"Kapłan ubogich i żołnierzy". Mija 35 rocznica śmierci księdza ks. Jan Zieja
Mija 35 rocznica śmierci księdza ks. Jan Zieja. 19 października to także Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych – kapłanów, którzy w obliczu totalitarnego terroru pozostali wierni Bogu i Ojczyźnie.
"Kapłan ubogich i żołnierzy"
Jak przypomina IPN na X, w czasie wojny polsko-bolszewickiej chciał wziąć udział w walce. Zgodę dostał dopiero w połowie sierpnia – został mianowany kapelanem w 8. pułku legionowym. Na studia powrócił już w listopadzie 1920 roku z Krzyżem Walecznych na piersi.
W dwudziestoleciu międzywojennym ks. Zieja włączył się w działalność społeczną. Podczas wojny obronnej 1939 roku zostaje powołany do wojska jako kapelan w stopniu kapitana w 84 Pułku Strzelców Poleskich. Jego udział w kampanii kończy się w Modlinie, gdzie nie udaje się do niewoli razem ze zdrowymi żołnierzami, ale pozostaje wraz z rannymi, pełniąc wśród nich posługę. Z niewoli zwolniono go 21 listopada.
W czasie wojny związał się z Polskim Państwem Podziemnym i poświęcił najbardziej prześladowanym przez okupantów. W sierpniu 1942 roku zostaje kapelanem Szarych Szeregów, a także Komendy Głównej Armii Krajowej. W powstaniu nieustannie pełni posługę kapłańską poprzez spowiedź, grzebanie zmarłych i sprawowanie Mszy świętej. Działając na linii frontu, pomaga także w ratowaniu rannych. Sam ranny w nogę, zostaje umieszczony w Szpitalu Dzieciątka Jezus prowadzonym przez siostry elżbietanki. 27 września zostaje wzięty do niewoli.
Po wojnie trafia do Słupska, gdzie zainicjował budowę pierwszego pomnika upamiętniającego Powstanie Warszawskie. Od 1975 aktywnie włącza się w powstającą opozycję antykomunistyczną.
Został zapamiętany jako:
sygnatariusz protestu przeciwko zmianom w Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (List 59),
jeden z założycieli KOR w 1976 (przewodniczący Rady Funduszu Samoobrony Społecznej „KOR”) – jego podpis widnieje pod słynnym „Apelem do społeczeństwa i władz PRL” z 22 września 1976,
jeden z założycieli Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela w 1977.
Do końca życia był sympatykiem NSZZ „Solidarność”, której członków wspierał duchowo
- podkreślono we wpisie na X.
Źródło: Republika, X
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X