„W Punkt”. Wąsik: Część zatrzymanych imigrantów ma powiązania z Moskwą

Fot. Twitter / MSWiA

– 10% przebadanych osób przybyły z Moskwy i uczestniczyli w różnych kursach moskiewskich. Są doskonale zaznajomieni z bronią – mówił w wieczornym programie „W Punkt” na antenie TV Republika Maciej Wąsik wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

– 50 z 200 zbadanych osób, które są częścią z 1200 zatrzymanych imigrantów, budzi niepokój służb. Znajdują się te osoby w zamkniętych ośrodkach dla uchodźców. Ośrodki są dobrze strzeżone. Prokuratura niedługo podejmie potrzebne działanie. Mogę zapewnić wszystkich telewidzów, że osoby te przebywają w izolacji – wyjaśnił wiceminister.

– Na początku spodziewaliśmy się, że są to osoby, które wykupiły wycieczkę do Europy. Pewnie jest to większość tych imigrantów. Wydaje się, że to są osoby pchane przez reżym. Jednak są też osoby, które nie pojawiły się tam przez przypadek. Odzyskaliśmy dane z telefonów osób, które zniszczyły na widok straży Granicznej i wypierały się swojej tożsamości – wyjawił polityk.

– Część uchodźców to dzieci. Ale wielu jest młodych mężczyzn i tych trzeba zbadać. Bezwzględność działań na granicy jest obliczona na reakcję osób, które nie wierzą, że można takie rzeczy zrobić w takim celu. Od Litwy mamy informację o dwójce dzieci, które ledwo odratowali. Rodzice nafaszerowali je lekami, żeby nie płakały podczas przejścia granicy litewsko-białoruskiej. Badania wykazały, że u dzieci był użyty metadon. Silny lek przeciwbólowy, substytut heroiny. Tak naprawdę narkotyk. Jeżeli opinia publiczna danego kraju zobaczy, że uchodźcy umierają, będzie nacisk na władze na przyjmowanie tych ludzi. Jednak nie wszystkich można wprowadzać do obiegu społecznego – zapewniał wiceminister.

Źródło: TV Republika

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy