Przejdź do treści
17:10 Katedra w Kolonii zacznie w drugiej połowie roku pobierać opłaty za wstęp od turystów – poinformowała jej kapituła. Dochody mają pomóc pokryć rosnące koszty utrzymania i ochrony gotyckiej świątyni
15:00 Francuski lotniskowiec Charles de Gaulle wpłynął na wody Morza Śródziemnego. Ma wesprzeć sojuszników w regionie Bliskiego Wschodu
14:00 e-petrol.pl: w przyszłym tygodniu dalsze podwyżki na stacjach paliw
13:30 Indonezja wprowadzi zakaz sieci społecznościowych dla dzieci i młodzieży poniżej 16 lat
13:02 IMGW: Weekend słoneczny, z temperaturami do 15 st. C; od poniedziałku na termometrach nawet 17 st. C
11:35 Premier do prezydenta i szefa NBP ws. SAFE 0 proc.: proszę jak najszybciej dostarczyć konkrety, a gwarantuję, że w ciągu kilku godzin przekształcimy je w projekt ustawy. Jeśli dziś je dostanę, to w poniedziałek projekt trafi do Sejmu
11:04 NIK: są nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu wsparcia osób z niepełnosprawnością i ich opiekunów
Republika KONFLIKT NA BLISKIM WSCHODZIE: najnowsze doniesienia, komentarze, analizy - oglądaj Republikę, czytaj portal tvrepublika.pl, wejdź na nasz kanał YouTube
WAŻNE Podpisz apel do Prezydenta RP o zawetowanie ustawy SAFE - podpiszapel.org/wetodlasafe
WAŻNE Wspieraj Telewizję Republika! Przekaż 1,5 procent podatku za pośrednictwem Pallotyńskiej Fundacji Misyjnej "Salvatti.pl". Nr KRS: 0000 309 499. Cel szczegółowy: Niezależne Media SWS
WAŻNE Kluby „Gazety Polskiej” organizują Wielki Wyjazd na Monte Cassino w dniach 13–21 maja 2026. Szczegóły wielkiwyjazd.pl
Portal tvrepublika.pl informacje z kraju i świata 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Nie zasypiamy nigdy. Bądź z nami!
NBP Prezes NBP prof. Adam Glapiński o możliwości finansowania potrzeb zbrojeniowych Polski: Zamierzamy proponować takie działania, które nie będą prowadzić do uszczuplenia rezerw dewizowych. NBP nie proponuje „kredytu", a „przekazanie".
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Częstochowa zbiera podpisy na kandydatów do KRS codziennie od 12:00 do 16:00 pod Jasną Górą przy wjeździe na parking od ul. Klasztornej
Wydarzenie Informujemy, że powstał 557. Klub "Gazety Polskiej" Teresin (woj. mazowieckie) oraz nastąpiła zmiana Przewodniczącego w Klubie "Gazety Polskiej" Puck (woj. pomorskie)
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Głogów zaprasza na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim 7 marca, godz. 16:00 Restauracja "Pasjonata", ul. Piastowska 7, Głogów
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” na Twitterze/X zaprasza na pokój na żywo na platformie X z dziennikarzem TV Republika - Januszem Życzkowskim, 7 marca, godz. 17:00, Platforma – X.com/KlubyGP
Wydarzenie Klub "Gazety Polskiej" Pas de Calais Francja zaprasza na Mszę Św. w intencji rozpoczęcia działalności Klubu "Gazety Polskiej" Pas de Calais. 8 marca, godz. 9:15 Parafia Św Andrzeja Boboli. 93 rue de Vimy 62680 Mericourt we Francji
Wydarzenie Kluby „Gazety Polskiej” Gorzów Wlkp. oraz Słubice zapraszają na pikietę. 8 marca, godz. 12:00 przy Moście Granicznym w Słubicach
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Brzozów zaprasza na Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych 8 marca, godz. 12:00 Bazylika Mniejsza pw. Wniebowzięcia NMP w Starej Wsi
Wydarzenie Warszawski Klub Gazety Polskiej zaprasza do składania podpisów na listach kandydatów do KRS w siedzibie klubu, ul. Marszałkowska 7, wejście od ul. E. Zoli, godz. 8-20
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Góra Śląska zaprasza na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim 8 marca, godz. 14:30 PCDN i PPP, pl. Chrobrego 27, Góra Śląska
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Głogów i „Solidarność Wielkopolska” zapraszają na spotkanie z prof. Janem Majchrowskim, 8 marca, godz. 17, Zamek, Rydzyna k/Leszna
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Nowy Sącz im. J. Olszewskiego zaprasza na koncert piosenek Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Podziemna Armia Powraca” Pawła Piekarczyka. 8 marca, godz. 18:00. Parafia Matki Bożej Niepokalanej, Sanktuarium Świętej Rity
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Wejherowo zaprasza na spotkanie z Januszem Kowalskim, Michałem Wójcikiem, Michałem Kowalskim, 9 marca, godz. 16:30, Pałac Przebendowskich i Keyserlingów, ul. Zamkowa 2A, Wejherowo
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na spotkanie z sędziami dr Anną Dalkowską oraz sędzią Zbigniewem Łupina, 9 marca, godz. 17:00, Os. Klub KSM "Polonez", ul. Pocieszka 17, Kielce
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” w Piotrkowie Tryb. zaprasza na spotkanie z posłem Radosławem Foglem, 9 marca, godz. 18, w Gminnym Ośrodku Kultury w Woli Krzysztoporskiej
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Busko-Zdrój zaprasza na spotkanie z dziennikarzem TV Republika, Jakubem Maciejewskim. 10 marca, godz. 17:00, Pensjonat Sanato, ul. 1 Maja 29, Busko-Zdrój
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Toruń zaprasza na spotkanie otwarte z Markiem Jakubiakiem, Mariuszem Kałużnym i Andrzejem Śliwką, 10 marca, godz. 17.00, Centrum Dialogu, ul. Plac Frechowskiego 1, Toruń
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Długołęka zaprasza na spotkanie z Martą Morawiecką, 10 marca, godz. 19:30. Temat spotkania: „Wychowanie wczoraj i dziś”. Sala parafialna Długołęka, ul. Wiejska 24
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Sydney - Australia zapraszają na 11 Rajd Katyń 1940 – Smoleńsk 2010 – Australia-Pamiętamy! W dniach 10-13 kwietna. Program i trasa Rajdu: www.KlubyGP.pl
Wydarzenie Zapraszamy na wieczór autorski Oskara Kidy, autora książki „Kompetencja Prezydenta RP do powoływania sędziów”, 11 marca, godz. 16.00, Aleja Solidarności 129/131, Warszawa
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Tychy zaprasza na spektakl multimedialny oraz koncert piosenek patriotycznych Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Podziemna Armia Powraca” Pawła Piekarczyka. 11 marca, godz. 17:00. Kino Artystyczne Andromeda, Pl. Baczyńskiego 2, Tychy
Wydarzenie Klub „Gazety Polskiej” Kielce-Centrum zaprasza na koncert piosenek patriotycznych Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Podziemna Armia Powraca” Pawła Piekarczyka. 18 marca, godz. 17:00. Osiedlowy Klub KSM “POLONEZ” ul. Pocieszka 17, Kielce
Wydarzenie Gliwicki Klub "Gazety Polskiej" zaprasza na wiec poparcia Apelu Rady Miasta w sprawie reparacji wojennych od Niemiec, 19 marca, godz. 15, do Gliwickiego Ratusza
Wydarzenie Klub Gazety Polskiej w Iławie zaprasza na spotkanie otwarte z Markiem Jakubiakiem, Andrzejem Śliwką i Danielem Obajtkiem, 20 marca, godz. 17.00, miejska hala widowiskowo-sportowa, Al. Niepodległości 11B, Iława
NBP Prof. Adam Glapiński, Prezes NBP: Zasoby złota NBP urosną do 700 ton, a Polska znajdzie się na liście TOP 10 z największymi zasobami złota.

