Nawrocki: „Demografia i ceny energii to kluczowe wyzwania dla Polski”
Dr Karol Nawrocki na konferencji prasowej podkreślił znaczenie przeciwdziałania depopulacji oraz inwestycji w energię atomową. „Drastyczne zmiany demograficzne i wzrost cen energii to zagrożenia, które wymagają zdecydowanych działań” – zaznaczył.
Nawrocki rozmawia z przedsiębiorcami
Nasze rozmowy z przedsiębiorstwami odnosiły się choćby do kwestii demografii i depopulacji państwa polskiego. Depopulacja w 2030 roku wpłynie na ekonomię i gospodarkę. Ta drastyczna zmiana demograficzna, która w 2100 roku ma doprowadzić do sytuacji, w której Polaków będzie poniżej 30 milionów – jeżeli politycy i prezydent nie będą temu przeciwdziałać. To rzecz zasadnicza także dla ekonomii
- powiedział dr Karol Nawrocki na konferencji prasowej w Warszawie.
Atom może uratować sytuację z dostępem do taniej energii
Dodał również: „Rozmawialiśmy również o cenach energii elektrycznej, które dziś trwożą Polaków. Są wypadkową – co ustaliliśmy z przedsiębiorcami – polityki klimatycznej, która jest zagrożeniem dla Polski w 2025 roku. Chcę mocno podkreślić, że prezydencja Polski w radzie UE jest szansą na renegocjacje polityki klimatycznej, która znajduje odbicie we wzroście cen energii w polskich domach […] Bardzo ważna jest inwestycja w energię tanią, elastyczną – atomową. Jest ona niezbędna do funkcjonowania wszystkich sektorów gospodarki państwa Polskiego”.
Źródło: Republika
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Polecamy Hity w sieci
Wiadomości
Rząd Tuska ulega "zielonym" kłamstwom, a jego minister mówi takie rzeczy! Gróbarczyk: to są nienormalni ludzie
Tusk zabrał głos po spotkaniu "koalicji chętnych". Wyjawił, jakie oczekiwania w sprawie Ukrainy są do Polski
Najnowsze
Tusk zabrał głos po spotkaniu "koalicji chętnych". Wyjawił, jakie oczekiwania w sprawie Ukrainy są do Polski
Paragrafem w księdza. Prokuratorskie zarzuty za wysłanie maila
Michalik nie przestaje szokować. Domaga się wyrzucenia USA z NATO i "wciągnięcia" Chin do sojuszu