Martwy łoś i drut kolczasty. Dziennikarka Onetu powiela białoruskie manipulacje

Artykuł
Aby chronić dzikie zwierzęta przed okaleczeniem, żołnierze stawiają po obydwu stronach ogrodzenia specjalną siatkę
Fot. Twitter/@mblaszczak

Propagandziści reżimu Alaksandra Łukaszenki nie próżnują, starając się oczernić polskie działania będące odpowiedzią na sterowany z Mińska kryzys migracyjny na granicy. Tym razem, strona białoruska przedstawiła nagranie ukazujące martwego łosia, który jakoby zginął na polskim drucie kolczastym. Dziennikarka Onetu Edyta Żemła podchwyciła temat, oskarżając stronę polską o „barbarzyństwo”. Żurnalistka doczekała się odpowiedzi ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej.

Na granicy polsko-białoruskiej wojsko instaluje płot o wysokości 2,5 metra z drutu kolczastego. Aby chronić dzikie zwierzęta przed okaleczeniem, żołnierze stawiają po obydwu stronach ogrodzenia specjalną siatkę. 

Tymczasem, białoruscy propagandziści opublikowali film, jakoby w wyniku zaplątania się w polskie zasieki zginąć miał łoś

Dziennikarka Onetu najwyraźniej zapomniała o podstawowej zasadzie swojego fachu, jaką jest weryfikacja informacji przed publikacją i wyraziła swoje oburzenie w mediach społecznościowych, pomstując na „barbarzyństwo”, jakim w jej mniemaniu jest ogrodzenie utrudniające reżimowi Łukaszenki wykorzystywanie migrantów z Azji i Afryki w charakterze żywej broni przeciw Unii Europejskiej. 

Żemle odpowiedziało Ministerstwo Obrony Narodowej, które wyjaśniło jej, dlaczego nagranie nie jest prawdziwe i w uszczypliwy sposób pogratulowało rozprzestrzeniania fałszywej wiadomości, która powstała w celu zaszkodzenia wizerunkowi Polski i przedstawienia w złym świetle działań prowadzonych na granicy z Białorusią

 

 

 

 

Źródło: Twitter

Komentarze
Zobacz także
Nasze programy