Szokujące ustalenia komisji smoleńskiej. Szczegóły dziś o godz. 20 w TV Republika

mm/ajg 18-09-2021, 09:35
Artykuł
Fot. domena publiczna

Antoni Macierewicz podczas nadzwyczajnego zjazdu Klubów Gazety Polskiej w Sulejowie mówił o szokujących ustaleniach dotyczących dramatu sprzed 11 lat. Potwierdził, że na samolocie, który został zniszczony w Smoleńsku, znaleziono ślady heksogenu, pentrytu i trotylu. Już dziś na antenie TV Republika o godz. 20 zostaną przedstawione wstrząsające ustalenia podkomisji smoleńskiej. To trzeba zobaczyć!

W tym samym skrzydle, lewym, samolotu 102 [tzw. bliźniaczy tupolew, który także w 2009 r. był remontowany w Rosji], znaleźliśmy ten sam materiał wybuchowy, który został znaleziony na resztkach samolotu nr 101 – ujawnił szef podkomisji smoleńskiej.

Podczas VII Nadzwyczajnego Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej"”Antoni Macierewicz ujawnił, że na rejestratorze CVR, czyli tzw. czarnej skrzynce rejestrującej dźwięki z kokpitu, nagrał się dźwięk eksplozji z Tu-154.

Nigdy nie było tak dokładnie przebadanej katastrofy

- Nigdy w historii wypadków lotniczych nie było tak dokładnie przebadanej katastrofy. Nie da się będąc rozumnym człowiekiem zaprzeczyć, że doszło do zamachu i nie da się zaprzeczyć, że polskie władze pomogły przynajmniej w tuszowaniu śledztwa - powiedział redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz, komentując zaprezentowane ustalenia komisji smoleńskiej, w rozmowie z Portalem TV Republika.

- Przebadano wszystkie dostępne zdjęcia, przebadano wszystkie możliwe ślady. Ślady wybuchów, które potwierdzono, badano kilkakrotnie w różnych miejscach, różnymi metodami. Nie sposób zaprzeczyć, tego, ze na szczątkach maszyny znalazły się ślady materiałów wybuchowych, ponieważ użyta metodologia wyklucza pomyłkę, ona jest niemożliwa przy tylokrotnie powtórzonym badaniu - zaznaczył Sakiewicz.

Jak podkreślił redaktor naczelny „GP”, z ustaleń komisji wynika, że „przygotowywano również wariant B, czyli wysadzenia drugiego Tupolewa, bo w tym samym miejscu w którym w pierwszym samolocie nastąpiła eksplozja, znaleziono w Polsce ślady materiałów wybuchowych. Nie było już samych materiałów, ale widać, że zostały tam umieszczone wcześniej i nie ma tu możliwości pomyłki. Wykryto trzy rodzaje materiałów, bardzo typowych dla środków terrorystycznych wysokiego stopnia specjalizacji. Takich dokładnie użyto w pierwszym tupolewie” - dodał.

Informatorzy byli wydawani rosyjskim służbom

- Przerażające są informacje o wydawaniu informatorów rosyjskich, którzy próbowali nam udzielić informacji. o tym co wydarzyło się w Smoleńsku. Wszyscy Rosjanie, którzy się zgłosili, żeby informować polskie służby zostali wydani służbom rosyjskim. Czegoś takiego nie było chyba w historii świata, żeby służby jednego państwa wydały swoich informatorów świadomie służbom drugiego państwa - przypomniał Sakiewicz informacje przekazane przez szefa komisji smoleńskiej.

- Mamy informacje o ogromnej skali zaangażowania ówczesnych władz w tuszowanie śledztwa. Ogromnej, tzn. nawet kiedy pojawiły się dowody, że mógł to być zamach, że nastąpiła eksplozja, zakazywano ich publikacji, albo nawet zakazywano dostępu naukowcom w komisji, żeby jedni drugim ich nie przekazywali, żeby nie mogli ich badać i to wszystko pozostało na papierze. Nie da się będąc rozumnym człowiekiem zaprzeczyć, że doszło do zamachu i nie da się zaprzeczyć, że polskie władze pomogły przynajmniej w tuszowaniu śledztwa - podkreślił redaktor naczelny „GP”.

Już dziś na antenie TV Republika o godz. 20 zostaną przedstawione wstrząsające ustalenia podkomisji smoleńskiej. To trzeba zobaczyć!
macierewicz_wnioski_670

Źródło: niezalezna.pl/Portal TV Republika

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy