni liderzy, troszkę mimochodem. Piłsudski po powrocie z Syberii ma stworzoną legendę rewolucjonisty i patrioty, dzięki czemu szybko przejmuje władzę nad PPS-em, W „Solidarności” podobnie, Wałęsa w sierpniu 1980 r. nieco tak deus ex machina zostaje twarzą związku i do końca będzie spijał śmietankę lidera…

Z tym że Wałęsa o razu stanął na czele ruchu społecznego, który powstał spontanicznie, zaś Piłsudski był wybijającym się członkiem, ale członkiem CK PPS, potem liderem frakcji, itd. Można powiedzieć, że współtworzył ruch robotniczy. Uczestniczył w budowaniu partii politycznej, czy też bytu politycznego, a Wałęsa stanął na czele ruchu społecznego, przeobrażanego dopiero, rękoma jego kolegów, w strukturalny związek zawodowy. Wałęsy historia jest dość przypadkowa, odnosi się nawet wrażenie, że przypadek wyniósł go na piedestał. Przypadkowość tę potwierdziła kariera Wałęsy w „czasach pokoju”. Został dość szybko zmarginalizowany politycznie. Kupony zaś odcina od swego kombatanctwa, dość resztą wątpliwego, bo na Syberii i w ciężkim więzieniu nigdy nie był, nie zaś np. od prezydentury. Wałęsa nigdy niczego nie stworzył. Jego projekty polityczne, tworzone na modłę projektów Piłsudskiego, chociażby BBWR, kończyły się klęskami. Wałęsa nie jest więc twórcą, liderem i organizatorem. Nigdy nikogo za sobą, za swą ideą, wizją, planami, nie pociągnął. Był beneficjentem zrywu Sierpniowego, a jak pokazują moje badania, jego grabarzem i pasożytem.

Wałęsa chciał być Piłsudskim? Chociażby w swoim wyobrażeniu?

Ba, on był wręcz przekonany, że przerósł Piłsudskiego. W pewnym momencie, kiedy mu się gorzej wiodło po „stanie wojennym”, porównywał się do Gandhiego. Mówił o sobie, że jest człowiekiem pokoju, że prowadzi bierny opór, że jest pragmatykiem. Po Noblu uznał, że już przerósł Gandhiego. Bo Gandhi musiał jedynie zrzucić jarzmo brytyjskie, a on walczył ze Związkiem Sowieckim, mocarstwem atomowym, największym państwem świata. W jednym Piłsudskiego rzeczywiście przerósł, nigdy nie zdobył tylu pochlebców, którzy byli znanymi głowami państw, naukowcami, literatami, filantropami…

Usunięto obraz.

Rysunek przedstawiający Akcję pod Rogowem z 8 listopada 1906 r. / źródło: wikipedia / domena publiczna

 

W obu konspiracjach dużą rolę odgrywała prasa. W PPS-ie był to wydawany centralnie „Robotnik”, w okresie „Solidarności” nie udało się stworzyć jednego, sztandarowego pisma, które byłoby wydawane na całą Polskę.

Były nieco inne realia. Ruch konspiracyjny z przełomu XIX i XX wieku był dość słaby liczebnie. Miał małe możliwości techniczne, jak i finansowanie. Stąd PPS-owcy musieli np. organizować akcje ekspropriacyjne, polegające na zdobywaniu funduszy na działalność. „Solidarność” nie odwoływać się do takich środków, mogła polegać na wielomilionowej bazie społecznej, jak i na tym, co przychodziło z Zachodu. Na przełomie XIX i XX w. powstawały wydawnictwa, ale składanie i obsługa maszyn, komunikacja i organizacja punktów drukarskich, były niezwykle czasochłonne i utrudnione. Metody druku były dość prymitywne. O wiele lepsze mieli socjaliści na emigracji, których pisma zresztą szmuglowano do Polski. Piłsudski ściągał nawet do kraju całe wydawnictwo „Przedświt”. W czasach „Solidarności” bardzo często to drugoobiegowe pisma stawały się takimi hubami, wokół których skupiali się ludzie, a z tego wyradzały się grupy, organizacje, partie. Brakowało ośrodka centralnego, który spajałby wszystkie te inicjatywy. W tym szerszym sensie „Solidarność” była nie tylko współczesnym PPS-em, ale po prostu społeczeństwem konspirującym. W węższym, to Tymczasowa Komisja Koordynacyjna (TKK) była ośrodkiem nominalnie koordynującym podziemie związkowe, zbiorem przedstawicieli najważniejszych, czyli nie wszystkich, regionów. We wszystkich natomiast regionach powstały gazety. Gazet było wiele, ale miały ograniczony zasięg i różniły się jakościowo. Czasem liderzy regionu potrafili stworzyć silną gazetę, ale nie było to częste. Takim przykładem był „Tygodnik Mazowsza”.

Usunięto obraz.

Strajk w Stoczni Gdańskiej, sierpień 1980 r. źródło: wikipedia / Krzysztof Korczyński /CC BY-SA 3.0

 

Chyba najsilniejszy w Polsce…

Najsilniejszy, zdecydowanie.

Gazety odegrały wielką rolę w XX-wiecznej Polsce. „Robotnik” kształtował myśl na przełomie wieków, ciężko sobie wyobrazić „Solidarności” bez ulotek, pism, druków, a silny wpływ na III RP miała również pewna „Gazeta”...

To słuszna uwaga. Zalety prasy jako czynnika spajającego, konsolidującego, organizującego opisywał już Piłsudski w swojej „Bibule”. Prasa i ulotka skutecznie wymykały się kontroli władz carskich, ludzie niekoniecznie. Nie trzeba organizować spotkania, żeby czytać prasę. Prasa wędruje między ludźmi. Idąc tropem prasy i obserwując ludzi, jak odbierają zawarte w niej treści, można powiedzieć, czy ktoś jest potencjalnie zainteresowany angażowaniem się w konspirację. Prasa miała ogromnie znaczenie, była takim narzędziem przepływu myśli, czy zestawu myśli, mających wspólny mianownik. Pozwalała wokół tej myśli budować organizację. Podobnie było w okresie „Solidarności”. Dzięki temu, że funkcjonowała prasa, ludzie mogli dowiedzieć się o istnieniu nie tylko „Solidarności” jako takiej, ale chociażby KPN-u, „Solidarności Walczącej”, lub jakiejś regionalnej komórki związku. Zalety prasy dostrzegała tez bezpieka. Zresztą wszystkie policje polityczne tego świata wiedzą z czym się wiąże jej kolportaż. Wiedzą, że infiltrując drukarnie i kanały przepływu prasy, rozsiewając aparaturę naprowadzająca, można rozrysować mapę i szkielet całej konspiracji, lokalnie lub na obszarze całego kraju.

W Republice zajmujemy się wszystkim i rozmawiamy z każdym.

(Śmiech).

Dla rządu carskiego złapanie redakcji „Robotnika” było wielkim sukcesem. A za „Solidarności”? Były jakieś spektakularne wpadki?

Wpadek było dużo. W 1986 r. zaczął się wysyp wpadek, zwłaszcza w „kanale” szwedzkim. Myślę, że władza dawała sygnały, jak dalece zinfiltrowała szlaki przerzutowe między Biurem Koordynacyjnym w Brukseli a TKK oraz sekretariatem Wałęsy, w imieniu którego przemyty odbierał Jacek Merkel. Po drugiej stronie mostu stał Jerzy Milewski, który wiedział wszystko o przerzutach, które wpadły. Jego placówka w pełni lub częściowo finansowało te transporty. Milewskiego podejrzewamy o współpracę ze służbami komunistycznymi. Zresztą cała struktura Biura Koordynacyjnego była oblepiona agenturą. Agenci prowokatorzy działali również w otoczeniu szwedzkich przemytników, Mariana Kalety i Józefa Lebenbauma. Podobnież za czasów PPS-u i Piłsudskiego dochodziło do wpadek. Jednakże wpadki z lat 1986-87 roku były nieporównywalnie bardziej spektakularne. Dotyczyły olbrzymich pieniędzy, jedna z nich pochłonęła ponad 200 tysięcy dolarów, ogromne pieniądze na tamte czasy. Nadto rozsławiły ją media. Pieniądze, które były przerzucane przez granicę na przełomie wieków były nieduże. Gubiły się w zalewie kontrabandy pospolitej, czyli np. przemytu spirytusu czy dóbr luksusowych.

Tak duża kontrabanda jak rozumiem ułatwiała przerzut materiałów niepodległościowych?

Tak. Ludność pograniczna była przychylna kontrabandzie, bo sama czerpała z niej wymierną korzyść, do tego dochodziła niechęć do reżimu. Ludzie znali się i znali każdy skrawek ziemi, bo rodziny mieszkały na tych terenach od dekad. Inaczej było w czasach „Solidarności”. Społeczeństwo było zatomizowane, przemieszane, zresztą nie bez znaczenie był czynnik migracji na ścianie zachodniej i północnej.

Ale byli to też ludzie często ze straconych kresów-z Wilna, ze Lwowa, ludzie niechętnie nastawieni do komunizmu.

Tak, ale w 1986 r. konspirowało już następne pokolenie. Konspiracji uczyło się z książek i opowieści. Byli to ludzie wrodzeni w swe środowiska zawodowe, którzy nie przechodzili tak gruntownej edukacji, jaką przechodziła inteligencja XIX wieku. Owszem, był to stan wiedzy robotników z przełomu wieków, ale de facto nawet działacze opozycji przedsierpniowej, KOR, WZZ-tów lub ROPCiO, działali jawnie, a konspiracja była szczątkowa. Edukacja poprzez praktykę, działaczy „solidarnościowych” rozpoczęła się w latach 80-tych, kiedy kursował wózek z literatura drugoobiegową i należało się ukrywać. Okres przed rokiem 1980-tym przypomina w pewnym stopniu sytuację z przełomu wieków. Mamy nieliczne pisma - „Robotnika” i „Głos” w Warszawie, na Wybrzeżu „Robotnika Wybrzeża” czy „Bratniaka” i jeszcze kilka gazetek należących do nielegalnych organizacji. Wtedy i wtedy brakowało funduszy na działalność, a przemyt był utrudniony, aczkolwiek istniał. Istniał od czasów powojennych, a czasem kończył się wpadkami i procesami pokazowymi, jak choćby „proces taterników”.

No właśnie zagranicą, wydaje się, że epoka „Solidarności” była korzystniejsza. PPS mógł liczyć na wsparcie polskich emigrantów i zagraniczne organizacje socjalistyczne, a „Solidarność” miała silną emigrację, jeszcze z okresu II wojny, a później osoby, które wyjechały z PRL-u w okresie stanu wojennego. Do tego dochodziły zagraniczne związki zawodowe o silnej pozycji i przede wszystkim sprzyjające jej zachodnie rządy.

Absolutnie. „Solidarność”, w dobie „karnawału” i „stanu wojennego”, sprzyjali wręcz politycy u steru państw, włącznie z głównym mocarstwem, USA. Prawicowi, jak i lewicowi. W wielu państwach rządzili socjaldemokraci. Musiały liczyć się z silnymi związkam

Telewizja Republika