80 lat temu dowódca Armii Krajowej gen. „Bór” podjął decyzję o rozpoczęciu powstania w Warszawie

Źródło: Powstanie Warszawskie. Fot. PAP/CAF-reprodukcja

31 lipca 1944 r., o godzinie 19 łączniczki Armii Krajowej rozpoczęły doręczanie rozkazu o rozpoczęciu walki następnego dnia o godzinie „W” – 17:00. „Po pięciu blisko latach nieprzerwanej i twardej walki prowadzonej w podziemiach konspiracji stajecie dziś otwarcie z bronią w ręku” – pisał dowódca AK.

Powstanie Warszawskie było kulminacyjnym momentem akcji „Burza”. Niemal od początku okupacji niemieckiej i sowieckiej Polskie Państwo Podziemne, we współpracy z władzami Rzeczypospolitej na uchodźstwie, przygotowywało plany powstania, które miało rozpocząć się wraz z załamaniem niemieckiej machiny wojennej, tak jak miało to miejsce w październiku i listopadzie 1918 r. W 1943 r., w obliczu zbliżania się Armii Sowieckiej do granic II Rzeczypospolitej, plany powstańcze przybrały kształt akcji o kryptonimie „Burza”. W wydanym w listopadzie 1943 r. rozkazie dowódcy Armii Krajowej gen. Tadeusza Komorowskiego „Bora” napisano: „Wobec wkraczającej na ziemie nasze regularnej armii rosyjskiej wystąpić w roli gospodarza. Należy dążyć do tego, aby naprzeciw wkraczającym oddziałom sowieckim wyszedł polski dowódca mający za sobą bój z Niemcami i wskutek tego najlepsze prawo gospodarza. Miejscowy dowódca polski winien się zgłosić wraz z mającym się ujawnić przedstawicielem cywilnej władzy administracyjnej u dowódcy oddziałów sowieckich i stosować się do jego życzeń”.

Pierwotny plan „Burza” nie przewidywał walk na terenie dużych miast dla oszczędzenia ich mieszkańców i zabudowy. Jednak w lipcu 1944 roku dowódca AK gen. Komorowski wydał rozkaz zajmowania także dużych miast, który od 21 lipca dotyczył również stolicy, co przyczyniło się także do wybuchu Powstania Warszawskiego. Objęcie akcją większych miast uznano za ważne, by uwiarygodnić Polskie Państwo Podziemne jako gospodarza wobec wkraczającej Armii Czerwonej.

O podjęciu walk w stolicy zadecydowano 21 lipca 1944 r. na spotkaniu generałów Tadeusza Komorowskiego „Bora”, Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka” i Tadeusza Pełczyńskiego „Grzegorza”. Przez kilka następnych dni trwały konsultacje wewnątrz Komendy Głównej AK, której stanowisko przedstawiono następnie Janowi S. Jankowskiemu, Delegatowi Rządu na Kraj, w celu uzyskania jego akceptacji. Odbyło się także w tym czasie posiedzenie Rady Jedności Narodowej, na którym opowiedziano się za opanowaniem Warszawy przed wkroczeniem do niej Armii Czerwonej.

25 lipca 1944 r. gen. Komorowski wysłał do Londynu depeszę skierowaną do Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego, w której stwierdzał: „Jesteśmy gotowi w każdej chwili do walki o Warszawę. Przybycie do tej walki Brygady Spadochronowej będzie miało olbrzymie znaczenie polityczne i taktyczne. Przygotujcie możliwość bombardowania na nasze żądanie lotnisk pod Warszawą. Moment rozpoczęcia walki zamelduję”.

Tego samego dnia Rada Ministrów wydała uchwałę, w której upełnomocniła Delegata Rządu „do powzięcia wszystkich decyzji wymaganych tempem ofensywy radzieckiej, w razie konieczności bez uprzedniego porozumienia się z Rządem”. Dzień później premier Stanisław Mikołajczyk polecił ministrowi spraw wewnętrznych przesłać do kraju informację o tym, iż: „Na posiedzeniu Rządu RP zgodnie zapadła uchwała upoważniająca Was do ogłoszenia powstania w momencie przez was wybranym”.

Premier Mikołajczyk, udający się pod koniec lipca na rozmowy ze Stalinem, liczył, że ewentualny wybuch powstania w stolicy wzmocni jego pozycję negocjacyjną wobec Sowietów.

Opinii premiera nie podzielał Naczelny Wódz gen. Kazimierz Sosnkowski, który uważał, że w zaistniałej sytuacji zbrojne powstanie pozbawione jest politycznego sensu i w najlepszym przypadku zmieni jedną okupację na drugą. W depeszy do gen. Komorowskiego z 25 lipca 1944 r. stwierdzał m.in. „W obliczu szybkich postępów okupacji sowieckiej na terytorium kraju trzeba dążyć do zaoszczędzenia substancji biologicznej narodu w obliczu podwójnej groźby eksterminacji”. Generał Sosnkowski, jako Naczelny Wódz, nie podjął jednak jednoznacznej decyzji zabraniającej rozpoczęcia powstania.

31 lipca po południu dowódca AK gen. Tadeusz Komorowski „Bór” spotkał się z płk. Antonim Chruścielem, który przekazał „Borowi” nieprecyzyjną - jak się potem okazało - wiadomość o tym, że sowieckie czołgi są już na przedmieściach Pragi. Ta niesprawdzona informacja była jednym z powodów, dla którego wahający się jeszcze „Bór” podjął ostatecznie decyzję, że powstanie wybuchnie 1 sierpnia.

Przebieg kluczowej narady 31 lipca i podjętej wówczas decyzji o wybuchu Powstania Warszawskiego tak w swoich wspomnieniach przedstawił „Bór” Komorowski: „Tegoż dnia komendant Okręgu Warszawa-Miasto, 'Monter', oczekiwany był w kwaterze głównej o godzinie 6 po południu. Zjawił się niespodziewanie o piątej, z wiadomością, że sowieckie oddziały pancerne wdarły się w przyczółek niemiecki, zdezorganizowały jego obronę i że Radość, Miłosna, Okuniew, Wołomin i Radzymin są już w rękach rosyjskich. Po krótkiej naradzie uznałem, że nadszedł właściwy moment do rozpoczęcia walki o Warszawę”.

Na podjęcie decyzji o rozpoczęcie powstania wpływały także działania strony sowieckiej i jej zwolenników w Warszawie. „29 lipca 1944 r. mieniący się 'generałem dywizji' Julian Skokowski, dowódca marginalnej Polskiej Armii Ludowej, wydał odezwę wzywającą do powstania, kłamliwie twierdząc, że Warszawę opuściło dowództwo AK. Ponadto znane były już wówczas okoliczności „współpracy” AK z Armią Czerwoną podczas akcji „Burza” na froncie wschodnim – aresztowania, wywózki na wschód bądź przymusowe wcielenia żołnierzy AK do 1. Armii Wojska Polskiego” – mówił w rozmowie z PAP Michał Tomasz Wójciuk z działu historycznego Muzeum Powstania Warszawskiego.

O rozpoczęcie walki od 29 lipca nawoływały także sowieckie rozgłośnie radiowe: „Ludu Warszawy! Do broni! Niech cała ludność stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłę. Przysyłajcie wiadomości, pokazujcie drogi. Milion ludności Warszawy niech stanie się milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność”.

29 lipca przed Komendantem Głównym i dowódcą Okręgu Warszawskiego stawił się kurier rządu RP Jan Nowak-Jeziorański W trakcie spotkania poufnie przekazał gen. Tadeuszowi Pełczyńskiemu swoją ocenę sytuacji, przestrzegając przed wybuchem zrywu. To wtedy padły słynne słowa: „Jeżeli Burza w Warszawie została pomyślana jako demonstracja polityczno-wojskowa, to nie będzie ona miała żadnego wpływu na politykę sojuszników, a jeśli chodzi o opinię publiczną na Zachodzie, będzie to dosłownie burza w szklance wody”. Pełczyński odpowiedział, że zdaje sobie sprawę z konsekwencji zajęcia Polski przez Sowietów, podkreślił jednak, iż wszyscy muszą wypełnić swój obowiązek do końca.

„Wychodziłem z mieszkania na Śliskiej z ciężkim sercem” – pisał po latach Jeziorański. Spotkanie uświadomiło mu, że „misja była spóźniona, mogła co najwyżej pogłębić jeszcze bardziej wewnętrzną rozterkę tych ludzi w chwili, kiedy każda decyzja była zła”. Jeziorański w Warszawie nabrał pewności, że dowództwo AK przestało brać pod uwagę decyzje podejmowane w Londynie i działa wyłącznie na własną rękę. Tego samego dnia spotkał się z Delegatem Rządu na Kraj. Jan Stanisław Jankowski wysłuchał raportu Jeziorańskiego i stwierdził, że wybuch powstania w Warszawie jest nieunikniony: „Niech pan sobie wyobrazi – użył w tym miejscu plastycznego porównania – człowieka, który przez pięć lat rozpędza się do skoku przez jakiś mur, biegnie coraz szybciej i o krok przed przeszkodą pada komenda: stop! On tak się już rozpędził, że zatrzymać się nie może. Jeśli nie skoczy, rozbije się o mur. Tak jest właśnie z nami”.

31 lipca ok. godz. 19 z gmachu przy ul. Filtrowej 68, gdzie mieściła się konspiracyjna kwatera sztabu dowódcy Okręgu AK Warszawa-Miasto, płk Chruściel „Monter” przekazał ostateczny rozkaz. „Alarm - do rąk własnych Komendantom Obwodów (…). Nakazuję 'W dnia 1.8. godzina 17. Adres m.p. Okręgu: Jasna nr 22 m. 20 czynny od godziny 'W'. Otrzymanie rozkazu natychmiast kwitować" – rozkazywał komendant Okręgu AK Warszawa-Miasto. Godzinę wybuchu powstania o 17.00 Chruściel uzasadniał tym, że w popołudniowym tłoku na ulicach żołnierzom podziemia łatwiej będzie niepostrzeżenie dotrzeć na miejsca zbiórek. W rzeczywistości rozkaz wydano na tyle późno, że rozkaz do stawienia się w miejscu zbiórki nie dotarł do wielu żołnierzy Armii Krajowej.

