USA miały zaproponować wznowienie tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę
Powrót rosyjskiego gazu do Europy przez ukraińskie gazociągi w najbliższym czasie jest mało prawdopodobny – ocenił Kreml. Wypowiedź Moskwy pojawiła się po doniesieniach „The Wall Street Journal” o propozycji administracji Donalda Trumpa, która miała zakładać wznowienie tranzytu surowca w zamian za wstrzymanie rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Plan przewidywał również udział amerykańskiej firmy i specjalne zabezpieczenie pieniędzy ze sprzedaży gazu.
Rosja nie spodziewa się szybkiego wznowienia dostaw gazu ziemnego do Europy przez terytorium Ukrainy. Takie stanowisko przedstawił w poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, odnosząc się do doniesień o możliwym porozumieniu energetycznym między Moskwą a Kijowem.
Jak informuje „The Moscow Times”, powołując się na wypowiedź Pieskowa, rosyjskie władze uważają, że obecne warunki nie pozwalają na realizację takiego scenariusza.
- Szczerze mówiąc, sytuacja na miejscu bardzo jasno pokazuje, że takie plany są obecnie niemożliwe do zrealizowania – powiedział rzecznik Kremla podczas codziennej konferencji prasowej.
Jednocześnie nie wykluczył, że sytuacja może wyglądać inaczej w przyszłości.
Jeśli chodzi o przyszłość, zobaczymy – dodał Pieskow.
USA miały zaproponować wznowienie tranzytu gazu przez Ukrainę
Wypowiedź przedstawiciela Kremla jest reakcją na wcześniejsze doniesienia „The Wall Street Journal”. Według amerykańskiego dziennika administracja Donalda Trumpa miała przedstawić we wrześniu propozycję wznowienia dostaw rosyjskiego gazu do Europy przez Ukrainę.
Pomysł miał być częścią rozmów dotyczących zimowego rozejmu energetycznego. Jego głównym założeniem było skłonienie Moskwy do zaprzestania ataków na ukraińską sieć energetyczną.
Zwolennicy rozwiązania wskazywali na potencjalne korzyści dla kilku stron. Ukraina mogłaby ponownie zarabiać na opłatach tranzytowych, Rosja odzyskałaby możliwość sprzedaży części surowca na europejskim rynku, a państwa europejskie mogłyby ograniczyć koszty zakupu gazu potrzebnego między innymi do ogrzewania.
Propozycja zakładała jednak zastosowanie specjalnego mechanizmu finansowego.
Amerykańska firma i specjalne konto. Tak miał wyglądać plan
Według doniesień „The Wall Street Journal” rosyjski gaz miałby być sprzedawany za pośrednictwem amerykańskiej firmy. Takie rozwiązanie miałoby pomóc ominąć europejskie sankcje związane z rosyjskim sektorem energetycznym.
Pieniądze uzyskane ze sprzedaży surowca trafiałyby na specjalne konto powiernicze (escrow). Mechanizm miałby uniemożliwić Moskwie swobodne korzystanie z tych środków i przeznaczanie ich na finansowanie działań wojennych przeciwko Ukrainie.
Na razie nie ma jednak potwierdzenia, że propozycja przekształciła się w konkretne uzgodnienia między zainteresowanymi stronami.
Kreml wskazuje na nowych odbiorców rosyjskiego gazu
Dmitrij Pieskow zaznaczył, że ewentualne wznowienie dostaw przez Ukrainę zależałoby od kilku czynników.
Wymienił przede wszystkim gotowość kupujących i sprzedających, a także możliwości techniczne oraz handlowe dostawców.
Rzecznik Kremla podkreślił jednocześnie, że Europa nadal pozostaje atrakcyjnym rynkiem energetycznym. Moskwa coraz większe znaczenie przypisuje jednak państwom Globalnego Południa.
Według Pieskowa kraje te stają się ważnymi ośrodkami wzrostu gospodarczego, a ich zapotrzebowanie na ropę i gaz będzie w kolejnych latach rosło. Rosja deklaruje gotowość do zaspokajania ich potrzeb energetycznych.
Rosyjski gaz w Europie. Udział Moskwy znacznie mniejszy niż przed wojną
Dostawy rosyjskiego gazu rurociągami do Europy zostały w dużej mierze ograniczone po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku.
Unia Europejska zapowiedziała całkowite zakończenie importu rosyjskiej ropy i gazu do końca 2027 roku.
Nie oznacza to jednak, że rosyjski surowiec całkowicie zniknął z europejskiego rynku.
Według danych amerykańskiego Instytutu Ekonomii Energetycznej i Analizy Finansowej (IEEFA), w pierwszym kwartale 2026 roku Unia Europejska zaimportowała 6,9 mld metrów sześciennych rosyjskiego gazu. To o 16 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku i największy kwartalny wolumen od 2022 roku.
Mimo tego udział Rosji w europejskim zużyciu gazu jest obecnie znacznie mniejszy niż przed rozpoczęciem wojny.
Obecnie rosyjski surowiec odpowiada za około 11 proc. konsumpcji gazu w Europie. Przed inwazją z 2022 roku było to aż 45 proc.
Na razie powrót rosyjskiego gazu do Europy przez Ukrainę pozostaje jedynie przedmiotem dyskusji. Moskwa nie widzi możliwości szybkiego wdrożenia takiego rozwiązania, a unijna strategia zakłada dalsze uniezależnianie się od rosyjskich surowców energetycznych.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X