Nawet "Gazeta Wyborcza" nie broni już polityki paliwowej Tuska. U sąsiadów zatankujemy taniej
Tydzień po zakończeniu drugiej odsłony rządowego programu CPN, ceny paliw w Polsce zbliżyły się do europejskich średnich. A u naszych sąsiadów z południa można nawet zatankować taniej – pisze „Gazeta Wyborcza” przytaczając dane Komisji Europejskiej. Rząd Tuska wciąż uważa, że nic w tej sprawie nie da się zrobić, a opozycja domaga się, podobnie jak większość Polaków wsparcia władz w tej sprawie.
Koniec z tańszym tankowaniem
Na początku tego tygodnia za litr diesla w Polsce trzeba było zapłacić średnio równowartość 1,98 euro – wynika z najnowszych danych Komisji Europejskiej. To cena poniżej średniej dla całej UE, wynoszącej 2,11 euro.
Gazeta wskazuje, że nieco taniej można było zatankować diesla na Słowacji (1,91 euro), Czechach (1,96 euro), a także na Węgrzech (1,86 euro), w Chorwacji (1,91 euro), Słowenii (1,88 euro), Rumunii (1,94 euro) i Bułgarii (1,81 euro), a na zachodzie Europy – w Hiszpanii (1,8 euro).
Natomiast litr benzyny 95-oktanowej kosztował w Polsce na początku tygodnia przeciętnie 1,81 euro, mniej więcej tyle samo, co w Hiszpanii i w Czechach, i poniżej średniej dla całej Unii (2,04 euro) - podaje KE.
W Szwecji litr tej benzyny kosztował przeciętnie 1,59 euro (dzięki tamtejszej wersji CPN). Mniej od Szwedów płacili jedynie kierowcy w Bułgarii (1,57 euro). W Słowacji było to 1,77 euro, na Węgrzech 1,64 euro, w Chorwacji 1,73 euro a w Słowenii 1,63 euro - wylicza „GW”.
Najnowsze
Nieudane interwencje poselskie na policji. „Ten facet nie odpowiedział na żadne pytanie"
Papież Leon XIV wraca do zdrowia po operacji nowotworu. Lekarz ujawnia szczegóły
Macierewicz wzywa do wielkiej mobilizacji Polaków przed Marszem Niepodległości. „Niech nas będzie milion ludzi!”