Ropa tanieje na świecie, a kiedy paliwa zaczną tanieć w Polsce?
Jak informują maklerzy, ropa na globalnych rynkach tanieje w czwartek o ponad 1 proc.
Aktualne notowania...
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na XI jest na NYMEX w Nowym Jorku po 94,10 USD - niżej o 1,04 proc.
Brent na ICE na XII jest wyceniana po 104,51 USD za baryłkę, w dół o 1,46 proc.
Z czego wynika taka sytuacja?
Analitycy oceniają, że obecne spadki notowań ropy sugerują, iż choć obawy dotyczące zakłóceń w dostawach nadal wspierają ceny, to ropa naftowa pozostaje tymczasowo pod wpływem ponownej oceny potencjału ożywienia dostaw przez rynek.
"Ataki na Aramco wieczorem 13 października oraz na statki w Cieśninie Ormuz w dniach 13–14 października zwiększyły obawy o bezpieczeństwo infrastruktury energetycznej i transportu ropy z Zatoki. Jednak obecnie nie ma wystarczających dowodów, by stwierdzić, że atak na Aramco zakłócił produkcję ropy"
- napisał w rynkowej nocie Linh Tran, analityk rynku w XS.com.
Jednak odbudowane przepływy eksportowe ropy z Zatoki Perskiej częściowo ograniczają dalsze wzrosty cen.
"Ostatnie ataki Huti nie spowodowały poważniejszych zakłóceń w dostawach ropy, czego obawiał się rynek, a to spowodowało spadek premii w cenach ropy za ryzyko geopolityczne"
- mówi Takahiro Asoaka, starszy ekonomista w Instytucie Badań Itochu.
"Dodatkowo słabsze prognozy MAE dotyczące popytu zwiększają presję spadkową cen ropy"
- dodaje.
Według raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) opublikowanego 14 października, eksport ropy naftowej od producentów z Zatoki Perskiej wzrósł we wrześniu do ponad 75 proc. poziomu sprzed wojny.
Agencja prognozuje również, że globalny popyt na ropę spadnie o 2,6 miliona baryłek dziennie w 2026 roku w porównaniu z 2025 rokiem.
Jednak MAE nadal przewiduje, że rynek pozostanie z niedostateczną podażą ropy do końca roku. Dlatego odbudowa podaży i osłabienie konsumpcji mogą ograniczyć wzrosty cen, ale nie są jeszcze wystarczające, by wyeliminować obawy dotyczące trudnych warunków rynkowych.
Tymczasem Stany Zjednoczone rozważają złagodzenie ograniczeń wobec niektórych statków, pozwalając im przewozić ropę naftową i produkty naftowe w celu zmniejszenia barier transportowych i kosztów frachtu.
Perspektywa płynniejszych przepływów ropy może ograniczyć dalsze wzrosty cen, choć rzeczywisty wpływ będzie zależał od praktycznej realizacji.
Analitycy informują, że środowy raport o zapasach ropy i jej produktów w USA będzie ważnym wydarzeniem wartym uwagi rynków, po tym jak Amerykański Instytut Paliw (API) wskazał w swoich wyliczeniach na mocny spadek amerykańskich zapasów ropy naftowej w tygodniu zakończonym 9 października.
API podał, że zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych spadły o 11,1 mln baryłek.
W hubie magazynowym Cushing zapasy ropy zwiększyły się jednak o 1,8 mln baryłek.
Wzrosły też krajowe zapasy benzyny - o 1,1 mln baryłek, ale zapasy paliw destylowanych spadły o 1,5 mln baryłek
- wynika z najnowszych wyliczeń API.
Źródło: Republika, canva.com, PAP
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Jesteśmy na Youtube: Bądź z nami na Youtube
Jesteśmy na Facebooku: Bądź z nami na FB
Jesteśmy na platformie X: Bądź z nami na X
Najnowsze
Bąkiewicz ujawnia kulisy wydarzeń pod TK! „Następuje korozja tego systemu”
UJAWNIAMY. Właściciel pizzerii z Jagodna to wielokrotnie skazywany przestępca. Donald Tusk dziękował mu po wygraniu wyborów
W tym kraju ramach walki z gangami otwarto nowe megawięzienie o zaostrzonym rygorze