Decyzja gen. Komorowskiego została opublikowana z datą 1 sierpnia w „Biuletynie Informacyjnym”. „ŻOŁNIERZE STOLICY. Wydałem dziś upragniony przez Was rozkaz do jawnej walki z odwiecznym wrogiem Polski, najeźdźcą niemieckim. Po pięciu blisko latach nieprzerwanej i twardej walki prowadzonej w podziemiach konspiracji stajecie dziś otwarcie z bronią w ręku, by Ojczyźnie przywrócić Wolność i wymierzyć zbrodniarzom niemieckim przykładną karę za terror i zbrodnie dokonane na ziemiach Polski. Warszawa, 1.VIII-1944 r. Dowódca Armii Krajowej (-) BÓR”.

Dla wszystkich stron – Niemców, ludności cywilnej i Armii Krajowej – już o poranku 1 sierpnia było jasne, że w każdej chwili w Warszawie może dojść do wybuchu. „Po drodze wstąpiłem do kościoła Karola Boromeusza przy ulicy Chłodnej, w którym zobaczyłem wielu młodych ludzi, którzy modlili się klęcząc w kompletnej ciszy. Po wyjściu z kościoła napotkałem grupę młodzieńców ubranych przeważnie w nieprzemakalne płaszcze, przepasanych pasami. Idąc za nimi obserwowałem ich sylwetki. Kilku z nich ukrywało broń pod płaszczami, zdradzały to nienaturalne wypukłości ich odzieży. Jezdnią mknęły pojedyncze samochody ciężarowe, załadowane żołnierzami niemieckimi, którzy trzymali broń gotową do strzału. Wskazówki zegara posuwały się nieubłaganie. Zbliżała się godzina 'W'” – pisał w swoich wspomnieniach „Lata chmurne, lata dumne” Felicjan Majorkiewicz, Cichociemny, oficer Komendy Głównej AK. Pierwsze walki wybuchły już w czasie koncentracji oddziałów, około godziny 14 w okolicy placu Wilsona na Żoliborzu.

PAP
Oddaj swój głos

Jak oceniają Państwo ten ruch służb Tuska wobec prof. Cenckiewicza?

Choices

Wiadomości

Groziła jej amputacja. Teraz wróciła do ćwiczeń fizycznych po tragicznym wypadku

Polacy negatywnie o gospodarce pod rządami Tuska

Stare myśliwce Iranu nie mają szans. W starciu z Zachodem spadają jeden po drugim

Niesiołowski i jego chorobliwa nienawiść. Tym razem zaatakował prezydenta

ONZ ogłosiła, która grupa religijna jest najbardziej prześladowana

„Stop Pakt”! Ruch Obrony Granic chce zablokować zapisy paktu migracyjnego

Profesor Roszkowski wygrał w sądzie z Barbarą Nowacką

Tusk robi się coraz bardziej nerwowy. Jaki: Niemcy nie będą zadowoleni

Turniej ATP w Indian Wells. Majchrzak czwartym Polakiem, który zagra z Djokovicem

Europa pogrąża się atakując życie i wolność

Alarm! Brazylia nie jest w stanie udowodnić, że do Europy nie trafia szkodliwa dla zdrowia wołowina

Dlaczego niemieckie firmy robią produkty ,,dedykowane Polsce''? Tak oszczędzają?

Koniec kontrowersyjnego procesu. Zapadł wyrok w sprawie kredytu Żurka

Prezydent Chełma pokazuje ceny paliw. Na stacji miejskiej taniej niż na Orlenie

Onet musi opublikować sprostowanie. Łukasz Piebiak triumfuje

Najnowsze

Groziła jej amputacja. Teraz wróciła do ćwiczeń fizycznych po tragicznym wypadku

ONZ ogłosiła, która grupa religijna jest najbardziej prześladowana

„Stop Pakt”! Ruch Obrony Granic chce zablokować zapisy paktu migracyjnego

Profesor Roszkowski wygrał w sądzie z Barbarą Nowacką

Tusk robi się coraz bardziej nerwowy. Jaki: Niemcy nie będą zadowoleni

Polacy negatywnie o gospodarce pod rządami Tuska

Stare myśliwce Iranu nie mają szans. W starciu z Zachodem spadają jeden po drugim

Stare myśliwce Iranu nie mają szans. W starciu z Zachodem spadają jeden po drugim

Niesiołowski i jego chorobliwa nienawiść. Tym razem zaatakował prezydenta