„Wolne głosy”. Wierzchołowski: Raport wyraźnie pokazuje, że w prezydenckim tupolewie doszło do eksplozji

Artykuł
Fot. flickr.com/Blogpress.pl

W raporcie podkomisji smoleńskiej, który przedstawił jej szef Antoni Macierewicz podczas VII Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej”, „mamy m.in. dźwięk wybuchu, który został nagrany na rejestratorze CVR, czyli popularnie czarnej skrzynce. Podkomisja oczyściła nagranie ze skrzynki, które było celowo zaszumione i odkryto dźwięk eksplozji” - powiedział redaktor naczelny portalu niezależna.pl Grzegorz Wierzchołowski w programie „Wolne głosy” na antenie TV Republika.

- Antoni Macierewicz wyjaśnił, że chodziło o pierwszą eksplozję, do której doszło na skrzydle – dodał Wierzchołowski i podkreślił, że może to być kluczowy dowód na to, że w prezydenckim tupolewie doszło do eksplozji.

- Wnioski, jakie płyną z raportu, są takie, że bezpośrednią przyczyną katastrofy były dwa wybuchy: jeden na skrzydle, drugi w lewej części centropłatu – podkreślił gość Adriana Stankowskiego.

Ważna jest analiza rozrzutu ciał

- Poza tym dźwiękiem, który będzie w materiale filmowym stanowiącym część raportu końcowego, jest tutaj bardzo ważna analiza rozłożenia członków ciał na wrakowisku. Okazało się, że już przed pierwszymi śladami uderzenia samolotu w ziemię, znaleziono liczne części ciał ofiar. Chodzi o rozdrobnione narządy wewnętrzne – zaznaczył Wierzchołowski, co świadczy o tym, że „musiała zadziałać wielka siła”.

Kolejnym śladem jest rozłożenie ciał ofiar katastrofy. „Większość poparzonych ofiar znajdowała się poza strefą pożaru naziemnego. Niektóre z nich nawet 50 metrów od tej strefy” – podkreślił gość TV Republika. Ponadto, jak zaznaczył, „u wielu osób znaleziono fragmenty ciał obcych, odłamki poszycia, szkło, fragmenty łożyska. Nie da się wytłumaczyć takiego rozrzutu zwykłym uderzeniem samolotu o ziemię” - zauważył.

W obu samolotach zidentyfikowano ślady substancji wybuchowych

Jak podkreślił Wierzchołowski, na szczątkach wraku samolotu „zidentyfikowano trzy substancje wybuchowe: trotyl, pentryt i heksogen. Ślady identycznych substancji znaleziono też w lewym skrzydle bliźniaczego tupolewa, który również był remontowany w Rosji. Ten, kto umieścił materiały w 101., umieścił je również w 102.” - zaznaczył redaktor naczelny niezależnej.pl.

Wierzchołowski zaznaczył, że w raporcie została również ukazana skala współpracy ówczesnego rządu Donalda Tuska przy ukrywaniu prawdy o katastrofie smoleńskiej. „Nie będzie do śmiechu politykom PO, którzy wówczas w rządzie Donalda Tuska się znajdowali. Mieliby wiele do powiedzenia w sprawie współpracy przy ukrywaniu dowodów” - podkreślił.

Źródło: TV Republika

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy